Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Oferty Agroturystyczne z całej Polski
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 23, 2012, 15:47:02
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Wilczomiecz trójżebrowy  (Przeczytany 621 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
dziwaczek
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 339



« : Kwiecień 27, 2009, 14:01:01 »

Stał na moim korytarzu wystawiony przez sąsiadów. Wciśnięty między ławę a okno. Przy okazji podlewania innych kwiatów też zawsze wlewałam jemu wody do doniczki. Sąsiadów nie ma juz od kilku lat, a mi sie zachciało wyciągnąć tę roślinę i obejrzeć. Od razu mi sie przewrócił, bo doniczka była znikoma do jego wysokości(ok 150cm), do tego ma mnóstwo rozgałęień, o czym wcześniej nie wiedziałam. Roślina wygląda jak z horroru, ma niesamowity wygląd i kształt Shocked. Przesadziłam ją do większej donicy i zwykłej ziemi. Co dalej z nia zrobić nie mam pojęcia. Dopiero potem z netu dowiedziałam sie jakie ma "ciekawe" właściwości, kiedy spróbowałam poszukać jaka to roślinkę wygrzebałam na światło dzienne. Niektóre z jej rozgałężień są omdlałe, pomimo, że stoi w innym, jaśniejszym miejscu juz dwa miesiące. I szczerze powiedziawszy boję się jej ze względu na jej właściwości zarówno na moich bliskich jak i na kota, który próbował ja obżerać. Może stać na korytarzu(półpiętrze), zresztą b. dużym na którym sa tylko dwa mieszkania, w dodatku jest to ostatnie piętro. Może doradzicie jak jej pomóc czy po prostu wywalić?
Zapisane
Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 562


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #1 : Kwiecień 27, 2009, 14:48:00 »

Tutaj jest cały wątek o euphorbiach.
http://www.floraforum.pl/index.php/topic,9025.0.html

A co wyczytałaś o jego właściwościach? Ja prawdę mówiąc jeszcze nic na ten temat nie słyszałam, ale to pewnie dlatego, że nie interesowałam się tym zbytnio.

Moim zdaniem może stać na korytarzu pod warunkiem, że będzie miał tam dużo światła. To sukulent więc bardzo go potrzebuje.
Co do dalszego postępowania to jak w przypadku innych sukulentów: jak już pisałam dużo światła, umiarkowane podlewanie (gdy ziemia całkowicie przeschnie), przepuszczalne podłoże.
A te omdlałe rozgałęzienia to w jakim są stanie? Moim zdaniem można się ich pozbyć, przy odpowiedniej opiece niedługo powinna wypuścić masę nowych. Chyba, że uważasz że jeszcze coś z nich będzie. Trudno tak radzić nie widząc rośliny Smile
Ogólnie roślina bezproblemowa, na pewno sobie poradzisz. Smile Życzę powodzenia Smile
Zapisane

dziwaczek
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 339



« Odpowiedz #2 : Kwiecień 27, 2009, 15:18:06 »

Wyczytałam, że kropla jej soku może wywołać ślepotę i tym podobne. Może i warto ja uratować, sama nie wiem, jeśli mówisz, że jest bezproblemowa. Pewnie tak jest jak mówisz, skoro stała w ciemnym kącie kilka lat i przetrwała. Będę musiała nałożyć gogle i gumowe rękawice i mocno ją pociąć. Dzięki bardzo za radę Smile Zastanawiam sie tylko czy może ją potraktować np. florowitem żeby wzmocnić? Sama nie wiem, ten wilczomlecz jest zupełnie nie w moim guście, wygląda upiornie jak złe drzewa w bajkach, no ale może jak go trochę potnę zyska na urodzie? Dzięki. Pozdrawiam.
Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: