Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Luty 08, 2012, 09:25:45
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Kontynuacja Forum znajduje się pod nowym adresem: www.floraforum.eu . Zapraszamy Smile
Strony: « 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Rozmnażanie hoi - komentarz cz 2  (Przeczytany 3710 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #30 : Maj 28, 2009, 12:39:01 »

No to jak wentylowałaś, a mimo to się zaparzyła to znaczy, ze masz szczególne zdolności.
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
toska
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1111



« Odpowiedz #31 : Maj 28, 2009, 12:42:17 »

Ja zdolna bestia jestem .
Może za bardzo w piecu napaliłam , chciałam by kaloryfer ogrzał maleństwa i sie zaparzyły choć z 20 maluszków zaparzyłam tylko dwa .

Teraz nie przykrywam roslinek worami tylko nawilżamn zraszaczem powietrze  Razz
Zapisane

Będę w raju już za 13 dni
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #32 : Maj 28, 2009, 13:03:29 »

Ale wtedy wilgotność im skacze.
Spróbuj metodą słoikową.
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
toska
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1111



« Odpowiedz #33 : Maj 28, 2009, 13:05:35 »

Ale wtedy wilgotność im skacze.
Spróbuj metodą słoikową.
Teraz zaryzykowałam z egzotika i cała wsadziłam do wora strunowego ( dobrze że wczoraj przezornie kupilam 5 wielkich worow , i były jako jedyne na sztuki )
Bo egzotika ma jakieś takie papierowe liście i bez tugoru , tylko nie wiem ile ma w tym worze dzi siedziec
Zapisane

Będę w raju już za 13 dni
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #34 : Maj 28, 2009, 13:16:39 »

Możesz spróbować też coś takiego:

To jest ceramiczne korytko, wypełnione keramzytem i wodą. Na tym mokrym keramzycie stoją sobie lacunoska i matyldka. Mają dzięki temu zwiększoną wilgotność powietrza i to nie skokowo jak w przypadku zraszania a stale (powiedzmy).
A, no i jak widać - stoją na podstawkach, żeby woda nie podsiąkała do doniczek.
A weworze powinny siedzieć aż:
-wyjęte nie flaczeją (uprzednio wietrzone i wyprowadzane z wora na spacer do dnia);
-podejmą wzrost.
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
szondelka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 295



« Odpowiedz #35 : Czerwiec 15, 2009, 18:43:23 »

Zauważyłam ,że teraz znakomicie ukorzeniają sie w wodzie z dodatkiem węgla wszystkie hoje o twardych łodyżkach.Z powodzeniem korzonki wypuściły :latifolia,vittelinoides,cinnamomifolia ,za to te bardziej miękie sa dla mnie nie do pokonania .Uśmierciłam weebellę i biakensis Sad
Zapisane

DZIECI POWINNY CHOROWAĆ TYLKO NA ZABAWKI
Pozdrawiam Bożena
przemo7
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 851



WWW
« Odpowiedz #36 : Czerwiec 15, 2009, 19:41:43 »

U mnie pada właśnie praetorii i multiflora variegata. Co za beton  Sad Chciałem od razu w sphagnum a trzeba było chyba od wody zacząć.
Zapisane

mery
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1919


Lato, lato zostań dłużej...


« Odpowiedz #37 : Czerwiec 15, 2009, 19:49:35 »

Przemek jeśli jest jeszcze co ratować, to może zdołasz metodą worka Confused: obetnij końcówki zamocz je w ukorzeniaczu lub cynamonie i do leciutkiego podłoża wymieszanege ze spagnum i w małą doniczke. Całość do worka strunowego. Jeśli sadznki nie są bardzo zdechłe, to może się uda Cool .
Zapisane

Małżeństwo to ucywilizowana forma niewolnictwa. A.Einstein

Moje hoje
Zaczarowany ogródek Mery
szondelka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 295



« Odpowiedz #38 : Czerwiec 15, 2009, 20:13:09 »

Przemku za Twoją radą vittelinoides ma juz dwoje dzieci.Jedna powędrowała do znajomej ,drugą zostawiłam sobie ,ot tak na wszelki wypadek.Rekordowa hoja 4 dni we wodzie i już było widać ,że da sobie radę. Very Happy Ze spagnum mam same złe doświadczenia .Picta siedzi już przeszło miesiąc i nic .A te właśnie "miękkie " gniją mi za każdym razem. Sad
Zapisane

DZIECI POWINNY CHOROWAĆ TYLKO NA ZABAWKI
Pozdrawiam Bożena
przemo7
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 851



WWW
« Odpowiedz #39 : Czerwiec 15, 2009, 20:24:27 »

Dzięki Mekry. Powiedz bo one nie do końca padły. Obciąłem końcówki te szare tak by było widać część zielono-białą w środku łodygi i wsadziłem do wody. Może puszczą korzenie?

Szondelka cieszę się z Twojego rekordu. Ja tak samo przyciąlem Dykiae i popuszczały korzenie szybko.
Zapisane

mulatka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 481



« Odpowiedz #40 : Czerwiec 16, 2009, 12:35:13 »

(...)obetnij końcówki zamocz je w ukorzeniaczu lub cynamonie i do leciutkiego podłoża wymieszanege ze spagnum i w małą doniczke.

Mery jak to w cynamonie ?? tego jeszcze nie słyszałam  Confused
Zapisane
Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #41 : Czerwiec 16, 2009, 12:46:10 »

Edytka, cynamon dezynfekuje rany po cięciu, i zasusza - idealny jest w operacjach na storczykach.
Ale powiem szczerze, że nie spotkałam się z cynamonowaniem sadzonek...  Confused Ta sama zasada? Mery, cho no tuRazz Powiedz nam   Mad
Zapisane
toska
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1111



« Odpowiedz #42 : Czerwiec 16, 2009, 12:52:44 »

No o cynamonie też nie słyszałam  Shocked

Ja to zsypuje do wiadereczka ten pył co to zostaje w worku po węglu do grilla  Very Happy
Zapisane

Będę w raju już za 13 dni
mery
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1919


Lato, lato zostań dłużej...


« Odpowiedz #43 : Czerwiec 16, 2009, 14:05:03 »

Mery, cho no tuRazz Powiedz nam   Mad
Lecę! Smile

Mery jak to w cynamonie ?? tego jeszcze nie słyszałam  Confused

Edytka, cynamon dezynfekuje rany po cięciu, i zasusza...
Właśnie o to chodzi, aby sadzonka nie gniła i ładnie puszczała korzonki Mad. Gdzieś też pisała o tym (chyba) Izolda Confused.
Zapisane

Małżeństwo to ucywilizowana forma niewolnictwa. A.Einstein

Moje hoje
Zaczarowany ogródek Mery
Majoki
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1893


6a - Mazury/6b-Wawa


« Odpowiedz #44 : Czerwiec 16, 2009, 17:58:49 »

I Famelia w kaktusach....Pachypodium
Zapisane

Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko)                            Jolka
bachud
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 729



« Odpowiedz #45 : Czerwiec 16, 2009, 18:35:03 »

A powiedzcie - mam w słoju szczepkę calyciny. Ma już śliczny korzonek coś tak koło 1-2 cm długości - sztuk: jeden. Jeszcze czekać w tym słoju? Kiedy wsadzać do podłoża?
Zapisane

Barbara
aniakrzyś
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 211



« Odpowiedz #46 : Czerwiec 16, 2009, 19:06:02 »

Ja co prawda, nie mam tak dużego doświadczenia w ukorzenianiu, ale wsadzałam do podłoża roslinki z małymi korzonkami, np.coronarię, tricolor. Teraz mam zamiar zrobić to mindorensis Mr. Green i one ładnie sobie rosną. Malutkie są jeszcze ,ale stożki wzrostu puszczają i mocno siedzą w ziemi, choć staram się tego nie sprawdzać za mocno Smile
Zapisane

Jestem Ania
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #47 : Lipiec 01, 2009, 13:07:02 »

A ja mam bardzo mądre pytanie (prosze się nie śmiać, ale ze sphagnum dopiero zaczynam) - czy przed włożeniem zdrewniałek sadzonki do sphagnum (hoja) traktować ja ukorzeniaczem do zdrewniałych, czy nie?
I czy w ogóle przed sphagnum dawać ukorzeniacz czy nie???
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
bachud
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 729



« Odpowiedz #48 : Lipiec 01, 2009, 13:51:53 »

Dla mnie pytanie za mądre. Na tyle się nie znam. Jak wsadzałam swoje to ukorzeniacza nie dawałam. Mech po prostu trzyma wilgoć. Ale myślę że nie byłoby katastrofy gdyby sie ten ukorzeniacz dało. W wodzie by go zmyło a tu będzie się trzymał gałązki i działał.
Tak sobie wykombinowałam.
Zapisane

Barbara
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #49 : Lipiec 01, 2009, 13:54:26 »

No własnie ja też tak sobie wykombinowałam...
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
hanka55
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 132



« Odpowiedz #50 : Sierpień 10, 2009, 13:48:56 »

Z badań wynika, że dostęp powietrza do tworzących się korzeni,
ma takie samo działanie stymulujące ich wzrost, jak stosowanie ukorzeniacza/ auksyn.
Zapisane

cieplutko - hanka Smile
nova
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6


« Odpowiedz #51 : Sierpień 13, 2009, 17:47:09 »

ukorzeniłam z powodzeniem 23 sadzonki hoji w perlicie - za radą darczyńcy Szweda - żadnej straty nie było, ponadto to co ukorzeniam w wodzie np. fijołki lub epipremum to w nieprzezroczystym naczyniu to z kolei za radą kuzyna botanika, bo korzonki wolą ciemności  pozdrawiam Teresa
Zapisane
Strony: « 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: