Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 07:25:15
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: ZAMIOCULCAS  (Przeczytany 34986 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Marsi
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 38



« Odpowiedz #90 : Kwiecień 20, 2007, 14:41:59 »

ODPUKAĆ ale mój Zamiol na razie rośnie i siedzi cicho......
Zapisane
pazurek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


« Odpowiedz #91 : Maj 01, 2007, 16:00:05 »

witam ponownie w necie przeczytałam żeby podlewać go skórką z banana pokrojoną drobno i zalaną wodą z kranu  to  należy pozostawić na dwa dni i potem tym podlewać czy Wy coś takiego stosujecie?
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #92 : Maj 01, 2007, 17:50:42 »

No cóż ludziom banany zaleca się jeść dla zwiększenia potasu w diecie, roślinom taki wywar na pewno nie zaszkodzi.
Zapisane
MaciejKa
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 150



« Odpowiedz #93 : Maj 01, 2007, 19:16:06 »

Hej ! Mam pytanko do fanatykow zamiolów: czy on wogole kiedkolwiek kwitnie. Przeczesalem ten watek malo dokladnie ale nigdzie takiego info nie widzialem. Czy on poprostu sobie puszcza te listki i nic wiecej? Taki nudziarz...  Razz
Zapisane
paolka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1840


Strefa klimatyczna 7a


« Odpowiedz #94 : Maj 01, 2007, 19:32:03 »

Kilka stron wcześniej w tym wątku któraś z forumowiczek chwali się swoim kwitnącym zamioculcasem. Roślina ta podobno w warunkach domowych kwitnie niezmiernie rzadko, ale jak widać czasami jej się to zdarza.

Ja posiadam zamioculcasa od ok. 1,5 roku. Na początku rósł w oczach i co chwilę wypuszczał nowe gałązki, jednak chyba go przelałam i zaczął gubić liście oraz gałązki się łamały. Przy przesadzaniu wyrzuciłam 3 przegnite bulwy, a do ziemi wsadziłam 2 pozostałe, które jeszcze nie zdąrzyły zgnić. W tej chwili mam tylko jedną gałązkę liściową (śmiesznie to wygląda, ale wciąż mam nadzieję, że może da się odratować moja roślinkę). Ostatnio nawet podkradłam mamie 3 listki, potraktowałam ukorzeniaczem i włożyłam do ziemi, ale nie wiem czy coś z tego będzie.
Tak bardzo chciałabym aby mój zamioculcas odżył....  Sad
Zapisane

Pozdrawiam
Paulina
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #95 : Maj 01, 2007, 20:20:27 »

Cytat: "MaciejKa"
Taki nudziarz...  


Postaraj się, żeby zakwitło, zadziw nas Wink

Pozdrawiam Very Happy
Zapisane

MaciejKa
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 150



« Odpowiedz #96 : Maj 01, 2007, 20:30:19 »

Hehe ! Jeszcze swojego nie mam. Tak sie wlasnie zastanwiam nad zakupem i proboje wyczaic okazje. tellerka, przyjmuje to jako wyzwanie na ten rok.  Razz
Zapisane
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #97 : Maj 01, 2007, 20:35:54 »

Ok, nie ma sprawy...
Ja nie startuję bo takiego kwiatka ma u mnie mój syn... a on o niego zupełnie nie dba. Nie ma szans na kwiaty :/ Oby tylko przeżył... czasem, po cichu, go podlewam Wink

Pozdrawiam Smile
Zapisane

moniq
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1662



« Odpowiedz #98 : Maj 01, 2007, 23:30:39 »

Ojejku, ja nienawidzę tych kwiatków. Po pierwsze są ni to okazałe ni pachnące (takie beleco). Po drugie po przekwitnięciu (jeśli można to w ogóle tak nazwać) trzeba to coś odciąć od łodygi i jak tak wypuszcza już ok 10 kwiatka to cały Zamio wygląda tragicznie. Tak jest u moich rodziców, na szczęście u mnie jeszcze sie tego nie doczekałam

Bo też należy wspomnieć że jak tak zacznie wypuszczać kwiaty to przyhamowuje kompletnie z wypuszczaniem nowych liści
Zapisane
sylwia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 107


« Odpowiedz #99 : Maj 02, 2007, 13:21:47 »

