Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 04:26:23
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Uszkodzenie palmy przy przesadzeniu?  (Przeczytany 460 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Tricia13
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 18


« : Czerwiec 13, 2009, 11:06:41 »

Mam tylko pełne nadziei pytanie. Czy jeżeli uszkodziłam jakimś cudem przy przesadzaniu palmie mojej kochanej korzenie, to ma ona jeszcze szanse na przeżycie:(  Palma daktylowa tak dla ścisłości i to w dodatku ta o której już pisałam:( Tyle że dalej nic nie wiem:(
Zapisane
DaniSch
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 112



« Odpowiedz #1 : Czerwiec 13, 2009, 11:23:21 »

Moja sąsiadka ma juz piata palmę, hoduje je od nasion przez kilka lat , pozniej oddaje do kosciola i tak od początku  Very Happy. Pytalam jak to robi ze jej sie takie śliczne wielkie okazy udają. Latem stoi w ogrodzie po polnocnej stronie, zimę spędza związana w piwnicy z niedużym oknem. Co roku wyciąga cala wielka palmę z donicy i pila obcina polowe masy korzeniowe ( sama takie cos widziałam) . Dosypuje ziemie i wsadza do tej samej donicy. Palma wydaje nowe liscie i rosnie jak szalona. Mam nadzieje ze mówimy o tej samej palmie , uszkodzenie korzeni nie powinno przyniesc jej szkody. Ja mam na myśli te palmę http://images12.fotosik.pl/23/0427a2c12cc4e632.jpg . Zrobię zdjęcie palmie sąsiadki to wkleję - z tego co widze i slysze od niej nie jest to wcale taka trudna  w uprawie palma .
Zapisane

małgosia w
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1424



« Odpowiedz #2 : Czerwiec 13, 2009, 13:09:17 »

Tricia, widziałam  ostatnio w sklepie nawóz przeznaczony dla roślin uszkodzonych po przesadzaniu, ma dużą zawartość fosforu, a on jest odpowiedzialny za tworzenie korzeni. Nie używałam tego jeszcze, ale też nie miałam potrzeby.
Żeby nie robić producentowi reklamy, wysyłam ci link na PW.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
Tricia13
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 18


« Odpowiedz #3 : Czerwiec 13, 2009, 14:11:18 »

Tak więc kupię ten nawóz i ją tym potraktuję. Potem poczekam ale w razie co to mam obciąć te wszystkie suche liście i czekać czy jakoś inaczej z nią zadziałać?
Zapisane
małgosia w
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1424



« Odpowiedz #4 : Czerwiec 13, 2009, 14:14:46 »

Suche liście możesz przyciąć, one i tak już nie biorą udziału w procesie fotosyntezy.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: