Już z taką "zielonością" kupiłam i trochę nie czas na ich przesadzanie (kwitną i podłoże nie jest rozłożone).
Ja też zauważyłam, że od pewnego czasu na jednej ze stron doniczki zaczęły tworzyć mi się glony czy też mech. Na razie mnie to nie martwi ale też wolałabym aby tego nie było. Może wystarczy tylko co jakiś czas obracać doniczkę, bo są one po tej stronie, od której pada słońce.
Nic to nie da, nawet próbowałam całkowicie odciąć światło poprzez umieszczenie doniczki w ciemnej osłonce, ale te paskudztwa nawet na takie warunki są odporne (widocznie wystarczało im do przeżycia światło przenikające przez korę z góry)
