Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 10:17:29
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: jak zimować chryzantemy  (Przeczytany 3854 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
emil
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 17


« : Grudzień 10, 2006, 10:33:50 »

Witam,
mam takie pytanko ,jaki jest sprawdzony sposób zimowania chryzantem doniczkowych chodzi mi te pierwszolistopadowe?Z góry dziękuje za odpowiedź Pozdrawiam
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Grudzień 10, 2006, 12:26:19 »

Napisz jakie masz warunki. Masz pomieszczenie w którym temp. nie spada poniżej zera, ale i nie wzrasta powyżej 5 stopni?
Zapisane
emil
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 17


« Odpowiedz #2 : Grudzień 12, 2006, 15:43:58 »

Posiadam tylko nieogrzewany tunel foliowy.Pozdrawiam
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #3 : Grudzień 12, 2006, 19:48:48 »

Jeśli nie masz piwnicy to zadołuj je w tunelu. Przed nadejściem autentycznej zimy zasyp górę roślin trocinami, słomą, sianem. Jeśli nie masz dużo to spraw sonie takie 5 litrowe butelki plastikowe możesz nasadzić je na górę i obsypać dodatkowo ziemią. Butelki zostaw otwarte. Do momentu autentycznych mrozów. Kiedy temp. spadnie poniżej -10 stopni możesz to okryć jeszcze agrowłókniną najlepiej złożoną w kilka warstw.
Ponieważ nie wiadomo jakie masz odmiany musisz się przygotować na to, że nie wszystkie rośliny przetrwają mimo zabezpieczeń. A te co przetrwają będziesz miał cały sezon, by je oznaczyć i wiedzieć czy można je zostawić w gruncie na zimę pod lekkim okryciem.
Zapisane
bura4
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 997


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #4 : Listopad 29, 2008, 20:45:42 »

Odświerzę temat, bo właśnie przywiozłam chryzantemy, na razie wstawiłam je do piwnicy, koże tam być ok. 7 stopni, jasno... Wiem, że mam podlewać regularnie, problem tylko, że one wyglądają (tzn bryły korzeniowe) na trochę przesuszone, czy powinnam je wstawić do miski z wodą żeby się napiły?? Nie są zwiędnięte... Jeszcze nie obcięłam, bo kwiaty mają ładne... Czy ktoś z forumowiczów przechowuje tak chryzantemy? Czy to w ogóle się udaje? Prawie co roku tak próbowałam, ale może teraz bardziej świadoma jestem Smile
Zapisane

M@rtulin@ pozdrawia Razz
Wiktor
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 549


Małopolskie, strefa 6b.


« Odpowiedz #5 : Listopad 29, 2008, 21:15:27 »

Ja w tamtym roku przechowywałem tak chryzantemy,i nie wiem dlaczego zamiast jesienią zakwitły na wiosnę Confused
Zapisane

Pozdrowienia!
             
Wiktor.  Smile
bura4
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 997


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #6 : Listopad 29, 2008, 21:29:45 »

Ale jak to... Przyciąłeś je jesienią a na wiosnę już zdążyły wypuściuć kwiaty??
Zapisane

M@rtulin@ pozdrawia Razz
Wiktor
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 549


Małopolskie, strefa 6b.


« Odpowiedz #7 : Listopad 29, 2008, 21:45:06 »

Nie właśnie jesienią ich nie przycinałem,bo to były małe sadzonki,ale po kwitnieniu zmarniały. Mad
Zapisane

Pozdrowienia!
             
Wiktor.  Smile
dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #8 : Listopad 29, 2008, 21:55:04 »

Ja eksperymentuję z chryzantemami  przyznaję rozmaicie. Moim problemem nie jest przezimowanie tylko utrafienie z porą kwitnienia.
Doniczki z chryzantemami przechowuję na nieogrzewanym strychu. Przeważnie bez problemu zimują. Wiosmą jak wypuszczą nowe pędy robię sadzonki, tak po maju wsadzam do gruntu, do końca czerwca należy często uszczykiwać pędy, aby się rozgałęziły, można też jak się ma stosować retardant wzrostu typu B-Nine. Potem do doniczek.
Tutaj dla mnie zaczynają się schody. Należy  w momencie pojawiania się pąków, sterować rośliną jeśli chce się mieć kwitnącą na 1  listopada.Chodzi oczywiscie o zaciemnianie rośliny.Nie mam ochoty , nie potrafię też tego robić.
Ja osobiście mam dwa rodzaje chryzantem, tych drobnokwiatowych, odmian które wcześniej zakwitają.
Próbowalam z innymi, niestety na 1 listopada zostałam z pąkami.
Zapisane

bura4
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 997


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #9 : Listopad 29, 2008, 22:08:52 »

Robisz sadzonki, czyli nie wsadzasz tej rośliny matecznej do gruntu tylko pędowe sadzonki robisz??
Zapisane

M@rtulin@ pozdrawia Razz
dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #10 : Listopad 29, 2008, 23:04:36 »

Roślinę mateczną też wsadzam, jest dla ozdoby ogrodu, ale przeważnie ma zdrewniale pędy od dołu i nie rośnie tak równo.
Z sadzonek też zdążą wyrosnąć do 1 listopada dorodne rośliny.
Roślina mateczna jak stoi od wczesnej wiosny w dobrym świetle to wypuści dużo mlodych pędów z których już możesz zrobić sadzonki.
Zapisane

Halka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 608


Wielkopolska strefa 6b


« Odpowiedz #11 : Listopad 30, 2008, 01:20:28 »

Ja wysadzam chryzantemy w ogrodzie i przykrywam gałązkami, ew. włókniną (jak jest zimniej). Zdjęcia są w "moim ogrodowym królestwie". Szczególnie drobna, żółta, ślicznie zachowuje kształt i pięknie kwitnie. Pozostałe nie są już tak okazałe, ale rozrastają się. Jedna nie zdążyła w pełni rozkwitnąć przed mrozami. Może powinnam je porozsadzać. Muszę trochę poeksperymentować. Żółte kwitły na wszystkich Świętych, bordowa nieco później. Lila róż to odmiana ogrodowa, bardzo wdzięczna i od wielu lat taka sama.
Zapisane

Naradka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 279


Opolskie - strefa 6b


« Odpowiedz #12 : Listopad 30, 2008, 16:46:39 »

Trzeba poobserwować lub poczytać o właściwościach danej odmiany. Wówczas należy dostosować okres zaciemnienia. Zaczyna się od od połowy lipca i trwa co najmniej 6 tygodni.
Wystarczy np. o 4-tej po południu nałożyć na krzaczek karton i zdjąć go po przyjściu na działkę.

Te które wiosną zakwitły zrobiły tak dlatego że właśnie w czasie zimy w okresie krótkiego dnia zainicjowały pąk. By tak sie nie działo trzeba roślinę wprowadzić w stan spoczynku.

Jeśli ktoś chce mieć doniczki na 1 listopada musi sadzonkować. Odmianom rosnącym w ogródkach wystarczy ścięcie suchych badyli i dbanie by nie pojawiły się szkodniki żerujące w liściach.

Zimowane w doniczkach w pomieszczeniu muszą mieć temp. poniżej 4 stopni bo podejmą wzrost po okresie bezwzględnego spoczynku. W tym czasie liście mogą pozostać zielone ale roślina nie będzie przyrastać. Po zakończeniu tego okresu (u różnych roślin dość różnie)najpóźniej kończy się on w połowie stycznia, rośliny podejmą wzrost jeśli temperatura będzie wyższa niż 4 stopnie. Będzie on ograniczany przez ilość światła, ale będzie.  Jakość tego przyrostu jest mało atrakcyjna i to także powinno być wskazaniem do utrzymania jak najniższych temperatur.
Dotyczy to roślin strefy umiarkowanej bo rośliny innych stref zachowują się inaczej.
Zapisane

Pozdrawiam Natka
dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #13 : Listopad 30, 2008, 18:30:27 »

A swoją drogą Naradko do tych moich doswiadczeń, które pokrywają się z Twoją wiedzą dochodziłam tak około 7 lat. Niestety zatrzymalam się na etapie zaciemniania, wiesz z 6 doniczkami nie chce mi się codziennie biegać do ciemnego schowka.
Dlatego wybralam 2 odmiany kwitnące wczesniej. Jeszcze jedna moja obserwacja, te wszystkie drobnokwiatowe chryzantemy, które mają ciemne kwiaty, zakwitają wcześniej. Naradko czy to jest prawidlowość ?, czy  zbieg okoliczności w moich obserwacjach.
Zapisane

dziwaczek
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 339



« Odpowiedz #14 : Styczeń 31, 2009, 01:25:59 »

Przyniosłam opadłe chryzantemy z cmentarza, postawiam na korytarzu i od czasu do czasu podlewam. zaczęły pojawiać się nowe pędy, jest ich całkiem sporo, mają tak około 5 cm. Co dalej - nie mam pojęcia. Nie zależy mi, żeby kwitły na 1 listopada jeśli coś się z nich uchowa. Nie mam działki, mam jedynie balkon. Co dalej?
Zapisane
Naradka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 279


Opolskie - strefa 6b


« Odpowiedz #15 : Styczeń 31, 2009, 11:31:00 »

Jeśli na korytarzu jest dostatecznie widno to wytnij stare pędy tuż przy ziemi. Wyjmij roślinę z doniczki i zobacz stan przerośnięcia korzeniami ziemi. Jeśli trzeba to przesadź do doniczki większej ale nie więcej jak o 4 cm średnicy niż obecna doniczka.
Daj ziemię w której jest nawóz długodziałający. Masz wówczas z głowy nawożenie przez cały sezon. Twoje zabiegi ogranicza się do podlewania.
Ponieważ na pewno była traktowana retardantem to teraz nie musi zachować takiego pokroju jak miała. Jeśli wyrośnie większa kup sobie podpórkę z drutu takie kółko na długich nogach. Wsadź do doniczki i każdy dorastający pęd kieruj do środka obręczy.
Pod koniec kwietnia zacznij hartowanie rośliny czyli wynieś na parę godzin dziennie na balkon. Postaw w cieniu i codziennie zwiększaj długość przebywania rośliny na balkonie o 1-2 godziny.
Potem dopóki będą przymrozki na noc będziesz musiała zabierać do domu. Po minięciu przymrozków będziesz mogła ją już zostawić na balkonie.
Zapisane

Pozdrawiam Natka
dziwaczek
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 339



« Odpowiedz #16 : Styczeń 31, 2009, 17:44:56 »

Serdecznie Ci dziękuję. Czytałam gdzieś na forum, że można przynieść do domu cmentarne chryzantemy i tak też zrobiłam pomimo, że były trochę przemarźnięte. Nie mogłam uwierzyć, kiedy zobaczyłam, że jednak żyją. Bardzo Tobie dziękuję za odpowiedź. Na pewno dostosuję się do Twoich wskazówek. Smile Pozdrawiam.
Zapisane
HalinaS
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 32



« Odpowiedz #17 : Luty 08, 2009, 17:43:14 »

Doniczki z chryzantemami po 1 listopada przechowałam w chłodnym pomieszczeniu. Ponieważ już w styczniu miały bardzo dużo młodych przyrostów zrobiłam sadzonki. I co dalej?
Wcale nie chcę ażeby kwitły w listopadzie, bo wtedy już nie jestem na działce, tylko latem.
Zapisane

Halina - Białystok
Naradka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 279


Opolskie - strefa 6b


« Odpowiedz #18 : Luty 08, 2009, 18:07:28 »

Halino trzeba zaciemniać. Czyli gdzieś w lipcu trzeba skaracać im dzień przez około 6 tygodni. W tym czasie wiążą pąki kwiatowe. Potem zakwitną ci znacznie szybciej. Część posadx na działce a część przechowaj. Na pewno są wśród nich odmiany które mogą zimować u ciebie na pewno pod okryciem. Część wymarznie ale będziesz mieć zapas w garażu. Wówczaz w kolejną zimę będziesz mogła przechowywać tylko te przemarzające.
Zapisane

Pozdrawiam Natka
HalinaS
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 32



« Odpowiedz #19 : Luty 09, 2009, 18:09:23 »

Wielkie dzięki za radę. Tak też zrobię.
Pozdrawiam.
Zapisane

Halina - Białystok
oliwia
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 217


Wielkopolska


« Odpowiedz #20 : Maj 02, 2009, 20:51:52 »

A ja mam pytanie z nieco innej beczki. Chciałabym kupić i posadzić w ogródku chryzantemy ogrodowe. Nie bardzo wiem, gdzie można takie kupić. Raz kupiłam na allegro dwie sadzonki niby ogrodowe, ale zimy nie przetrzymały, czyli chyba jednak ogrodowe nie były. Ale właśnie takie typowo ogrodowe, których wielce zabezpieczać przed mrozami  nie trzeba. Z tego co wiem to  chryzantemy z grupy Garden Mum, sa właśnie typowo ogrodowymi chryzantemami, ale nie spotkałam ich jeszcze u nas. Może któraś z Was zna szkółkę w której można zakupić ogrodowe odmiany chryzantem.
Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: