Kilka lat temu , mniej więcej w "jednym" czasie miałam kupione kwitnące fiołki :
-biały
-niebieskawy
i taki, jak ten na zdjęciu z netu:
http://farm3.static.flickr.com/2172/2430013899_f57725b937.jpg?v=0Ten ostatni to hybryda lub chimera, tak?
Z czasem kwitły mi one coraz rzadziej, dziś wiem, że chyba miały zbyt ciemno i zły nawóz dawałam, bo rosły w liście.
Ten ostatni, różowo-biały kwitł mi tak jak na zdjęciu rok temu w wakacje, w ubiegłą zimę zmarniał. Natomiast 2 lata temu oddzielałam od tego właśnie fiołka małe rozetki 3, odcinałam je nożem i ukorzeniałam w nowym doniczkach. Rozetki te były wytworzone przez fiołka. Nigdy go przez listki nie rozmnażałam, bo wiem, że nie zakwitł by mi tak samo. Te 3 rozetki, każda w swojej doniczce też mi się rozrosły i niedawno je rozdzielałam. Ale nie w tym rzecz.
One niedawno mi zakwitły, 2 na 3, zakwitły identycznie, z tym, że zupełnie inaczej niż roślina mateczna! Kwiatki były ciemno-amarantowe, nic nie było bieli, za to był pofalowany brzeg.
Na pewno nie były pomylone z innymi fiołkami, bo były w innych zupełnie doniczkach niż reszta, i inaczej wyglądały. Owszem, jakiś rok czy kilka m-cy temu miałam dużo więcej fiołków ale były to albo maluszki z wymiany, albo dorosłe z marketów. Umiałam odróżnić (po doniczkach i wyglądzie liści), który jest z tych starszych a które są nowe, z wymiany itd. Część miałam też podpisaną. Te 3 na pewno nie były pomylone, dałabym sobie za to głowę uciąć.
Acha, od jakiegoś roku wszystkie fiołki mają lepsze warunki niż miały kiedyś, więcej słoneczka i nawóz do fiołków/bratków.
I pytanie jak w tytule, to możliwe, że tak się stało i czemu?