Moja sąsiadka ma juz piata palmę, hoduje je od nasion przez kilka lat , pozniej oddaje do kosciola i tak od początku

. Pytalam jak to robi ze jej sie takie śliczne wielkie okazy udają. Latem stoi w ogrodzie po polnocnej stronie, zimę spędza związana w piwnicy z niedużym oknem. Co roku wyciąga cala wielka palmę z donicy i pila obcina polowe masy korzeniowe ( sama takie cos widziałam) . Dosypuje ziemie i wsadza do tej samej donicy. Palma wydaje nowe liscie i rosnie jak szalona. Mam nadzieje ze mówimy o tej samej palmie , uszkodzenie korzeni nie powinno przyniesc jej szkody. Ja mam na myśli te palmę
http://images12.fotosik.pl/23/0427a2c12cc4e632.jpg . Zrobię zdjęcie palmie sąsiadki to wkleję - z tego co widze i slysze od niej nie jest to wcale taka trudna w uprawie palma .