Moja jest wsadzona w pochyły kopczyk , jak miałam ja na płaskiej po wierzchni , wsadziłam do ziemi zmieszanej z grubym ziarnistym piaskiem , i wokoło sporo małych kamyków { jak do kaktusów } , by nie podsiąkała woda , na zimę , dałam troszkę ,suchego torfu , z uschniętymi liśćmi, ale troszkę ,przy członie opuncji , to była jej pierwsza zima .
Na wiosnę , szykowałam sobie skalnik , z kopczykiem ziemi i tam ją wy-eksmitowałam , w dniach robione zdjęcie , wypuszcza młode człony

Gorąca prośba , nie ma
"pani"........oki
