krufka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 444
|
 |
« : Kwiecień 18, 2009, 16:04:18 » |
|
Wytargałam od znajomego szewca takie cuś.Chyba jednak była podlewana zbyt rzadko.Całkiem zwiędła,liście się pozwijały.Co zrobić z tym nieszczęściem?To chyba carnosa.Lisie częściowo z żółto-rdzawymi plamami.Boję się,czy nie jest chora.... http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9a395f85af3f736a.html Post dołączony: Kwiecień 18, 2009, 16:20:21
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
KASIK 13
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 47
|
 |
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 18, 2009, 16:48:36 » |
|
KRUFKA swojego czasu przyniosłam od koleżanki coś podobnego. Nie wiem co jest w doniczce (jaka ziemia), ja swoją przesadziłam do świeżej, bo miała ciasno, umyłam pod prysznicem, obcięłam suche gałązki, zawinęłam na półokrągło. Po trzech miesiącach koleżanka jej nie poznała, a moja hojeczka puściła nowe listki i zaczyna zawiązywać pączki. Jak dziewczyny tu zajrzą to na pewno ci określą co to za odmiana, moja carnosa jest dużo ciemniejsza z jasnymi plamkami 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mery
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1919
Lato, lato zostań dłużej...
|
 |
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 18, 2009, 17:03:11 » |
|
Krufko ten zdechlaczek najbardziej jest podobny do carnosy  . Nie chcę Cię martwić, ale chyba najlepiej byłoby zrobić 1-2 węzłowe sadzonki i ukorzenić, bo tej rośliny to chyba już nie uratujesz  ...Choć możesz próbować: wyciąć wszystko suche,zrobić prysznic, koniecznie zmienić ziemię (kaktusowa+storczykowa z warstwą keramzytu na dnie) i postawić w widnym miejscu ( najlepiej z dala od innych roślin), podlewając po lekkim przeschnięciu podłoża  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
KASIK 13
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 47
|
 |
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 18, 2009, 17:06:59 » |
|
MERY więcej optymizmu, na wiosnę roślinkom bardziej się chce rosnąć....
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mery
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1919
Lato, lato zostań dłużej...
|
 |
« Odpowiedz #4 : Kwiecień 18, 2009, 17:18:34 » |
|
Kasiu optymizm nie wiele tu zdziała  . Hoja ze zdjęcia wygląda beznadziejnie. Uważam, ze lepiej wyhodować zdrową roślinę z pobranych sadzonek (zwłaszcza, ze to carnosa i szybko rośnie) niż reanimować takie nieszczęście  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
krufka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 444
|
 |
« Odpowiedz #5 : Kwiecień 18, 2009, 17:30:35 » |
|
I tak też zrobiłam,jak radzicie.Ponieważ to forum znalazłam dopiero wczoraj,a hoję mam od paru dni,po omacku próbowałam jakoś jej pomóc.Cieszę się,że radzicie podobnie,dziękuję za przepis na ziemię do doniczki.A czy taka ziemia jest dobra dla większości hoi,czy każda z odmian ma jakieś wymagania?Wstrzymałam sie na razie z przesadzzeniem,poczekam do przyszłego tygodnia.Dość mocno poskracałam pędy,a te które zostały już pięknie wygładzają się od wody pompowanej od środka i z zewnątrz.Z resztek,które odcięłam zrobiłam sadzonki,ale wyglądają dość mizernie,nie wiem czy coś z nich będzie,nadal ich liście są smutno pomarszczone.Aha,na niektórych pędach zauważyłam takie śmieszne suche kolbki-co to może być?.Tej hoi nie było chyba aż tak źle,bo w doniczce są zaschnięte kwiatuszki,całkiem spore,chyba z zeszłego roku.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mery
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1919
Lato, lato zostań dłużej...
|
 |
« Odpowiedz #6 : Kwiecień 18, 2009, 18:28:23 » |
|
Te suche kolbki, to prawdoodobnie szypułki kwiatowe  . Nie obrywaj ich bo większość hoi powtarza na nich kwitnienia  . Co do ziemi dla hoi to poczytaj tu: http://www.floraforum.pl/index.php/topic,3827.0.html
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
krufka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 444
|
 |
« Odpowiedz #7 : Kwiecień 18, 2009, 18:56:51 » |
|
Dziękuję Wam za rady.Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Majoki
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1893
6a - Mazury/6b-Wawa
|
 |
« Odpowiedz #8 : Kwiecień 20, 2009, 21:44:01 » |
|
Wątpię czy z tak zmęczonej Hoi można by było zrobić sadzonki.Chyba lepiej odratować jako całość czyli przesadzić i podlewać regularnie.Liście są bardzo blade od silnego nasłonecznienia.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę. (Andrzej Mleczko) Jolka
|
|
|
krufka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 444
|
 |
« Odpowiedz #9 : Kwiecień 21, 2009, 05:07:20 » |
|
Majoki,też miałam wątpliwości.Ale żal mi bylo wyrzucić to,co odcięłam,więc rozparcelowałam część do wody,resztę do ziemi.Zobaczymy co z tego wyniknie-te kawałeczki pędów,które są w wazoniku,już puściły korzonki. A faktycznie liście takie wyblakłe bo ona odkąd pamietam na słońcu stała.I kwitła...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
PEla
|
 |
« Odpowiedz #10 : Kwiecień 21, 2009, 13:02:40 » |
|
A ja wsadziłabym ją po uszy do wody, żeby umyć i napoić; oczyścić ze zbędnych listów, pędów następnie prysznic dla pewności, że pory odetkane i na miejsce o rozproszonym świetle. To ja, a Ty zrobiłaś najlepiej jak umiałaś. Teraz najważniejsze żeby odpoczęła. Mam przeczucie, że wypuści i listki i wąsy mało tego...  Będzie ok. krufko! 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
krufka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 444
|
 |
« Odpowiedz #11 : Kwiecień 21, 2009, 13:29:41 » |
|
Dzięki za dobre słowo PElu.Tak,zdecydowanie jestem już optymistycznie nastawiona,a prysznic był zaraz po przyniesieniu do domu, kilka razy-jak tylko woda przesychała na liściach,aplikowałam kolejny deszczyk.Te listki o wyglądzie rodzynków teraz już przypomnaja liście carnosy,nawet mam wrażenie,że pędy jakby do góry lekko same sie unoszą.Najbardziej smuci mnie fakt,ze obiecałam oddać kwiatka właścicielowi,ale może uda mi sie ponegocjować i dam mu pięknie ukorzenione sadzonki mojej carnosy...A ten już zostanie u mnie,jako pełnoprawny domownik.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|