Dokładnie tak, jak napisała Basia

Pikowanie - to rozsadzanie siewek na pojedyncze sztuki (czasami, w przypadku bardzo drobnych roślin, jak lobelia np. - kępek po kilka roślin naraz). Przy sianiu raczej nie damy rady tak rozmieścić nasionek, by rośliny miały prawidłowe odstępy do wzrostu i nie zabierały sobie miejsca, światła i składników odżywczych.
W gruncie można je przerywać - czyli wyrwać te najsłabsze, a najmocniejsze zostawić w odpowiednich odległościach pomiędzy nimi (na opakowaniu najczęściej pisze, jakie odległości są optymalne dla danej rośliny). Siewki siane w domu po prostu się delikatnie rozsadza do pojedynczych pojemników, albo do większych - w odpowiednich odległościach, i dopiero potem, jak podejmą wzrost - wysadza do gruntu, czy do skrzynek.
Często rośliny mają rak drobne nasionka, że nie ma szans posiać ich odpowiednio rzadko. A jak są zbyt ściśnięte - to się wyciągają, są słabe i wiotkie. Brakuje im miejsca i pożywienia głównie, czasami i światła. Po pikowaniu roślinki trzeba kilka dni cieniować od ostrego słońca, zanim się na nowo nie ukorzenią.