Witam, moniq jesli ich nie nawidzisz to nie widze problemu wystarczy trzymac inne kwiatki albo sztuczne. Mnie i zapewne wielu innym osobom z. bardzo się podobają i nie maja z tym problemu. A wiadomo kazdy kwiat przekwiata i wtedy nie zawsze wygląda lepiej a czasami gorzej ( u ludzi tez tak jest). A co do hamowania rozwoju liści u mnie to się nie sprawdza widze ze juz cos puszcza pewnie młody listek. Ciesze się bardzo pozdrawim
Zapisane
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #100 : Maj 02, 2007, 13:49:00 »

Fakt, moniq. Nienawidzić??? Można kwiatka nie mieć, nie lubić, można być uczulonym na niego, można ponosić porażki w hodowli ale NIENAWIDZIĆ??? O ile wiem nie ma obligatoryjnego obowiązku posiadania zamioculcasa. Nawiasem mówiąc nie mam go, ale chciałabym mieć. Pozdrawiam.
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
asjabc
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 90


« Odpowiedz #101 : Maj 02, 2007, 15:29:50 »

Moniq, aż boję się pomyśleć, jakie uczucia żywisz do rzeczy, które faktycznie można nienawidzić.
 Jak tak przeszkadza, pozbądź się go, wyrzuć też te kwiatki u rodziców, rodziny i znajomych.......

Ja tam swojego lubię;)
Zapisane

Pozdrawiam wszystkich uśmiechniętych ludzi Smile
moniq
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1662



« Odpowiedz #102 : Maj 02, 2007, 16:47:44 »

No tak, najlepiej mnie kamieniami obrzućcie.
Nie można już wyrazić swojego zdania???
Takie mam, i od tego jest forum żeby mówić jakie się ma zdanie
Zamio uwielbiam, ale mam doświadczenie i wiem że jak wypuści pierwszego kwiatka to koniec z dalszym wzrostem. Dlatego właśnie go nienawidzę.
Mam nadzieję że mój zamio będzie dalej puszczał 3 liście co kilka miesięcy i nigdy kwiatka.
Moja mama przyjeżdża do mnie i nie może się na mojego napatrzeć, bo jej już niestety nie robi nic poza puszczaniem tych dziwnych ustrojstw  [/list]
Zapisane
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #103 : Maj 02, 2007, 16:54:43 »

Można wyrazić swoje zdanie. Smile . Ale wracam do swojego. Dlaczego "nienawidzę"???? Przecież nie musisz go mieć Smile .
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
moniq
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1662



« Odpowiedz #104 : Maj 02, 2007, 17:06:20 »

zamio muszę i mam i uwielbiam, a jego kwiatka naprawdę nienawidzę, bo wiem że jest wtedy po zamio. A chyba każdy wielbiciel zamio wie jaką radość sprawia wyczekany od miesięcy nowy liść
Zapisane
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #105 : Maj 02, 2007, 17:28:37 »

"Ustrojstwo": działanie, urządzenie. Nie wiem, jak to się ma do zamioculcasa. Taż to jest żywe. Nie maszyna. Powtórzę pytanie " dlaczego nienawidzisz?".
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
moniq
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1662



« Odpowiedz #106 : Maj 02, 2007, 17:41:23 »

jakaś zabawa w kotka i myszkę? Kilka razy napisałam dlaczego, ale proszę, powtórzę:
dlatego że zamio przestaje rosnąć; poprzestaje na tych łodygach co miał i koniec. i wiesz że teraz co 2 tygodnie wypuści kwiat który po 3 dniach trzeba uciąć i zostają same zdrewniałe końcówki średnicy ok 5 cm. I masz 7 łodyg i 15 końcówek i tak dalej
Zapisane
moniq
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1662



« Odpowiedz #107 : Maj 02, 2007, 17:52:04 »

a to mój zamio (piękny i równie pięknie rosnący.... bo bez kwiatów)

Zapisane
Lila2006
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3039


Kujawsko-pomorskie strefa 6b


« Odpowiedz #108 : Maj 02, 2007, 17:56:08 »

Dziewczyny, błagam.... Uwielbiam to forum za wspaniałą i miłą atmosferę. Nie psujcie tego.
Aiszo, myślę, że nastąpiło nieporozumienie. Moniq nie chodzi o to, że "nienawidzi" zamioculcasa tylko jego kwitnień. Proszę, uśmiechnijcie się do siebie na zgodę.  Wink  Wink  Wink
Zapisane

Pozdrawiam Lidka
moniq
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1662



« Odpowiedz #109 : Maj 02, 2007, 18:08:52 »

ja się już uśmiecham  Very Happy
I właśnie o to mi chodzi, zresztą starałam się to dobitnie wytłumaczyć
Zapisane
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #110 : Maj 02, 2007, 18:29:38 »

Też się uśmiecham Laughing  Laughing  Laughing  Laughing  Ale mimo to nie rozumiem, jak można " nienawidzieć" jakiegokolwiek kwiatka. Męża rozumiem, siostry, brata też, byłych przyjaciół także, teściowej, teścia, szwagierki, tudzież, ale kwiatka???? Za to, że nie kwitnie? Czy " brzydko" kwitnie? No jakaś nieprzystosowana jestem. Sad  Embarassed I tak z definicji wszystkich przepraszam Question  Sad  Razz  Laughing
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
Lila2006
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3039


Kujawsko-pomorskie strefa 6b


« Odpowiedz #111 : Maj 02, 2007, 18:30:42 »

Very Happy  Very Happy  Very Happy  Very Happy  Very Happy  Very Happy  Very Happy  Very Happy
Zapisane

Pozdrawiam Lidka
Kamihash
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 262


« Odpowiedz #112 : Maj 08, 2007, 17:58:10 »

witajcie!!! Smile
mam pytanie co do Zamioculasa - jakie on ma przyrosty?tzn jak szybko rośnie owa roślinka? Smile
Ostatnio kupiłam go i jak zaczełam przesadzać, to zauwazylam, ze jest przelany i kilka listków zaczeło żółknąć, ale mam nadzieję, że uda mi się jakoś go odratować!!!
pozdrawiam!!! Smile
Zapisane

pozdrawiam cieplutko Smile

Kamila
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #113 : Maj 08, 2007, 20:44:44 »

Uda, uda... jak wysuszysz to długo będziesz się nim cieszyć... Smile

Pozdrawiam Smile
Zapisane

Kamihash
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 262


« Odpowiedz #114 : Maj 09, 2007, 17:21:22 »

hehe, podsuszyłam go troche, teraz siedzi w nowej ziemi, która tez juz przeschła!
Niedługo będzie pierwsze podlanie SmileSmileSmileSmileSmile
pozdrawiam!
Zapisane

pozdrawiam cieplutko Smile

Kamila
justi270
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 118


« Odpowiedz #115 : Maj 12, 2007, 12:46:38 »

Proszę o radę! W moim zamio. w ziemi pojawiły się małe białe robaczki skakające  Shocked
Po pryskałam preparatem na domowe szkodniki, co dalej robić poradźcie proszę!
Odizolować od reszty kwiatów? Wymienić ziemię? Dalej robić opryski? Co to za paskudztwo?  Crying or Very sad justi
Zapisane

justi
kasia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5108



WWW
« Odpowiedz #116 : Maj 12, 2007, 14:50:54 »

skoczonogi pojawiaja sie w wilgotnym podłozu,jak podlewasz rosline?
Zapisane

justi270
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 118


« Odpowiedz #117 : Maj 13, 2007, 12:45:39 »

Podlewam do doniczki aczkolwiek w małych ilościach dopiero kiedy kwiatek przeschnie!
Zapisane

justi
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #118 : Maj 13, 2007, 14:39:47 »

Cóż.. chyba trzeba je chemią potraktować... poszukaj tematu skoczonogi w dziale szkodniki Smile
Zapisane

Zoe
Gość
« Odpowiedz #119 : Maj 13, 2007, 14:50:05 »

Mógł mieć w jakimś momencie za mokro w dolnej partii doniczki. Ty podlewasz jak górna warstwa przeschnie a to może nastąpić bardzo łatwo a pod nią jest dużo wilgoci. Dlatego przed podlaniem należy sprawdzać.

Jeśli są to białe robaczki to są to skoczogonki. Tak do końca to pozbędziesz się ich tylko chemią.

Jeśli latają małe muszki to są to ich larwy - ziemiórki- ale one są bardziej przezroczyste niż białe. W tym wypadku chemia we wszystkich doniczkach.

Dla pewności od czasu do czasu wyjmij roślinę z doniczki i sprawdź stan wilgotności przy spodzie. Gdyby tam było mokro to nie czekaj tylko przesadź z usunięciem jak najwięcej starej ziemi i wsadź z powrotem do tej samej doniczki tylko wymytej.
Zapisane
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: