A wiecie co , ja oszukuję trochę naturę tych kwiatków

Sprawiam ,że 2 razy rodzą potomstwo.
Mam kilka tych kwiatków. W sumie nie tak dawno wyczytałam ,że niby kwitną raz w życiu, wydają przy tym potomstwo, po czym roślina mateczna umiera. No i wtedy zaczęłam je obserwować i na jednym się sprawdziło. Kwitł b. długo, "urodził" dziecko, po czym liście od dołu mu zaczęły schnąć i w końcu cały zasechł i go wywaliłam. I w sumie na swój pomysł wpadłam , oglądając takie same kwiaty sprzedawane na allegro. Pani sprzedająca napisała, że niby kwitną raz w życiu , ale że jej się udało, że jej zakwitł 2 razy. To ja wtedy pomyślałam ,że zrobię tak ,żeby mi ze 2 razy odnóżkę zrodził.
I ja po przekwitnięciu i wypuszczeniu "dziecka", nie oddzielałam go od razu, tylko jak było całkiem spore, nie patrzyłam też biernie na to jak matce usychają liście i umiera tylko obrywałam systematycznie suchotniki i podlewałam jak normalnie i w ten oto sposób moje 2 echmee zrodziły mi 2 dzieci ( wcześniej też miały po jednym). W sumie być może teraz padną ,bo nie wyglądają najlepiej ale i tak się cieszę
