Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Luty 07, 2012, 21:17:29
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Kontynuacja Forum znajduje się pod nowym adresem: www.floraforum.eu . Zapraszamy Smile
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Rozmnażanie hoi - komentarz cz 2  (Przeczytany 3707 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« : Maj 19, 2009, 08:15:56 »

oTO moje mnozarki:
To zwykłe słoiki oczywiście. Wyszorowane, wyparzone, wystudzone.
Do takiego słoika wkładzam sadzonkę, solidnie pryskam (na dnie jakieś 0,5 - 1 cm wody; końce sadzonek w tej wodzie) i zamykam.
Wietrze raz dziennie. Jak zapomne to nie wietrze.
a oto korzonki wypuszczone u dziwaczki po kilku dniach (chyba 4) w takiej mnozarce:

Wszystkie.
Oto dolna część sadzonki (na łodydze też wypusciła zaczątki korzonków:


No i teraz JAK TO POSADZIĆ?
Ponieważ sadzonki puszczają ładnie korzonki na dole łodyg - wymyśliłam sobie, ze pójdą w ziemię. Ale co w tedy z tymi korzonkami pod liśćmi???
POMOCY!!!Działają te mnożarki mojego pomysłu na zasadzie wora i są naprawdę świetne, ale co zrobić z takimi efektami wzmożonej produkcji korzeni?
Listki żeby było ciekawiej są tak położone, ze sadzenie poprzeczna nie wchodzi w grę; zaś sadzenie w ziemię tylko baaardzo OSTROŻNE.
Jakakolwiek nieostrożność grozi odłamaniem listków.
Ta hojka to ta dziwaczka co to ją Paul sprzedaje jako haraku. Druga, w większym sloiku - to sadzonka lisy.
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
a-moroso
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 638



« Odpowiedz #1 : Maj 19, 2009, 08:27:58 »

Madziu, to są "korzonki napowietrzne", one potrafią się robić na całej długości pędu, gdy jest bardzo duża wilgotność ..., sadzonki wsadź normalnie o ziemi, tak jakbyś to zrobiła, gdyby ich nie było  Rolling Eyes, korzonki napowietrzne i tak w przyszłości zaschną ...
Pamiętaj, żeby jeszcze przez jakiś czas utrzymywać dużą wilgotność ...
Zapisane

Moje domowe, balkonowe i ogrodowe Smile
http://www.floraforum.pl/index.php/topic,12252.0.html

Moja kolekcja hippeastrum:
http://www.floraforum.pl/index.php/topic,10744.0.html

Pozdrawiam serdecznie
Ania
przemo7
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 851



WWW
« Odpowiedz #2 : Maj 19, 2009, 08:38:39 »

Wg mnie to ma jeszcze za małe te korzonki. Tzn. już mogłabyś ją przenieść, ale można zaczekać bo nic Cię nie goni. Najlepiej na początek do sphagnum. Jeśli wsadzisz tymi tylko dolnymi korzonkami to przez to, że górne zostaną nad ziemią nic się nie stanie.
Zapisane

maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #3 : Maj 19, 2009, 09:16:01 »

Oj, to mnie uspokoiliście.
Te powietrzne korzonki są większe niż te dolne i dlatego sie martwiłam.
Nie, ja wiem, ze jeszcze poczekać z tymi dolnymi korzonkami! I oczywiście poczekam, poczekam aż będą konkretniejsze.
Dzięki bardzo!!
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
bachud
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 729



« Odpowiedz #4 : Maj 19, 2009, 09:35:28 »

Ładnie ci się korzenią!
Ja wsadziłam wayettii do wora i tak na szybko dziś zerknęłam i zdiwiłam się że miejscami jeszcze się "mleczko" pojawiło po czasie ale to może też jakieś korzonkowe zaczątki? Smile
Zapisane

Barbara
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #5 : Maj 19, 2009, 14:28:05 »

Madziu, to są "korzonki napowietrzne",
Niezupełnie - to po prostu korzonki  Cool
Hoja jest pnączem (a przynajmniej większość gatunków) i jest przygotowana na każdą ewentualność Wink
Jak taki korzonek sobie jest na rosnącej części nadziemnej, to robi za "powietrzny". Jak napotka podłoże to się do niego wczołga i będzie "ziemny".
Natomiast prawdą jest, że nie trzeba się przejmować wszystkimi korzonkami, jakie się tworzą "weworze". Najważniejsze są te, które chcemy wsadzić do ziemi - reszta niech robi co chce.
Oczywiście nie należy ich usuwać, bo mogą się przydać, kiedy sadzonka podrośnie i zechce być mamusią Wink
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
agac
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 241


« Odpowiedz #6 : Maj 19, 2009, 22:22:30 »

A może taką sadzonkę wsadzić przy paliku z wł.kokosowym do którego można dopleść spagnum? Co Wy o tym sądzicie ?  Confused
Zapisane
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #7 : Maj 20, 2009, 00:49:56 »

Nie bardzo wiem, po co chcesz dokładać sphagnum ? Confused
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #8 : Maj 20, 2009, 07:58:59 »

Co do moich sadzonek ze słoika to korzenie rosna im w oczach!
Zwłaszcza te róznego przeznaczenia, tzn powietrzne - porozgałęziały się, przyrosły bardzo duzo.
Zaczynam konbinowac jaby tu zrobić, żeby jednak te sadzonki posadzić na leżąco
bo przecież to grzech marnowac taaakie korzenie  Confused
Żeby tylko nie odłamac liści, chorobka.
A one jak na złość są właśnie tak powykręcane, ze trudno będzie je jakkolwiek posadzić  Confused
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #9 : Maj 20, 2009, 09:10:25 »

Jaką długość osiągnęły ?
Bo może zaryzykuj ciachnięcie sadzonki na pół. Wtedy zawsze łatwiej.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #10 : Maj 20, 2009, 09:13:50 »

Tak, myslałam o tym.
Ale problem wynika z takiego a nie innego ułożenia listków - nawet jak na pół ciachnę to one dalej będą tak nieporęcznie ułożone...
Korzonki dolne mają teraz jakieś 0,5cm, te powietrzne nawet 1,5cm i się porozgałęziały.
Ponadto cudaczka nawypuszczała jeszcze takich 1mm korzonków w zupelnie nieprzepisowych miejscach, tj pośrodku łodygi.
Teraz to już MUSZĘ ją posadzić na leżąco...
I to szybko, bo zrobi las w tym słoiku lada moment.
Wygląda tak:

Korzeni w nieprzepisowych miejscach nie widać, odkryłam je dopiero po zrobieniu fotki.
I w ogóle mało co widać, sorki. Powinnam użyć lampy.
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #11 : Maj 20, 2009, 09:16:36 »

A jakbyś popracowała nad ułożeniem liści ? Wink
Gdyby ją oświetlić z góry na przykład...
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #12 : Maj 20, 2009, 09:32:02 »

Chyba nie bedę musiała. One dość ugodowe są; daja sie sporo odchylić. Także spróbuję i jak posadzę czy też położę to pokażę.
Mam nadzieję na lepszym zdjęciu.

Post dołączony: Maj 20, 2009, 11:56:52
Operacja zakończona. Efekt nastepujący:

Z dwóch dłuższych sadzonek wycięłam cztery krótkie.
A że przy sadzeniu szlag mnie nie trafił to zupełnie nie wiem dlaczego.
Posadziłam oczywiście na leżąco, ale co przy tym użyłąm to moje...
Te małe cholery nie dawały się wcisnąć w ziemię. Wciśnięte - wyskakiwały, kiedy sadziłam sąsiadkę obok. Dom wariatów. A musiałam przy tym odginac listki i czynić to delikatnie, zeby ich nie połamać.
No ale w końcu się udało.
Teraz dowora i działam, działamy...

A moze ktoś dopatrzył co to za toto?
Bo w to haraku zupełnie nie moge uwierzyć jakoś...
Oczywiście Paul jest mądrzejszy, ale moze sie jednak pomylił???
haraku przecież ma podłużne liście, a moja cudaczka prawie okrągłe...
Jedyne co mi się tu zgadza to kolor. To co, haraku???



Post dołączony: Maj 20, 2009, 13:02:41
I jeszcze mam pytanie - do specjalistek od lisy.
Otóż jedną sadzonkę miałam z korzonkami i to nawet w dwóch miejscach - na końcu pędu i pod najniższym liściem sadzonki.
Tak też w końcu posadziłam w ziemię i pod wór i siedzi.
Ale druga sadzonka nie ma żadnych korzonków - nic.
No i teraz tak: siedziała w słoju, ale nie przejawiała jakos entuzjazmu jak domniemana haraczka, która z tymi korzeniami dosłownie oszalała. Ona nic. Liście się wysztywniły, a i owszem, ale poza tym nic.
Wystraszyłam się, ze ją w końcu w tym słoju ukiszę i teraz wstawiłam do wody razem z kawałkami carnoski i rubry, co to się korzenią wewodzie na wschodnim oknie.
Potzrbuje porady co z tą liską zrobić; boję się, że w koncu padnei od zmian warunków, hmmm.
To co teraz?
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #13 : Maj 24, 2009, 13:36:13 »

Jak Lisa w słoiku ?
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #14 : Maj 24, 2009, 13:58:53 »

Emmm tego - no ona chyba niesłoikowa jest. Zupełnie nie zdradzała chęci korzonkowych i się wystraszyłam, ze jej zrobię w końcu jakieś kuku.
Teraz w słoiku mam kentianę i przez dwa dni wypuściła w paru miejscach korzonki.
A lisa teraz w takim podłużnym jak srzynka wazonie stoi w wwazoniku z woda. Mam tam sadzonki do ukorzenienia: carnosę, carnosę rubrę i własnie liskę.
Do pojemnika skrzynkowego nalałam wody, tak mniej więcej do 1/3 wysokości i nasypałam keramzytu, zeby było wilgotniej.
Tak to wygląda:

Lisa jeszcze nie ma korzonków.
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
mery
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1919


Lato, lato zostań dłużej...


« Odpowiedz #15 : Maj 24, 2009, 19:27:48 »

Maga Confused potnij liskę na 1 węzłowe sadzonki, takie łatwiej się ukorzeniają, a i w doniczce od razu więcej będzie Cool.
Zapisane

Małżeństwo to ucywilizowana forma niewolnictwa. A.Einstein

Moje hoje
Zaczarowany ogródek Mery
bachud
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 729



« Odpowiedz #16 : Maj 25, 2009, 10:04:23 »

Ja tez zrobiłam sadzonki słoikowe tak jak Maga. I efekty bardzo mi się podobają.
Ukorzeniam tak thomsoni od forumki (ma się ładnie). Wayettii i australis miałam w podobnych warunkach w workach ale jednak chyba słoiczki mi bardziej podpasują - mam takie fajne słoiczki po oliwkach (szczupłe a wysokie) i tak jakoś stabilniej i bezpieczniej chyba tam mają. W woreczkach - choć niby stabilnie zawieszone - to jednak jeden czy dwa korzonki niechcący przy jakichś manewrach się odłamały.
No i skoro nic złego im nie zrobiłam to mogę sie przyznać - najwyżej spotka mnie forumowy lincz za zbyt twórcze podejście Wink
W trakcie jak robiłam sadzonki rozrabiałam tez mikoryzę do dorosłych. No i każdy komplet sadzonek dostał też do woreczka / słoiczka trochę mikoryzy. Potem sobie pomyślałam, że mogłam zrobić któryś gatunek w dwóch wersjach "z" i "bez" - wtedy można by porównać efekty. Trudno. Dałam do wszystkich i wszystkie bardzo ładne korzonki puszczają (ok. 4 -5 dni), wczoraj część poszła do doniczek.
Zapisane

Barbara
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #17 : Maj 25, 2009, 10:16:45 »

Basiu, ja i bez mikoryzy takie efekty notowałam przy rozmnażaniu słoikowym...
Ale mikoryza przecież nie zaszkodzi skoro jest przeznaczona do maczania w niej korzeni.
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
bachud
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 729



« Odpowiedz #18 : Maj 25, 2009, 10:45:40 »

No tak, worków mi nie rozsadziło Wink Ale pierwszy raz tak ukorzeniałam i jestem w szoku, że tak ładnie poszło. Czy mikoryza pomogła czy nie to efekty mi sie podobają.
Zapisane

Barbara
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #19 : Maj 25, 2009, 10:51:21 »

Efekty są super w słoikowym ukorzenianiu, to prawda. Ale jednak sądzę, że główna zasługa to jednak sam słoik...
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
toska
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1111



« Odpowiedz #20 : Maj 28, 2009, 10:32:26 »

Mam bardzo poważny dylemat  Sad
Czy włochate/miziate hoye też ukorzeniać stylem wewór ???


Basia
Zapisane

Będę w raju już za 13 dni
Lisa
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1034



« Odpowiedz #21 : Maj 28, 2009, 10:41:36 »

Ja wszystko ładuję do wora, najwyżej częściej wietrzyć trzeba  Smile
Zapisane

Pozdrawiam Lisa Very Happy
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #22 : Maj 28, 2009, 10:45:20 »

Zgodzę się z Lisą, chociaż w tej chwili nie wszystko domaga się wora.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
toska
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1111



« Odpowiedz #23 : Maj 28, 2009, 11:46:11 »

No to daje te włochate cudo wewór a jak mu sie coś stanie to wasza wina .

Dziewczyny ale ja mówię o ukorzenianiu stylem worek , w rogu woda i roślinka tylko nogą w wodzie a wór zamknięty do odwolania 9 czyli pokazania korzeni .

Czy włochate też tak zrobić ???
Zapisane

Będę w raju już za 13 dni
kubulinka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2611


Poznań ; 7a


« Odpowiedz #24 : Maj 28, 2009, 11:47:46 »

To może napisz, co to jest to włochate... Confused
Zapisane

"Ludzie bowiem
to anioły bez skrzydeł,
i to jest właśnie takie piękne,
urodzić się bez skrzydeł
i wyhodować je sobie..."

Jose Saramago
toska
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1111



« Odpowiedz #25 : Maj 28, 2009, 12:02:00 »

To może napisz, co to jest to włochate... Confused

Thomsoni , numularoides i tym podobne
Zapisane

Będę w raju już za 13 dni
kubulinka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2611


Poznań ; 7a


« Odpowiedz #26 : Maj 28, 2009, 12:05:19 »

Ja wsadzałam do ziemi i już. Smile
Zapisane

"Ludzie bowiem
to anioły bez skrzydeł,
i to jest właśnie takie piękne,
urodzić się bez skrzydeł
i wyhodować je sobie..."

Jose Saramago
toska
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1111



« Odpowiedz #27 : Maj 28, 2009, 12:06:50 »

w ziemi to ja tylko meliflua bo inne jakoś zaparzam .
Lisę sobie zaparzyłam a co by bylo mało to nie jedna tylko dwie szczepki  Razz
Zapisane

Będę w raju już za 13 dni
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #28 : Maj 28, 2009, 12:22:55 »

Bo je trzymałas pod worem i nie wentylowałaś  Smile Smile
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
toska
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1111



« Odpowiedz #29 : Maj 28, 2009, 12:30:24 »

Bo je trzymałas pod worem i nie wentylowałaś  Smile Smile

Wentylowałam ją kilka razy dziennie a sie zaparzyła .
Teraz trzęse sie nad trzecia lisa bo wyblakla na zachodnim oknie , podobno miala za mocne słońce Sad
Zapisane

Będę w raju już za 13 dni
Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: