Witam serdecznie

Od razu (troszkę wstydliwie zresztą) przyznaję, że w zakresie roślinek "jestem zielona" bardziej niż większość występujących u nas gatunków. Postanowiłam to zmienić, choć wiem, że na szybko się nie da i nie będzie łatwo.
Chciałabym zazielenić balkon, poczytałam sobie troszkę Waszych opinii i dalej jestem "w lesie"

Będę wdzięczna za poradę
Balkon jest zachodni, dość mocno nasłoneczniony od południa, 2 piętro (ostatni, bo to niskie budownictwo).
Połowa balkonu jest zadaszona, z północnej strony łączy się z balkonem sąsiadów (dzieli nas tylko niska barierka). I tu mamy powód dodatkowego utrudnienia - w tym roku pojawiła się w sąsiedztwie pani, która sporo czasu spędza na swoim balkonie, akurat w części przy moich oknach. Efekt - jakby ktoś założył monitoring mojego salonu. Delikatna sugestia nie działa, chciałabym się od tej pani przy okazji zazielenienia odizolować.
Wymyśliłam na tą stronę drewnianą kratkę do sufitu i jakieś ładne pnącze, najlepiej całoroczne. Tylko jakie? I jakie roślinki na zachód, żeby przetrwały w tych warunkach?
Błagam, poradźcie coś.