Witajcie, dostałam od sąsiadki kurkumę....chciała ją wywalić, a się nad nią zlitowałam. Zaniedbana, kiepsko podlewana, zasuszona.
Poczytałam trochę o niej i natrafiłam na sprzeczne informacje, jeśli chodzi o zimowanie jej. Jedne źródła nakazują wyjęcie kłączy, przechowywanie ich w temperaturze pokojowej wsadzenie do ziemi w marcu. Inne zaś informują o możliwości zimowania jej w suchym i chłodnym pomieszczeniu w ziemi.
Czy ktoś z Was ma kurkumę? Zimował ją? i Jak się nią opiekował, że następnego sezonu cieszył się jej kwitnieniem...
Poradzicie coś
