martakruk
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 24
|
 |
« : Maj 13, 2009, 09:22:33 » |
|
Posiadam około 10-cio letnia hoje. Rośnie ona bardzo ładnie lecz jeszcze nigdy nie zawiązała pąków. Czy ktoś z państwa mógłby mi pomóc?  
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
toska
|
 |
« Odpowiedz #1 : Maj 13, 2009, 09:25:19 » |
|
Powodów nie kwitnięcia Hoy moze być kilka . Po pierwsze czym ja nawozisz i jak często . Jesli nawozem do roślin zielonych to może być jeden z powodów . Moze jej też nie odpowiadać miejsce , albo ma za ciemno . Basia Choć patrząc na ilośc Lisci chyba ma jasno 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Będę w raju już za 13 dni
|
|
|
KASIK 13
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 47
|
 |
« Odpowiedz #2 : Maj 13, 2009, 09:33:29 » |
|
Miałam ten sam problem ze swoją, była śliczna, liście duże i zielone, ale przez 8 lat ani jednego kwiatu. Po przeprowadzce wylądowała na południowym oknie, troszkę ją przypiekło, ale obsypała się kwieciem. Toska ma rację, może trzeba ją przenieść w inne miejsce. Życzę powodzenia
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
martakruk
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 24
|
 |
« Odpowiedz #3 : Maj 13, 2009, 11:53:58 » |
|
Dzięki za odpowiedz.Postaram się poszukać dla niej jakiegoś cieplutkiego jasnego kącika.Słyszałam tez że aby zakwitła musi mieć pędy owinięte wokół podpórek.Podobno nie lubi też często zmieniać miejsca.Jak widać wygodna i wredna ta roślinka ale jak się zadomowi i pokocha swojego opiekuna odwdzięcza się pięknym kwitnieniem.Szkoda że ja jeszcze tego nie doświadczyłam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Majoki
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1893
6a - Mazury/6b-Wawa
|
 |
« Odpowiedz #4 : Maj 13, 2009, 12:05:49 » |
|
Słyszałam tez że aby zakwitła musi mieć pędy owinięte wokół podpórek
Nieprawda,pięknie kwitnie zwisając.Mają rację dziewczyny, za zielone te liście,na kwitnienie za ciemno.Hoje o grubych i sztywnych liściach długo się aklimatyzują w nowym miejscu gdyż...liście odwracają się do światła.Wszystkie swoje siły kierują na ten proces a tym samym "zapominają" o innych czynnościach jak przyrost czy kwitnienie.Dlatego po przeniesieniu nie licz od razu na cud 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę. (Andrzej Mleczko) Jolka
|
|
|
martakruk
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 24
|
 |
« Odpowiedz #5 : Maj 13, 2009, 14:11:56 » |
|
Ona teraz wisi blisko wschodniego okna ale promienie nie padają na nią bezpośrednio.Mogę ją przenieść na kwietnik do pokoju z oknem wychodzącym na południe.Wisiała by wtedy w odległości ok.2-3 m. na wprost do okna.Może teraz warto było by ją przesadzić to ewentualnie za jednym razem odchorowała by przesadzenie i zmianę miejsca?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
toska
|
 |
« Odpowiedz #6 : Maj 13, 2009, 14:25:28 » |
|
Podobno jak sie przy przesadzaniu doda Mikoryzy to kwiatki mniej to odczuwają ale nie potwierdzę bo dopiero będę mikoryze wypróbowywać  Basia
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Będę w raju już za 13 dni
|
|
|
DaniSch
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 112
|
 |
« Odpowiedz #7 : Czerwiec 09, 2009, 22:31:25 » |
|
Dziewczyny mam pytanie moze troche glupie ale niech mi bedzie  ; - przegladalam watki z waszymi hoyami i wszedzie widze ze je zraszacie  - mam ksiazke w ktorej wyraznie pisze, ze hoya nie lubi zraszania bo dostaje plamy  (ksiazka przed 20 lat) - tak ja jak i moja mam nie pryskamy juz od  jakichs 20 lat  TAK wiec - co z tym pryskaniem - prosze o odpowiedz bo jak dostne moj hoki to chce aby mi zyly dlugo i nawet zakwitly, najwazej bede chodzila z maska 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
toska
|
 |
« Odpowiedz #8 : Czerwiec 09, 2009, 22:34:57 » |
|
Ja tam zraszam wszystkie Hoye nawet serpens , bo Ania zrasza i jej kwitna . Ania to taki mój guru hoyowy 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Będę w raju już za 13 dni
|
|
|
|
Krystal
|
 |
« Odpowiedz #9 : Czerwiec 09, 2009, 23:28:07 » |
|
Można zraszać, można. A nawet one to lubią  Warto tylko zaopatrzyć się w taki spryskiwacz z regulowanym rozpryskiem wody (większość to ma) i raczej je zamgławiać, czyli spryskiwać bardzo rozproszonym strumieniem wody, przegotowanej - wówczas nie będzie nawet plam od wapnia. I oczywiście nie pryskać, kiedy pada na nie (lub za chwilę będzie ) bezpośrednio słońce.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
toska
|
 |
« Odpowiedz #10 : Czerwiec 10, 2009, 07:46:08 » |
|
Można zraszać, można. A nawet one to lubią  Warto tylko zaopatrzyć się w taki spryskiwacz z regulowanym rozpryskiem wody (większość to ma) i raczej je zamgławiać, czyli spryskiwać bardzo rozproszonym strumieniem wody, przegotowanej - wówczas nie będzie nawet plam od wapnia. I oczywiście nie pryskać, kiedy pada na nie (lub za chwilę będzie ) bezpośrednio słońce. Ja to mam refleksa szachisty  Gratuluje super fuch 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Będę w raju już za 13 dni
|
|
|
szondelka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 295
|
 |
« Odpowiedz #11 : Czerwiec 10, 2009, 11:23:52 » |
|
Nie tylko je spryskuję, ale regularnie w okresie wiosna-lato myję w wannie. :-DKsiążki jakie posiadam również zawierają informację o tym ,że hoje nie lubią spryskiwania /sprawdziłam /  i nie tylko polskie wydania .  A co mnie najbardziej zdziwiło to, że autorzy przestrzegają również przed cięciem hoi.Jak zagościłam na tym forum to za głowę się złapałam jak to niektóre forumowiczki szczególnie przy wymianie okaleczają swoje rośliny .No i sprawdziłam .Uciachałam minibellę i shepherdii ,a one z boku puściły pędy 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
DZIECI POWINNY CHOROWAĆ TYLKO NA ZABAWKI Pozdrawiam Bożena
|
|
|
Majoki
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1893
6a - Mazury/6b-Wawa
|
 |
« Odpowiedz #12 : Czerwiec 10, 2009, 19:49:04 » |
|
W "naszych" książkach opisują tylko hoję carnosę,przynajmniej ja nie zetknęłam się z inną od lat.A wiadomo że na młodych pędach carnosy nie wyrastają szypułki kwiatowe,dlatego nie radzą cięć. U nas na FF wszystko jest inaczej. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę. (Andrzej Mleczko) Jolka
|
|
|
DaniSch
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 112
|
 |
« Odpowiedz #13 : Czerwiec 10, 2009, 22:13:36 » |
|
No to bede zraszać  . Juz jedna , która wyniosłam na taras dostała mglista kąpiel. Mojej olbrzymki nie dam rady psikac bo rozciąga sie na ścianie i by mi tapeta odlazła. :-?Jak nazywa sie ta hoya na zdjęciu w pierwszym poście?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #14 : Czerwiec 10, 2009, 22:38:23 » |
|
Jak nazywa sie ta hoya na zdjęciu w pierwszym poście?
To carnosa. Czemu pytasz ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
DaniSch
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 112
|
 |
« Odpowiedz #15 : Czerwiec 11, 2009, 10:47:10 » |
|
Pytam bo mam chyba taka sama i nazywamy ja hoya rozowa - tez nie wiem czemu  Oto ona -ma chyba z 15 lat, kilka razy kwitla , ale juz od jakiegos czasu roscie z daleka od okna rozpostarta na scianie na bambusach i nie kwitnie. Dla mnie to dobrze bo musialabym zrezygnowac z pobytu w salonie  
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Majoki
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1893
6a - Mazury/6b-Wawa
|
 |
« Odpowiedz #16 : Czerwiec 11, 2009, 10:59:34 » |
|
Ależ piękna i duża  Różowa dlatego że kwitnie na różowo ale są takie same kwitnące na biało.Jeśli chcesz aby kwitła bez przenoszenia to może papu dla kwitnących jej pomoże?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę. (Andrzej Mleczko) Jolka
|
|
|
DaniSch
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 112
|
 |
« Odpowiedz #17 : Czerwiec 11, 2009, 11:18:22 » |
|
Wlasnie zaczelam ja nawozic raz na dwa podlewania. Musze znalezc wolna chwile u meza i wymienic wierzchnia warstwe ziemii , bo sciagania jej ze scianynie wyobrazam sobie , potrzeba by do tego kilku osob 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mery
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1919
Lato, lato zostań dłużej...
|
 |
« Odpowiedz #18 : Czerwiec 11, 2009, 11:25:53 » |
|
Nie sądzę, aby zraszanie miało wpływ na kwitnienie  . Więszke znaczenie ma widne, jasne stanowisko i przepuszczalne podłoże. Nie zaszkodzi także trochę nawozu do kwitnących  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
DaniSch
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 112
|
 |
« Odpowiedz #19 : Czerwiec 11, 2009, 11:38:58 » |
|
Niestety więcej slonca dać jej nie mogę , bo choć pokój jest widny to przed nim jest taras nad ktorym jest balkon i to daje rozproszone swiatlo. Mam mala sadzonkę tej hoi i ta dostanie godne warunki - a z uczuleniem jakoś sobie bede radzić 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
krufka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 444
|
 |
« Odpowiedz #20 : Czerwiec 11, 2009, 12:57:57 » |
|
Ogromna ta twoja carnosa.Ma piękne liście. Ja moją staruszkę wynioslam na balkon,gdzie pięknie słonko popaliło jej sporą część liści,a nic korzystnego z tego nie wynikło,więc się zdenerwowałam zabralam znowu do domu.Truno,niech nie kwitnie.Jej córka powędrowała do pokoju mojej córki,na wschodni parapet.Chyba jej tam dobrze,bo na długim pędzie wypuszcza listki z czymś między nimi  .Czyżby w koncu?....Czas pokaże
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Wiktor
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 549
Małopolskie, strefa 6b.
|
 |
« Odpowiedz #21 : Czerwiec 11, 2009, 13:30:01 » |
|
A wiecie jak duża musi być carnosa żeby zakwitnąć? Moja ma już 4 lata, stoi na południowym parapecie, ale ciągle wypuszcza nowe pędy, bez kwiatów
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrowienia! Wiktor. 
|
|
|
krufka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 444
|
 |
« Odpowiedz #22 : Czerwiec 11, 2009, 14:24:58 » |
|
Nie wiem,czy to zależy od wieku.Ta,która coś kombinuje,ma dwa lata,staruszka 15-letnia nie ma zamiaru zakwitnąć.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mery
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1919
Lato, lato zostań dłużej...
|
 |
« Odpowiedz #23 : Czerwiec 11, 2009, 15:08:36 » |
|
Carnosa może kwitnąć już jako młoda, kilkumiesięczna sadzonka  . Dużo zależy od warunków jakie ma, trochę od kondycji rośliny-matki.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|