Tak, to wiem Małgosiu, z reguły koszę późnym popołudniem, po pracy. A u nas w wielkopolsce jak się zdarzą 2 dni z rzędu że nie pada to już sukces. Ale wtedy i tak nie ma upału tylko jest tak ... ciepławo

Zastanawiałem się czy to nie od nadmiaru wody bo przez 2 tygodnie dzień w dzień lało i ziemia już nie przyjmowała tej wody. Woda stała na trawie.
Od strony północno-zachodniej trawa jest soczyście zielona i gęsta, a od południowej pół na pół zielonego i białego i jest rzadsza. Własnie dlatego poruszyłem kwestię noża od kosiarki bo sąsiadka mi to podpowiedziała. Mówiła że u jej mamy było tak samo, wymieniła kosiarkę i ustąpiło. Kosiłem z mieleniem i pewnie się te drobiny tak obkleiły na nożu że nie tnie tylko urywa. Sprawdzę stan noża i zobaczymy przy kolejnym koszeniu. Na razie posypałem nawóz, deszcz podlał i muszę poczekać
Dziękuję i pozdrawiam