Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 23, 2012, 14:18:47
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Problem ze storczykami... Co robić...?! ;-(  (Przeczytany 2868 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
TomuŚ
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 5



« : Kwiecień 08, 2009, 21:32:08 »

Otóż to... Moja mama zaczęła hodować storczyki, a ja - jako grzeczny synek - chcę jej pomóc, bo kilka problemów z nimi ma... Chciałbym wiedzieć co robić dalej... Dam zdjęcia i postaram się napisać wszystkie potrzebne informacje...
Więc tak:
Podlewane są raz w tygodniu... Woda kranowa, która stoi przez jakiś czas... Tak by była odstana  Laughing
Stoją w temperaturze ok. 18 stopni... Jest to strona wschodnia, więc nie są zbyt nasłoneczniona...
Ziemia - normalna do storczyków... Z kawałkami kory itd.
Poniżej zamieszczę zdjęcia... Nie weim co robić, konkretniej moja mamusia  Sad Dla mnie to piękne rośliny i chciałbym by coś z nich było  Confused Sam myślałem kiedyś o ich hodowli, ale nie bede przynudzał... POMÓŻCIE!!! Z góry wielkie dzięki...!  Cool





Tutaj zdjęcia... Proszę o pomoc...!
Zapisane
BASIA TEL
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3856


mazowsze 6b


« Odpowiedz #1 : Kwiecień 09, 2009, 07:58:35 »

 Confused.............wiesz , tu w tych działach storczykowych , byś miał to przekopać  Smile , jest od groma informacji , na temat uprawy  Cool.najwazniejszy grzech podlewanie , woda destylowana , najłatwiejsza do kupna
Tak , jak da się głową wywrócić i obejrzeć zdjęcia , nic nie jest storczykom  Confused....ale nie wiem  Confused
Zapisane

anulka75
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 81



WWW
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 09, 2009, 08:57:34 »

Mi się też wydaje, że za często podlewasz i chociaż przegotowaną wodą, jeśli nie destylowaną. Ale ogólnie żadnej tragedii nie widzę. A nawozisz specjalnym nawozem do storczyków?
Zapisane

Anulka
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #3 : Kwiecień 09, 2009, 14:21:58 »

Jaki masz problem? i co Cię niepokoi ?

pierwszy- nie mam doświadczenia, wiem tylko,że te lubią mieć stale wilgotno.

drugi(z pąkami)- to phalaenopsis trzeba przesuszać (nie wysuszać) podłoże  bo korzenie zgniją.

Nie podlewaj raz w tygodniu, tylko wtedy gdy korzenie zrobią się stalowo -srebrzyste.
Dopóki są zielone nie wolno podlewać bo w końcu zgniją.

Woda kranówka,nawet odstana ma za duże zasolenie (chyba ponad 70%) podczas gdy storczyk potrzebuje deszczówki (zasolenie ok20%), dlatego wszyscy będą polecać wodę destylowaną, z dodatkiem nawozu do storczyków. Żeby nie przedobrzyć, większość dodaje połowę zalecanej dawki nawozu ale do każdego podlewania. Raz mnie podkusiło i dałam całą zalecaną dawkę i po tygodniu prawie wszystkie starsze, dorodne kwiaty wisiały smętnie na badylku Sad . Zostały na szczęście najmłodsze i pąki , więc odbiły ale widok był żałosny.

Jeśli kranówka -to dopiero po zagotowaniu (nawet 2x) jest w miarę bezpieczna. I nie lej "od góry" bo na korzeniach napowietrznych wytworzy się warstwa kamienia i w końcu zaczną zamierać, tylko namaczaj (do 3/4 wysokości) doniczki.

Ja najczęściej podlewam gotowaną kranówką rozcieńczoną 50/50 z destylowaną ,ponieważ destylowana za szybko mi się "kończy" (wtedy 1/3 zalecanej dawki nawozu).
U mnie się to sprawdza i obecnie mam łąkę na parapecie Razz.

Storczyki lubią wilgoć w powietrzu dlatego dobrze jest podstawić pod doniczki tackę lub talerzyk wypełniony wodą i z keramzytem (keramzyt zwiększa parowanie) tak, by dno doniczki nie moczyło się w wodzie.

Zwiększyć wilgotność powietrza (gdy grzeją kaloryfery) można nawilżaczem albo prościej: zamgławiać gotową "Mgiełką do storczyków" (w Auchanie za ok 5 zł i wystarcza na miesiąc do ok 30 storczyków).
Przy zamgławianiu staraj się nie zalać stożka wzrostu bo zgnije. Ale, jeśli już spłynie (np. z liści) woda , wystarczy delikatnie włożyć (na chwilę) skrawek miękkiego papieru (toaletowy, chusteczka higieniczna) który "wyssie" jej nadmiar i będzie OK  Smile.

Uważaj na słońce ! na wschodnim parapecie już jeden mi się "przypalił" ale wina była ewidentnie moja   Mad bo liście dotykały szyby.

Jeśli niepokoi Cię ten 1 żółty liść na pierwszym zdjęciu, to bez paniki - stare pojedyncze liście żółkną (oby nie więcej naraz).

W drugim (z pączkami)  niepokoją Cię zwisające (np miękkie?) liście czy coś innego? Poza tym nic nie wypatrzyłam na zdjęciu  Confused


Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
Koniczyna
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 117



« Odpowiedz #4 : Kwiecień 09, 2009, 16:19:09 »

A u mnie zaistniał swoisty paradoks...wszystkie storczyki jakie mam stoją non stop...w wodzie z kranu!!W zacienionym miejscu. Pięknie kwitną, dają nowe pędy i jest to jedyny kwiat jaki chce u mnie kwitnąć!
Zapisane

Czy człowiek nie umiejący liczyć, który znalazł czterolistną koniczynę, ma też prawo do szczęścia?
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #5 : Kwiecień 09, 2009, 16:23:43 »

Koniczyna, możliwe, zależy co masz w kranie. U mnie, niestety chemiczna substancja z wiślanej g...nianki. W Holandii wodę z kranu piłam, a rybki w zlewie pływały podczas mycia akwarium...
Miejsce zacienione latem lepsze od palącego słońca  Smile.
 Też lałam kranówkę dopóki nie wykończyłam pierworodnego   Sad . Teraz "dmucham na zimne" . Moja przyjaciółka z osiedla używa wyłącznie kranówki ale po 3 latach jej storczyki (2szt.) stały się rachityczne i mizernie kwitną : po 2-3kwiaty na pędzie, albo zamierające pąki. Jeden wydał nawet keiki ze strachu  Smile
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
Koniczyna
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 117



« Odpowiedz #6 : Kwiecień 09, 2009, 21:39:48 »

Kurcze, ale ja mieszkam w Krakowie Nowej -Hucie, wodę mamy (chyba)z Dłubni, albo Raby, to nie taka dobra znowu Razz Ale widocznie moim storczykom służy Wink
Zapisane

Czy człowiek nie umiejący liczyć, który znalazł czterolistną koniczynę, ma też prawo do szczęścia?
dendrobiumB
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 227



« Odpowiedz #7 : Kwiecień 22, 2009, 09:52:19 »

ja swoje podlewam cieplą woda z k\ranu a doklenie leje strumieniem wode po korzeniach i u falenopsisa i cambri sa nowe przyrosty w zimie topilem snieg i podlewalem taka wodą. destylowanej uzywlaem tylko raz.

moja promotorka uzywa tylko karnówy i jej storczyki w gabinecie kwitna przez okragly rok
Zapisane

Kamil
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #8 : Kwiecień 22, 2009, 12:00:31 »

 Jednym słowem wszystko jest względne... i zależy od kondycji egzemplarza.
Przy ponad  40 storczykach nauczyłam się jednak nie ujednolicać.
 Jedne są silne i przetrwają wszystkie "zabiegi",  z opryskiem Bygonem w aerozolu włącznie(odrobaczałam podłoże) , wietrzeniem w mrozy  , nagrzewaniem bezpośrednim słońcem a inne... tylko po przestawieniu do drugiego pokoju marnieją.

Przykład 1.
Na 1 parapecie stoi 16 storczyków a tylko  2 są  poparzone słońcem. Co robić?
Wniosek 1: słońce szkodzi liściom? - zacieniować?,   albo...
wniosek 2: 2szt. są nadwrażliwe- wyrzucić?.
 Na wszelki wypadek, wolałam jednak opuść żaluzje.

Przykład 2.
wszystkie podlewałam "odstaną" kranówką, dopóki 5 z nich nie zaczęła tracić po kolei korzenie (reanimowałam).
wniosek 1-  kranówka zaszkodziła?   albo ...
wniosek 2-  5 sztuk nadwrażliwych (wyrzucić?)
 Nie czekałam, aż reszta pójdzie w ślady tej piątki tylko zmieniłam skład i ilość wody.

Przykład 3.
Ociekające wodą storczyki (w sklepie) mają miękkie liście. Najprostszy wniosek-zostały przelane i korzenie gniją, czyli -osuszyć. Jednak po obejrzeniu innych storczykowych regałów zauważyłam,że są za mocno przesuszone. Wniosek- moje zostały podlane przed chwilą i potrzebują porządnego napojenia. Tak zrobiłam , mimo ociekających wodą doniczek, wstawiłam w domu do wody na kolejne kilka godzin i pomogło. Wbrew zdrowemu rozsądkowi i przepisom. Ale porządnego stracha miałam  Confused.

W tym wątku podajemy właśnie takie "przepisowe", wypraktykowane , przypadkiem lub eksperymentalnie zauważone sposoby ratowania "padających".

A co do kranówki,  to nawet w tym samym mieście może mieć różny skład. Ja mam np. ozonowaną i osadza mi się szlam, a moja mama po drugiej stronie  Wisły- chlorowaną i osadza jej się kamień itd... Obydwie z tej samej Wisły. Ekspertem nie jestem ale widzę, że jednym roślinkom służy moja a innym "mamusina"  Smile.
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
Sloneczko
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 234



« Odpowiedz #9 : Maj 18, 2009, 18:21:12 »

żeby nie zakładać nowego wątku dołączę się do tego. Mam problem z  moim falkiem, jakieś 2 tyg temu ostatni liść(najstarszy) wyglądał właśnie tak jak ten, później cały zżółkł i musiałam go odciąć. Wiem że to normalne że falki czasem zrzucają stare liście, ale w tym przypadku martwi mnie to że ten lisć jest 2 od końca i jeśli mój falek ma zamiar gubic jeden liść na 2 tyg to za niedługo nic już z niego nie zostanie  Sad, w dodatku martwi mnie to że wypuścił niedawno pęd kwiatowy, nowy korzonek i listek. Czy to coś poważnego?!Bo jakoś wątpię żeby to była zwykła wymiana liści na młode...




Zapisane

Kasia Wink
werka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 82


Małe jest piękne


« Odpowiedz #10 : Maj 18, 2009, 19:35:21 »

Jak żółkną to pewnie z przelania Sad. Radziłabym obluźnić podłoże i pozwolić przesychać, bo one chłoną wodę póki mogą, a potem łatwo wdają się grzybki i pasztet gotowy  Shocked
Zapisane
dorotakol
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 458


Pozdrawiam Dorota!!!


« Odpowiedz #11 : Maj 18, 2009, 20:50:03 »

Słoneczko czy go przypadkiem słoneczko nie poparzyło Confused Nie widzę dokładnie, ale wydaje mi się że żółknie wyraźnie z jednej strony
Zapisane
Sloneczko
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 234



« Odpowiedz #12 : Maj 18, 2009, 20:54:37 »

dorotakol właśnie wątpie, stoi on na wschodnim oknie, jest lekko zacieniowany, nie raz sprawdzałam czy aby nie ma za ciepło(czy nie ma ciepłych liści),ale wyglądało na to że nie. Z resztą już od 2 miesięcy jest ładna, słoneczna pogoda, wątpie żeby dopiero teraz objawiła się jego nadwrażliwość na promienie słoneczne...
Zapisane

Kasia Wink
dorotakol
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 458


Pozdrawiam Dorota!!!


« Odpowiedz #13 : Maj 18, 2009, 21:55:44 »

Wszystkie moje falki musiałam zabrać ze wschodniego parapetu pomimo, że były cieniowane podwójną tiulowa firanką. Obecnie stoją tam tylko wandy, a cieniowanie musiałam zwiększyć do 3 warstw, bo się przebarwiały.
Zauważyłam, że najmniej odporne na zbyt intensywne światło są te o białych kwiatach Mad.
Zapisane
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #14 : Maj 19, 2009, 10:20:11 »

Podobnie jak dorotakol myślę, że to tylko poparzenie słoneczne co sugeruje zażółcenie jednego tylko brzegu liścia. U mnie na wschodnim parapecie już doszło do podobnych ( i gorszych- czarne plamy) poparzeń i nie u wszystkich storczyków.
Po prostu : mimo lekkiego zacieniowania gdzieś to słoneczko jakiś czas przeświecało przez małą szparkę i przegrzało brzeg liścia (centralny punkt nagrzania -podstawa liścia).
Nic mu nie będzie Smile . Trzeba tylko postawić dalej od okna (pół metra  wystarczy) zanim zwiotczeją liście.
Nie masz się czym martwić, jest w dobrej kondycji  jeśli puszcza  korzenie, liść i pęd jednocześnie (może się czuć zagrożony przegrzaniem).
Gdyby miała to być jakaś "zgnilizna" itp.,  to cała podstawa liścia by Ci zżółkła a tak nie jest (na 2 zdjęciu zieloniutka). Smile  Very Happy
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
werka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 82


Małe jest piękne


« Odpowiedz #15 : Maj 19, 2009, 16:26:47 »

Słoneczko, poparzenie, to duża spurchlała plama, która się potem wykrusza.

To dla porównania z lewej woda, z prawej słońce, to z doświadczeń innych.
Za jakiś czas wrzuć zdjęcia, to zobaczymy, czy to co jest u Ciebie, to coś poważnego Very Happy
Zapisane
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #16 : Maj 19, 2009, 16:39:44 »

Zdj. z prawej to bezpośrednie słońce a u 'słoneczka' nie było aż tak silne. Moje poparzone przez półprzezroczyste żaluzje wyglądały dokładnie tak samo jak 'słoneczka'.
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
Sloneczko
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 234



« Odpowiedz #17 : Maj 19, 2009, 18:30:58 »

Bardziej przypomina mi to przelanie jeśli chodzi o zdjęcia pokazane przez werkę, nie chciałabym przenosić ich z mojego okna  Sad codziennie cieszyły moje oko (okna mojego pokoju wychodzą na wschód),a teraz miałabym je przenieść gdzie indziej? Sad zastanawiałam się nad zacieniowaniem,ale nie mogę znaleźć takiego rozwiązania żeby było ładnie,estetycznie i przede wszystkim jasno w pokoju...
Tak przy okazji wyciągłam wyciągnęłam  falka z doniczki, żeby sprawdzić stan korzeni, nie wyglądał na przelanego (odcięłam tylko 2 krótkie , puste części korzeni), podłoże też nie było jakoś specjalnie mokre. A tak swoją drogą to czy jak zasypie podłożem pęd kwiatowy to on się wybije? Czy musi mieć jednak bezpośredni dostęp światła?!
Zapisane

Kasia Wink
dorotakol
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 458


Pozdrawiam Dorota!!!


« Odpowiedz #18 : Maj 19, 2009, 20:04:37 »

to może cieniować podwójną tiulową firanką przyczepioną na przyssawki do szyby Smile
Zapisane
werka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 82


Małe jest piękne


« Odpowiedz #19 : Maj 19, 2009, 20:13:11 »

Jeśli chodzi o cieniowanie to faktycznie może być zazdroska. Very Happy
A podłoże to musi solidnie przesychać, no i pęd zdecydowanie bez kontaktu z wodą. W naturze falki wczepiają się korzeniami w gniazda na drzewach - w próchniejącą korę, a liście zwisają swobodnie i pędy również. Tak, że wilgoć korzenie czerpią bardziej z powietrza, niż z podłoża.
Zapisane
Sloneczko
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 234



« Odpowiedz #20 : Maj 20, 2009, 13:30:02 »

niestety wygląda na to że jest gorzej niż było Sad a to dość dziwne bo przez ostatnie dni nie było słońca,a w dodatku obróciłam go drugą stroną do okna...może to jednak nie od przegrzania?
to zdjęcie:





a to storczyk który stoi na tym samym oknie,2 jego liście też nie wyglądają najlepiej ;(




Zapisane

Kasia Wink
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #21 : Maj 20, 2009, 13:48:06 »

Słoneczko wklejam moje poparzone słońcem listki, to sobie porównasz .

 

Dla przypomnienia : półprzezroczyste żaluzje mam całkowicie opuszczone. To i tak za mało. Doszłam do wniosku,że trzeba  zacieniować liście parapetowych czymś dodatkowym, tylko na wysokości listków, żeby w pokoju nie zrobił się grobowiec  Smile (wstępnie: pasek tapety tej samej która jest na ścianach, akurat był pod ręką)
Pędu kwiatowego nigdy nie zasypywałam
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
Sloneczko
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 234



« Odpowiedz #22 : Maj 20, 2009, 13:50:29 »

tylko Gosiu to jest najdziwniejsze że to "zażółcenie" się powiększa,a stroczyk nie był na słońcu,więc nie wiem o co chodzi Sad
Zapisane

Kasia Wink
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #23 : Maj 20, 2009, 14:13:40 »

Był na parapecie. Postaw go pół metra od okna, albo na podłodze pod oknem. To co się przegrzało może jeszcze zczernieć i wyschnąć. Na pierwszym po prostu obsycha podstawa liścia czyli epicentrum .

Drugi: stawiam też na słońce.

Na zdj. 'werki' po lewej widać dokładnie jak "rozchodzi się" zażółcenie po przelaniu  Shocked. I to jest groźne, bo w ciągu 2-4 dniwszystkie liście lądują na podłodze. Po prostu odpadają po kolei.

Listki które wkleiłam poparzyły się w końcu kwietnia lub ma początku maja i  nic  złego (na razie) się nie dzieje. Dolny, bardziej poparzony sczerniał i wysechł w miejscu poparzenia a górny jest tylko przyżółcony. Może (w okresie jesiennych chłodów) zaatakować to miejsce grzyb lub pleśń, więc na wszelki wypadek popryskam antygrzybem (np Bravo 500)
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
Sloneczko
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 234



« Odpowiedz #24 : Maj 20, 2009, 16:22:13 »

"dostałam" rodzicom barek na kółkach(itak stał niepotrzebny)i falki teraz stoją za zasłoną w rogu pokoju, mają tam światło,ale nie bezpośrednio padające, mam nadzieje że będzie im tam dobrze  Very Happy i oby tylko nie za ciemno...
Zapisane

Kasia Wink
werka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 82


Małe jest piękne


« Odpowiedz #25 : Maj 20, 2009, 21:05:35 »

Gosiap, u Ciebie brzeżki są faktycznie przypalone, ale takie uszkodzenia zwykle się nie rozszerzają i są ograniczone zielenią zdrowego liścia. U Słoneczka trzecie zdjęcie to przelanie, i żółknięcie może postępować, a poprzednie zdjęcia ........ to już sama nie wiem. Ja swoją drogą nigdy nie przestawiałam falków w cień, bo wtedy zazwyczaj coś szło nie tak, ale trzeba mieć nadzieję Smile
Zapisane
Sloneczko
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 234



« Odpowiedz #26 : Maj 21, 2009, 13:03:41 »

werkajesteś pewna że to przelanie?! akurat te 2 liście zawsze były narażone na bezpośrednie promienie słoneczne wię byłam pewna że to od tego . Nie sądziłam ze podlewanie falka raz na 1,5 tyg. w taką pogodę to przesada Confused tym bardziej że zawsze czekam aż podłoże przeschnie a korzenie straną się srebrne:-( w takim razie mam czekać aż korzenie całkiem się zeschną?!myślałam że tak nie wolno!
w takim razie co powinnam z nim zrobić?!
Zapisane

Kasia Wink
dorotakol
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 458


Pozdrawiam Dorota!!!


« Odpowiedz #27 : Maj 21, 2009, 15:11:20 »

'"mam czekać aż korzenie całkiem się zeschną?!myślałam że tak nie wolno!" - bo nie wolno
Jak korzenie są srebrne to należy podlać Smile
Zapisane
werka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 82


Małe jest piękne


« Odpowiedz #28 : Maj 21, 2009, 16:40:37 »

Słoneczko, Ty najlepiej wiesz, co jest twoim storczykom. Very Happy
Ja mam jedną plamę od słońca, na pół-metrowym liściu, na szczęście nie wypaliło mi jej na wylot, ale jest taka od 3 lat i nie zmienia się. Więc poza tym, że brzydko wygląda, to to nic groźnego. Smile

Zapisane
Sloneczko
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 234



« Odpowiedz #29 : Maj 21, 2009, 19:50:53 »

werka niestety jestem początkującą "storczykomaniaczką" i narazie sie ucze dobrze odczytywać to co "mówią" do mnie moje falki. Na szczęście jest tu durzo rzyczliwych osób, które mi w tym pomagają. Dziekuje Very Happy
a jeśli chodzi o stroczyka na 3 zdjęciu to to raczej napewno jest wina słońca,bo jeden z liści tylko do połowy ma zmieniony kolor(druga połowa była zakryta innym liściem). W każdym razie staram się zapewnić im teraz jak najlepsze warunki Very Happy
Zapisane

Kasia Wink
Strony: 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: