hanka55
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 132
|
 |
« Odpowiedz #120 : Lipiec 13, 2009, 22:23:13 » |
|
Trzymam kciuki, za zdrowie malutkiej. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
cieplutko - hanka 
|
|
|
stargazer
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 298
wielkopolska
|
 |
« Odpowiedz #121 : Lipiec 13, 2009, 22:33:31 » |
|
Woda na podstawkę nalana, ranki czosnkiem przemyte  Teraz tylko czekać, aż będzie zdrowieć. Z tego wszystkiego mam ochotę ją wziąć ze sobą, bo wiem, że "pod skrzydłami mamusi" na pewno by ładnie wyzdrowiała. Ale wiem też, że podróż i zmianę miejsca mogłaby kiepsko znieść tak więc chyba się wstrzymam z realizacją tego pomysłu i zaufam "tatuśkowi" 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Mężczyźni i psy nigdy nie zrozumieją, co kobiety widzą w kotach.
|
|
|
hanka55
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 132
|
 |
« Odpowiedz #122 : Lipiec 14, 2009, 00:33:54 » |
|
Tak mi jeszcze przyszło do głowy... Soczewka. Kropla wody+słońce = uszkodzenie tkanki. Zimna kropla wody + nagrzany liść = pęknięcie skórki. Do tego dodać skokową wilgotność/spryskiwanie i ciepło = idealne warunki infekcji.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
cieplutko - hanka 
|
|
|
|
kiczulka
|
 |
« Odpowiedz #123 : Lipiec 22, 2009, 07:44:21 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam, Ania
|
|
|
hanka55
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 132
|
 |
« Odpowiedz #124 : Lipiec 22, 2009, 22:46:55 » |
|
Czy młode liście miały pełną ekspozycję słoneczną?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
cieplutko - hanka 
|
|
|
|
kiczulka
|
 |
« Odpowiedz #125 : Lipiec 23, 2009, 07:49:18 » |
|
Stoją na wschodnim oknie czyli słonce na nie świeci bezpośrednio tak do 11, potem chowa się za blok i drzewa.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam, Ania
|
|
|
hanka55
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 132
|
 |
« Odpowiedz #126 : Lipiec 23, 2009, 22:53:10 » |
|
Hmm, pytałam, bo tak wyglądają rośliny po szoku wodno-termicznym. Tzn. gdy tkanki są mocno wypełnione wodą, a gorąc piekielny na liściach. Skutkiem przegrzania, jest " ugotowanie" tkanek i błyskawiczne nekrozy w miejscach największego nawodnienia. Śmeirć zaczyna się od wiązek przewodzących - nasady liścia ( żyła główna) i promieniowo nerwami. Mały liść ma widoczne zarodniki grzyba ale sądzę, że jest to wtórne. Osobiście, wymieniłabym teraz pożywkę, dała do nowej wody węgla drzewnego / prewencyjnie, przestawiła roślinę w mniej eksponowane miejsce ( kolorowe mają mało chlorofilu, więc i mniejszą wytrzymałość na skoki temperatur). Może jej tam było, jednak zbyt gorąco 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
cieplutko - hanka 
|
|
|
|
kiczulka
|
 |
« Odpowiedz #127 : Lipiec 24, 2009, 07:44:07 » |
|
Haniu, dziękuję za radę - tak zrobię. Wczoraj jeszcze zczerniał i odpadł koniuszek pędu (powyżej ostatniego węzła). Możliwe jest to co piszesz, bo ostatnio słońce pali niemiłosiernie, nawet w moim na ogół dość chłodnym i zacienionym mieszkaniu. A lisa stała przy oknie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam, Ania
|
|
|
chinanit
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 757
|
 |
« Odpowiedz #128 : Lipiec 24, 2009, 09:14:29 » |
|
Też mi to wygląda na 'ugotowanie'  Tym bardziej, że jak piszesz, hojka jest uprawiana w hydroponice.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
hanka55
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 132
|
 |
« Odpowiedz #129 : Lipiec 24, 2009, 10:55:40 » |
|
Tu, pokazę wam to samo - abiotyczne ( spowodowane przez człowieka) uszkodzenie tkanek. Okno wschodnie, z dużym zacieniającym drzewem ale...: - temperatura powietrza w okolicy 30C - światło filtrowane przez szybę ! - zły spryskiwacz, dający krople wody, a nie mgłę W efekcie, na liściach robi się soczewka, gotująca wodę w tkankach.  Na zbliżeniu, widać dokładniej pierwsze miejsca nekroz ( bezpowrotnego uszkodzenia tkanek), w postaci brązowych kropek( już "blizna", czyli korek).  Wyjścia: 1. Lepszy spryskiwacz- zamgławiacz 2. zamgławianie tylko, gdy nie operuje słońce na liściach lub zamiana spryskiwacza na podstawek z keramzytm i wodą ( wilgoć dotrze do apartów szparkowych na spodzie liśca) 3. po uszkodzeniu, zadziałanie czynnikiem przyspieszającym metabolizm np. Asahi, który pozwoli na regenerację, jeszcze żyjących a już uszkodzonych tkanek
|
|
|
|
|
Zapisane
|
cieplutko - hanka 
|
|
|
lusiaq
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 103
|
 |
« Odpowiedz #130 : Sierpień 03, 2009, 22:27:33 » |
|
Mam pytanie - właśnie padła moja jedna kerrii revers . Kolejno opadały jej liście . Liście czerniały u nasady bliziutko sama nasada ) i odpadały. Nie zmieniałam ani miejsca ani nie były zbytnio na słońcu ani nie wiem ---cholerka. Żeby było zabawnie obok stoją inne kerrii i maj się dobrze--- czyli odpada nasłonecznienie przeciąg itp. Może podłoże? Ale rosła w nim około roku więc co? Ręce mi opadły.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
toska
|
 |
« Odpowiedz #131 : Sierpień 03, 2009, 22:48:14 » |
|
To co opisałaś wygląda mi na , zaparzenie ale piszesz że inne rosna i nic im nie jest , więc drugi powód to przelanie . Choć jak ja zaparzam jakąś hoje to własnie tak sie dzieje jak u ciebie  Basia
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Będę w raju już za 13 dni
|
|
|
lusiaq
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 103
|
 |
« Odpowiedz #132 : Sierpień 04, 2009, 09:20:02 » |
|
Hoya nie była ani przelana ani zaparzona , bo nie stoi na parapecie tylko półeczce i to za variegatą która ładnie się rozwija. Może to jakiś zgorzel albo grzyb? ale liście były całe , tylko lekko podsychały i jak odpadały to w miejscu nasady (w miejscu, w którym odpadł) był czarny krążek. ta hoya była w lekkim podłożu z dużą ilością włókna. Moje hoyki , którym się dobrze wiedzie przesadziłam w ziemię kaktusowa wymieszaną ze żwirkiem akwarystycznym - która wcale nie jest lekka 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #133 : Sierpień 04, 2009, 11:57:41 » |
|
Grzyb w korzeniach Lusiu, tylko nie pytaj skąd. Może raz podlałaś ciut za dużo i akurat temperatura otoczenia się obniżyła ? Albo nawet nie za dużo, tylko zrobiło się chłodniej i ona jak raz nie chciała wody  Bez względu na przyczyny, objawy wskazują na chorobę systemu korzeniowego.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
lusiaq
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 103
|
 |
« Odpowiedz #134 : Sierpień 04, 2009, 12:18:22 » |
|
No nic -- nie ma chyba hoyomaniaka który nie stracił rośliny. Człowiek uczy się całe życie. Mogłam uciachać i wybebeszyć do nowej ziemi - teraz już po wzystkim -szkoda , bo gatunek ciężko osiągalny.\ 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Basiek7
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 92
Mazowieckie
|
 |
« Odpowiedz #135 : Sierpień 11, 2009, 08:21:35 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zafiołkowana i zahojowana storczykomaniaczka  pozdrawiam, Basia
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #136 : Sierpień 11, 2009, 10:32:39 » |
|
Brzydną liście najstarsze czy najmłodsze ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Basiek7
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 92
Mazowieckie
|
 |
« Odpowiedz #137 : Sierpień 11, 2009, 11:34:09 » |
|
Najstarsze i "średnie"
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zafiołkowana i zahojowana storczykomaniaczka  pozdrawiam, Basia
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #138 : Sierpień 11, 2009, 14:16:27 » |
|
Basiu, chorują korzenie. Prawdopodobnie w kawiaciarni przelali albo na zmianę suszyli i zalewali  Przesadzałaś (w sensie wymieniałaś podłoże) ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
hanka55
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 132
|
 |
« Odpowiedz #139 : Sierpień 11, 2009, 19:50:54 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
cieplutko - hanka 
|
|
|
Basiek7
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 92
Mazowieckie
|
 |
« Odpowiedz #140 : Sierpień 12, 2009, 09:47:24 » |
|
Basiu, chorują korzenie. Prawdopodobnie w kawiaciarni przelali albo na zmianę suszyli i zalewali  Przesadzałaś (w sensie wymieniałaś podłoże) ? Nie przesadzałam jeszcze. Ale w takiej sytuacji zrobię to jak najszybciej, przy okazji sprawdzając stan korzeni. Dziękuję!!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zafiołkowana i zahojowana storczykomaniaczka  pozdrawiam, Basia
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #141 : Sierpień 12, 2009, 11:01:45 » |
|
I po przesadzeniu nie podlewaj. Dopiero jak podłoże przeschnie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Basiek7
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 92
Mazowieckie
|
 |
« Odpowiedz #142 : Sierpień 12, 2009, 11:24:55 » |
|
Tak jest!  Czy ziemia storczykowa zmieszana na pół z taką do kaktusów i na dno keramzyt będzie dobra dla niej? Bo dzieciaczki carnosa i gracilis właśnie do takiej posadziłam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zafiołkowana i zahojowana storczykomaniaczka  pozdrawiam, Basia
|
|
|
kwiatolek
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 207
|
 |
« Odpowiedz #143 : Sierpień 12, 2009, 11:45:31 » |
|
Normalnie trafia mnie.  Gdy widzę jak opiekują się roślinami w sklepach. Życzę wyratowania hojki.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Basiek7
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 92
Mazowieckie
|
 |
« Odpowiedz #144 : Sierpień 12, 2009, 12:11:51 » |
|
Dziękujemy  Mam nadzieję, że da się uratować większość roślinek, bo w tej doniczce jest 5 szt. Jedna wygląda już bardzo kiepsko, to znaczy wszystkie liście odpadły, został sam badyl... Ale mam nadzieję, że to tylko ta jedna, a reszta po przesadzeniu odżyje  Post dołączony: Sierpień 13, 2009, 07:39:10
No dobra, pacjentka przesadzona. Według mnie korzenie nie były tragiczne, ale może się nie znam. W każdym razie przesadziłam ją do ziemi storczykowej zmieszanej z kaktusową i teraz czekam. Acha, jeszcze taka sprawa - ta hoja miała 2 wąsy, jakieś 3 dni temu jeden zaczął schnąć i zwisł. Więc go ucięłam. Teraz podobnie dzieje się z drugim, mianowicie w pewnym miejscu się jakby załamał, ale nie jest uschnięty. Na razie przyczepiłam go do podpórki. Czy jest szansa, że odżyje czy też go uciąć?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zafiołkowana i zahojowana storczykomaniaczka  pozdrawiam, Basia
|
|
|
Basiek7
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 92
Mazowieckie
|
 |
« Odpowiedz #145 : Sierpień 17, 2009, 14:28:27 » |
|
Niestety, po przesadzeniu objawy nie ustępują. Nawet najmłodsze listki żółkną i brązowieją, a potem odpadają...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zafiołkowana i zahojowana storczykomaniaczka  pozdrawiam, Basia
|
|
|
hanka55
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 132
|
 |
« Odpowiedz #146 : Sierpień 17, 2009, 20:17:08 » |
|
Spróbowałbym - fungicyd systemiczny w oprysku - 1/2 dawki dla ozdobnych + utrzymnie wilgotności, czyli do worka ale bez podlewania ziemi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
cieplutko - hanka 
|
|
|
Basiek7
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 92
Mazowieckie
|
 |
« Odpowiedz #147 : Sierpień 18, 2009, 10:06:33 » |
|
Dziękuję hanka55! Tak zrobię  Polecę dziś do sklepu i od razu zastosuję. Mam nadzieję, że to jej pomoże.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zafiołkowana i zahojowana storczykomaniaczka  pozdrawiam, Basia
|
|
|
hanka55
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 132
|
 |
« Odpowiedz #148 : Sierpień 18, 2009, 14:32:50 » |
|
Jeśli to np. fytoftoroza, to marne szanse na ratunek. ( Grzyb może znajdować się i w zakażonych pędach, i w kupionej, a nie odkażonej/ wyparzonej, ziemi.) Jeśli bakteryjne porażenie, to po usunięciu zgniłych części i zabezpieczeniu ran, * czyli po zlikwidowaniu źródła infekcji), fungicyd systemiczny, powienien przynieść skutek. I takiego, pomyślnego rozwiązania Ci zyczę, Basiu. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
cieplutko - hanka 
|
|
|
|
Polanka
|
 |
« Odpowiedz #149 : Sierpień 18, 2009, 14:34:12 » |
|
Pamiętacie jak Krystal gotowała "zupę a la bella"? Akurat podgrzewała wodę w której ukorzeniała hojkę, gdy przyszedł listonosz bodajże i ją zagadał... No, ja tym razem mogę pochwalić się usmażeniem placuszków a la hoja. Musiałam wystawić kwiaty z domu, także hoje. I niedotykalska (i nieruszana przeze mnie od momentu wniesienia do domu) calycina powędrowała razem z innymi na pole. W miejsce ocienione i zadaszone, mimo to usmażyło jej dwa największe liście. Co mogę teraz zrobić, czy da radę jakoś jej pomóc i skrócić jej cierpienia  ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Czujące istoty są niezliczone jak przestrzeń. Oby każda z nich bez trudu urzeczywistniała naturę swego umysłu.
|
|
|
|