Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 24, 2012, 04:12:47
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Witam.  (Przeczytany 450 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
ewcians
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4


« : Czerwiec 10, 2009, 00:19:33 »

Jestem nowa na forum - jeśli chodzi o czynne uczestniczenie w nim.
Dotychczas "doktoryzowałam się" w kwestii uprawy storczyków korzystając z Waszych doświadczeń.
Obecnie zwracam się do Was z prośbą o zweryfikowanie, czy w dobre podłoże przesadziłam dziś moje storczyki.
Otóż: posiadam 5 sztuk Falków, od tygodnia obserwowałam jedną zakupioną niedawno - żółknący listek, nitki pojedyncze pajęczyny na roślinie..........
Dziś dostrzegłam na spodzie doniczki "piękną" pajęczynkę, tak więc postanowiłam (mimo kwitnięcia) przesadzić wszystkie moje Ukochane Pupilki.........
Wysłałam do sklepu mojego M by kupił mi nawóz do storczyków z przewagą azotu (mam drugą buteleczkę nawozu z przewagą fosforu i potasu:D), oraz podłoże do falków..........no i przywiózł mi -ku mojej uciesze - podłoże z Orchidsklepiku, ALE
nie jestem pewna czy posłuży ono moim falkom:(, a wręcz mam  obawy, że nie bardzo.........dlatego proszę o weryfikację:
Kupił mi dokładnie takie podłoże:
http://www.orchidsklepik.pl/akcesoria.php

pozycja druga.

No przesadziłam, bo się wystraszyłam (za punkt honoru przyjęłam sobie utrzymanie storczyków moich w dobrej kondycji)...........jeden "siedzi" na parapecie bez podłoża, ponieważ musiałam mu zrobić resekcję większości korzonków (walec mchu wewnątrz), pozostała została posadzona do ww podłoża (kawałki gąbki we wszystkich doniczkach, ale wycięłam tylko po kilka korzonków, reszta bardzo ok).

Proszę o rozwianie bądź potwierdzenie moich obaw..............bo boję się że tym podłożem zaszkodzę moim kochanym falkom:(
Zapisane
Rawa
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 102



« Odpowiedz #1 : Czerwiec 10, 2009, 07:55:30 »

hej,
Ty się lepiej martw o te pajęczynki!!!! proponuje zdobycie wiedzy na tym forum w dziedzinie Wełnowców i Przędziorków, a potem dokładną obserwację i ewentualnie podjęcie działań zmierzających do walki z szkodnikami!!! wrazie "W" proponuje PROVADO
a co do podłoża, to to z OrchidSklepiku jest fajne,takie dobrze przepuszcalne, tez zaczęłam go używać i fajnie,że można go kupić w LM
pozdrawiam i zalecam raz jeszcze obserwację!!! Smile
Zapisane
ewcians
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4


« Odpowiedz #2 : Czerwiec 10, 2009, 08:45:42 »

Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź:)
Oczywiście, że obserwuję moje ślicznoty...........wręcz gapię się na nie prawie bez przerwy;).
Narazie po wymianie podłoża pajęczynki się nie pojawiają..........niestety skurczybyka pajączka nie udało mi się "dołapać", więc nie mam pojęcia jak ten "gad" wygląda.

Co do podłoża, to mam nadzieję, że to będzie ok. Choć mam obawy czy aby nie za drone jest do falków.
Zapisane
ursbak
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 603


Podlasie


« Odpowiedz #3 : Czerwiec 10, 2009, 08:50:44 »

A ja miałam podobnie...pajęczyna codzień nowa...i co się okazało...mały pająk pod najmniejszym listkiem sie schował i buszował po moim falku....a ziemia- ja używam podłoża do orchidei Compo Sana....pozbądz się gąbki i dużej ilości mchu...
Zapisane

Dolli
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4030



« Odpowiedz #4 : Czerwiec 10, 2009, 10:34:46 »

Mam nadzieję, że ten nawóz kazałaś mężowi nabyć na przyszłość i nie podlałaś nim falków. Nawozimy dopiero po kilku tygodniach od przesadzenia. Obiło mi się o uszy, że należy odczekać okres min. 6 tygodni. Jeśli podasz nawóz tuż po przesadzeniu, zasolisz podłoże.
Zapisane

gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #5 : Czerwiec 10, 2009, 11:59:06 »

Co do podłoża, to mam nadzieję, że to będzie ok. Choć mam obawy czy aby nie za drone jest do falków.
Będzie OK tylko kontroluj wilgotność. Drobne podłoże dłużej trzyma wilgoć i łatwo o przelanie . Rzadziej i krócej (niż w grubym podłożu) namaczaj.
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
BASIA TEL
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3856


mazowsze 6b


« Odpowiedz #6 : Czerwiec 10, 2009, 18:59:18 »

Żeby na pewno stwierdzić ,że jest ok.....spryskaj falki , i zobacz , czy jest pajęczyna , tylko tak ją zobaczysz  Cool podłoże , to jeszcze nie wszystko , jak w korzeniach jest przędziorek
A przędziorek b. lubi ....ciepło i wilgotno  Cool
Zapisane

ewcians
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4


« Odpowiedz #7 : Czerwiec 12, 2009, 22:07:19 »

pozbądz się gąbki i dużej ilości mchu...
Oczywiście pozbyłam się tego świństwa przy przesadzaniu:)
Mam nadzieję, że ten nawóz kazałaś mężowi nabyć na przyszłość i nie podlałaś nim falków. Nawozimy dopiero po kilku tygodniach od przesadzenia. Obiło mi się o uszy, że należy odczekać okres min. 6 tygodni. Jeśli podasz nawóz tuż po przesadzeniu, zasolisz podłoże.
No pewno, że na przyszłość:) dzięki Bogu zanim przesadziłam moje Kochania najpierw się podszkoliłam w temacie. Dziękuję za wskazówki:)
Co do podłoża, to mam nadzieję, że to będzie ok. Choć mam obawy czy aby nie za drone jest do falków.
Będzie OK tylko kontroluj wilgotność. Drobne podłoże dłużej trzyma wilgoć i łatwo o przelanie . Rzadziej i krócej (niż w grubym podłożu) namaczaj.

Dziękuję za uspokojenie, no i za baaaardzo cenną wskazówkę, choć i tak zawsze przed namoczeniem dokładnie oglądam korzonki, "ważę" w ręce doniczkę i sprawdzam czy nie ma w niej wilgoci:)
Żeby na pewno stwierdzić ,że jest ok.....spryskaj falki , i zobacz , czy jest pajęczyna , tylko tak ją zobaczysz  Cool podłoże , to jeszcze nie wszystko , jak w korzeniach jest przędziorek
A przędziorek b. lubi ....ciepło i wilgotno  Cool
Spryskałam, wczoraj i dziś, pajęczyn ani śladu. Ale jeszcze się nie cieszę.........


No i teraz:
Jeden mój ulubieniec potrzebuje reanimacji.
Ten z walcem mchu w środku doniczki, po resekcji korzonków zostały bowiem..........dwa bidne, i to powietrzne....... .
Bałam się go wsadzić do samego keramzytu, tak więc powtórnie wysadziłam wszystkie falusie z doniczek,wymieszałam wszystkim podłoże z keramzytem (żeby troszkę rozluźnić) i powsadzałam w taką miksturę.
Dodatkowo tego bidoka z dwoma napowietrznymi okryłam reklamówką foliową i mu spryskuję te korzonki 1, 2 razy dziennie........
mam nadzieję, że przeżyje - acha reklamówką okryłam tylko korzenie i doniczkę,która stoi w osłonce szklanej na warstwie keramzytu podlanego wodą (tak że dno doniczki w niej nie pływa rzecz jasna), i nie jest szczelnie zawiązana. Póki cojeden żółty listek (w dzień po przyniesieniu malca ze sklepu mi się zaczął zażółcać) najprawdopodobniej odpadnie niebawem, jeden na samym spodzie stracił turgor (zraszam liście codziennie, uważając by woda nie dostała się do stożka wzrostu), no ale..........jakieś straty przecież przy reanimacji być muszą.........a roślinka musi z czegoś żyć.Mam na nim pęd kwiatowy z 4 kwiatami,i dodatkowo zapowiada się na przedłużenie kwitnęcia na pędzie (na czubeczku malutkie zielone "coś" się pojawiło). Kwiaty w dobrym stanie,jędnrne, żywiuśkie, "coś" też żywe........no i właśnie nie wiem co mam zrobić..........obciąć łodygę czy zostawić...........zdania w temacie podzielone. Jedne mówią by obcinać, bo roślinka jest dodatkowo obciążona utrzymywaniem kwiatów..........inne by zostawić, bo jak ma łodżka paść to i tak padnie,a roślinka sobie z niej wyciągnie co trzeba do życia i na pewno ją to wzmocni............bardziej intuicyjnie "przychylam się" do drugiej opinii, ale...............pierwsza też ma jakiś sens. Sama nie wiem co mam robić.
Druga sprawa:
Wyjeżdżam w niedzielę na 12 dni........by Pupilkom zapewnić wilgoć podsypałam części keramzyt, a dwa stoją na ozdobnych "kamyczkach" zalanych do 2/3 wysokości wodą..........mam nadzieję, że im to wystarczy.
Pacjenta opieki intensywnej oddaję pod opiekę Sąsiadce (ma ręke do kwiatów, kocha je tak jak i ja - obie jesteśmy świry na ich punkcie:D) szczegółowo poinstruowałam o tym jak spryskiwać dwa korzonki, jak ma być zawiązana reklamówka, by dostęp powietrza był zapewniony........poprosiłam też by wynosiła w upalne dni moje Falusie do ogrodu (mam takie fajne zacienione miejsce), bo z tego co wiem to lubią one ruch powietrza. W te bardziej cieplejsze wieczory poprosiłam o uchylenie im okna, w te zimniejsze tylko o rozszczelnienie.
Cholerka się boję tego wyjazdu:D, najchętniej bym zabrała ze sobą moje kochane Kwiatuszki:).........hihihi, masakra! martwię się o nie prawie tak bardzo jak o moje Bliźniaki-z krwi i kości Dzieciule.Very Happy
Chyba wariuję?Very Happy
A może tak mają chorzy na chorobę zwaną storczykomania?????????

Już nie wspomnę o tym, że mój M, jak wchodzimy gdziekolwiek do marketu rozgląda się najpierw czy gdzieś storczyków nie ma w zasięgu wzroku, jak są to próbuje odwracać od nich moją uwagę, albo wybiera taką trasę by je ominąć:D:D:D:D, pierwszy sposób nie skutkuje (one przecież mnie wołają!!!!!!!!!!!!!!!) drugi........raczej tak:) (wiem, że na pewno gdzieś są, ale dwoje Rozrabiaków skutecznie nie daje mi ich znaleźć:D:D:D:D)

Stwierdził nawet, że dostałam wyraźnego "jobla" na punkcie tych kwiatków:D, Jemu też się podobają:), ale co z tego skoro każdy nowy faluś przyprawia go prawie o zawał serca?Very Happy
Trochę materialista jest niestety:), poszłam na kompromis i z ciężkim sercem obiecałam, że:
1. Ja storczyka najwyżej raz na 2 m-ce sobie jakiegoś sprawię.....
2. I życzę sobie na jakieś "okazje" również storczyki od Niego, Rodzince też powiedziałam co mi mają kupować:), przynajmniej mają problem z głowy z kombinacjami prezentowymi:), a ja mimo iż wiem, że następny storczyk przybędzie,jednak się doczekać takiej okazji nie mogę, bo przecież każdy jest piękny na swój sposób i każdy jest niespodzianką (kolor, wielkość kwiatów, gatunek,  rodzaj, stan itp).

Jeszcze raz dziękuję za dotychczasowe rady:)
no i pozdrawiam serdecznie:)
Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: