Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 23, 2012, 07:04:57
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Hoja kerri cz 4  (Przeczytany 8954 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Aga1
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 700



WWW
« : Marzec 21, 2009, 20:43:05 »

Mam kerii vareigatę od 7-8 miesięcy. Stała jak zaklęta, ale wczoraj zauważyłam że wypuszcza liście..  Very Happy  Jest w takim twardym, suchym podłożu. Chyba z dużą zawartością torfu i włóka kokosowego. Odstaje to od doniczki i nie za bardzo daje się podlać. Chciałam ją przesadzić, ale nie do końca jestem pewna czy to dobry pomysł. Jak myślicie, i w co?  Confused
Zapisane

mery
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1919


Lato, lato zostań dłużej...


« Odpowiedz #1 : Marzec 21, 2009, 20:51:59 »

 Confused Aga skoro zdecydowała się rosnąć to może jej nie ruszać  Confused 
Jeśli zdecydowałabyś się na przesadzanie to chyba storczykowe Compo + kaktusowa 1:1 byłoby ok Confused . Moja zwykła kerri w takiej mieszance ładnie rośnie.
Zapisane

Małżeństwo to ucywilizowana forma niewolnictwa. A.Einstein

Moje hoje
Zaczarowany ogródek Mery
Aga1
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 700



WWW
« Odpowiedz #2 : Marzec 22, 2009, 13:31:50 »

Tak tylko trochę bym chciała ją obsypać. Może bez oskubywania tego co jest.  Confused  Za bardzo się starałam jej nie podlewać.  Smile
Zapisane

nataliaada
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1054


« Odpowiedz #3 : Marzec 22, 2009, 21:06:20 »

Moje kerrii też są chyba w takim samym podłożu jak Twoje,  twardym, zbitym. Mam je od listopada chyba, ale jeszcze ich nie przesadzałam, bo nie mam czasu na to, może na święta jak wrócę to je przesadzę? No i myślę, że chyba im źle w nim nie jest, ja swoje podlewam rzadko, stoją chyba w dobrym miejscu bo od stycznia wypuściły już nowe liście,i nowy pęd.
Zapisane

Wystarczy Natalia Wink
Aga1
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 700



WWW
« Odpowiedz #4 : Marzec 23, 2009, 11:40:41 »

Ja właśnie też tak ją porzuciłam, a teraz mam wyrzuty sumienia.  Sad  Pewnie tak jej "pomogę" że zdechnie.  Smile
Zapisane

Majoki
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1893


6a - Mazury/6b-Wawa


« Odpowiedz #5 : Kwiecień 07, 2009, 12:23:58 »

Efekty trzymania w szklarence-schorowany białasek.
Zapisane

Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko)                            Jolka
bee
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 907


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #6 : Kwiecień 07, 2009, 19:11:22 »

Jolu, moja też ma się pięknie i ma stale wilgotno Smile.Chyba się nam z nimi udało Smile?
Zapisane

" Ile razy mogę słuchać, mogę słuchać o tym, że ktoś obiecał 1000 rzeczy ale zrobił tylko 2;
Z dniem każdym narasta we mnie przekonanie ,że to nie są dobre chęci tylko taaanie gaaadanie.
Tanie gadanie, wartością słowa jest jego dotrzymanie .."
Majoki
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1893


6a - Mazury/6b-Wawa


« Odpowiedz #7 : Kwiecień 07, 2009, 19:15:54 »

Chyba tak Beatko,choć moja nie była podcinana od dołu  Smile  ale tricolorka tak Very Happy
Zapisane

Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko)                            Jolka
23Margo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2191



« Odpowiedz #8 : Kwiecień 07, 2009, 21:14:24 »

Gratulacje  Very Happy , te dwa maleństwa - super widok  Very Happy
Zapisane

Cudownego słoneczka wszystkim życzę Smile
probeta
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1320



« Odpowiedz #9 : Kwiecień 08, 2009, 07:54:06 »

Aga1 i Nataliada ja jednak radziłabym wam je przesadzić a nie osypywać - namoczyć porządnie bryłę korzeniową, otrząsnąć to co się da po namoczeniu i przesadzić w podłoże proponowane przez mery.
Podłoże torfowe w którym teraz siedzą wasze roślinki jest bardzo zdradzieckie dla hoi i chyba na dłuższą metę jednak nieodpowiednie do uprawy domowej, już teraz jak piszecie odstaje od doniczki i jest "nienasiąkliwe" więc jak hoje podlejecie? Hoję tą podlewa się po przeschnięciu podłoża ale gruntownie a nie skąpo, to jednak nie kaktus i mimo ze wymaga rzadszego podlewania od innych hoi to jednak trzeba ją od czasu do czasu podlać i to jednak częściej niż kaktusy zimą Smile
Powstał tu jeden niebezpieczny mit o zasuszaniu kerii, jak nie będziecie regularnie jej podlewać to młode listki będą odpadać i będziecie mieć same rzadkie kikutki. Ją trzeba podlewać regularnie po przesuszeniu.
Najpiękniej też rośnie jak ma wilgotne powietrze wokół siebie i duużo słońca inaczej nowe listki będą dużo mniejsze od tych które zakupiłyście - takie bardziej sukulentowe.
To prawda że ta hoja wytrzyma suszę bardzo długą i trudno ją zasuszyć - jest przecież grubiutka - ale po co ją narażać na ciągły stres?
Zapisane

Aga1
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 700



WWW
« Odpowiedz #10 : Kwiecień 08, 2009, 09:08:27 »

Ja spryskuję ten torf tak raz w tygodniu. No ale stoi w kłębie storczyków na balkonie, a tam mężowaty ma bardzo dużą wilgotność. Liścia zapuściła już takiego samego dużego jak te "co były kupione". W zeszłym roku jak się czytało na FF o kerii to ci co podlewali wkrótce nie mieli czego podlewać, a ta moja jakoś się trzyma. A newet mimo moich wrodzonych zdolności do skomplikowanych kwiatów wypuściła liścia. Chyba jeszcze trochę poczekam, może będzie wąs. Jak przestanie rosnąć to podejmę próbę przesadzenia. Rok przetrwała to może jeszcze trochę wytrzyma. Grunt że jest.  Smile
Zapisane

kubulinka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2611


Poznań ; 7a


« Odpowiedz #11 : Kwiecień 08, 2009, 09:22:06 »

Ja zaobserwowałam dokładnie to o czym mówi Beatka. Moja variegata zaczęła we mnie rzucać listkami jak ją mocno przesuszałam o później tylko odrobinką wody podlałam. Teraz przesuszam jej podłoże, ale podlewanie robię pod prysznicem. Puszcza się w dwóch miejscach.

A co do zwykłej kerri  - rośnie nadspodziewanie szybciutko - jest z tego powodu rewelacyjna Smile
Zapisane

"Ludzie bowiem
to anioły bez skrzydeł,
i to jest właśnie takie piękne,
urodzić się bez skrzydeł
i wyhodować je sobie..."

Jose Saramago
Aga1
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 700



WWW
« Odpowiedz #12 : Kwiecień 08, 2009, 09:23:53 »

U mnie jeszcze żaden liść nie odpadł przez ten rok. Po prostu sobie stała, no a teraz zaczęła rosnąć.  Confused
Zapisane

agac
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 241


« Odpowiedz #13 : Kwiecień 12, 2009, 20:09:17 »

A ja się Wam pochwalę , dzięki uprzejmości Violi i jej koleżeństwu mam Hoykę kerri już ją widziałam , choć jest jeszcze u Violi. Jest cudowna  Very Happy  Very Happy, jak Viola dzięki której ją będę miała.  Laughing  Laughing
Zapisane
aisatel
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 115



« Odpowiedz #14 : Kwiecień 12, 2009, 21:13:16 »

Podpiszę się pod tym co napisała agac - dzięki Violu Smile
Zapisane

Pozdrawiam,
Asia.
KASIK 13
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 47



« Odpowiedz #15 : Kwiecień 18, 2009, 16:30:23 »

Chyba pod koniec tamtego roku kupiłam tą kerri, niby zaczęła wypuszczać nowe liście.....

ale jak widać coś jej nie pasuje, bo są brązowe na brzegach

stoi na oknie południowo-zachodnim. Czyżby ją słonko przysmażyło?
Zapisane
mery
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1919


Lato, lato zostań dłużej...


« Odpowiedz #16 : Kwiecień 18, 2009, 17:21:25 »

Cytuj
stoi na oknie południowo-zachodnim. Czyżby ją słonko przysmażyło?
Confused zdaje się, że tak.
Zapisane

Małżeństwo to ucywilizowana forma niewolnictwa. A.Einstein

Moje hoje
Zaczarowany ogródek Mery
Dolli
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4030



« Odpowiedz #17 : Kwiecień 19, 2009, 14:13:00 »

To i ja Wam swoją pokażę z zapytaniem, czy jest nadzieja, że listki wyrosną także na owej pustej łodydze między nimi?



Hoja stoi na parapecie zachodnim. Tylko do zdjęcia umieściłam ją na owej półeczce. Słońce pada na nią od 15.00.
Zapisane

kaska.k
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1400



« Odpowiedz #18 : Kwiecień 19, 2009, 16:19:14 »

Dolli Twoja kerri wygląda jak jakaś palma lub parasol  Smile Śliczny egzemplarz  Very Happy Może wypuści nowe pędy z tej łysej części  Confused

Zapisane

Dolli
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4030



« Odpowiedz #19 : Kwiecień 19, 2009, 16:36:20 »

Mam taką nadzieję. Very Happy Przywędrowała do mnie z taką łysą łodyżką i dolną partią olbrzymich liści. U mnie wypuściła te górne. Ilekroć na nią spojrzę, to śmiać mi się chce.
Zapisane

tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #20 : Kwiecień 19, 2009, 19:34:59 »

Zawsze możesz mieć z niej dwie....
Najbezpieczniej byłoby trochę spaghnum namoczyć, owinąć łodygę i zawinąć folijką.
Jest spora szansa, że w takim mokrym miejscu puści korzenie - wówczas nie ma strachu o ukorzenianie Wink
Liści już nie wypuści, jeśli już to pęd, ale tylko raczej w przypadku utraty naturalnego stożka wzrostu.

Pozdrawiam Smile
Zapisane

Dolli
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4030



« Odpowiedz #21 : Kwiecień 19, 2009, 19:53:07 »

Zawsze możesz mieć z niej dwie....

Wykluczone. Już bym wolała sama sobie włosy ostrzyc. Smile Niech sobie zostanie taki parasolek. Mam hoję jedyną w swoim rodzaju. Wink
Zapisane

tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #22 : Kwiecień 19, 2009, 19:57:09 »

W takim razie... powinnaś pomyśleć o okrągłej podporze - jak ją zawiniesz, to problem zniknie.
Tylko uwaga! Trzeba przyginać po troszeczku (codziennie trochę), bo się łatwo złamie. JeyDee coś o tym wie Very Happy
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #23 : Kwiecień 20, 2009, 00:34:43 »

Tiaaa.... Wink
JeyDee już nigdy w życiu nie będzie sprawdzać czy kerrii da się wygiąć Razz
Ale nie ma tego złego...
Złamana kerrii szykuje 4 nowe pędy Smile
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
bee
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 907


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #24 : Kwiecień 27, 2009, 20:08:13 »

Moja zdychająca kerri można powiedzieć ,że jest wspomnieniem.
Tak już wygląda:

Zapisane

" Ile razy mogę słuchać, mogę słuchać o tym, że ktoś obiecał 1000 rzeczy ale zrobił tylko 2;
Z dniem każdym narasta we mnie przekonanie ,że to nie są dobre chęci tylko taaanie gaaadanie.
Tanie gadanie, wartością słowa jest jego dotrzymanie .."
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #25 : Kwiecień 27, 2009, 21:39:37 »

Czy ona nie ma za mokro? Confused Coś jakby mech widzę....
Zapisane

bee
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 907


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #26 : Kwiecień 28, 2009, 11:40:52 »

Taak ,jest tam mech, ma cały czas mokro , nie dopuszczam do przeschnięcia i stoi wysokiej wilgotności powietrza w pełnym słońcu.
Nic się z nią nie dzieje. Tak lepiej rośnie niż jak miałam ją sucho, bo wtedy mało jej nie straciłam. Jak trochę ją wyprowadzę , to będę lekko przesuszać. Ja u siebie sprawdziłam ,żadne moje hoje nie rosną zbyt dobrze jak mają sucho.
Zapisane

" Ile razy mogę słuchać, mogę słuchać o tym, że ktoś obiecał 1000 rzeczy ale zrobił tylko 2;
Z dniem każdym narasta we mnie przekonanie ,że to nie są dobre chęci tylko taaanie gaaadanie.
Tanie gadanie, wartością słowa jest jego dotrzymanie .."
sparkle
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 138



« Odpowiedz #27 : Maj 01, 2009, 14:26:32 »

Dziś podczas podlewania znalazłam na mojej kerri variegacie takie coś i tak się zastanawiam czy to jakiś nowy boczny pęd czy może pączek....hm  Confused Jak myślicie?






Zapisane

Serdecznie pozdrawiam!!!! Magda
anna czarnota
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1971



« Odpowiedz #28 : Maj 01, 2009, 14:51:48 »

Pączek Very Happy Moja ma kilka takich od roku i nic się dalej nie dzieje...

A to moja kerrii rewerse w końcu zaczęła rosnąć Very Happy
 
By anczarn at 2009-04-20
Zapisane

Pozdrawiam
Ania
sparkle
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 138



« Odpowiedz #29 : Maj 01, 2009, 14:59:37 »

Pączek Very Happy Moja ma kilka takich od roku i nic się dalej nie dzieje...


Świetnie że to pączek  Very Happy i mam nadzieję że na kwitnienie jednak nie będę musiała tyle czekać  Sad
Zapisane

Serdecznie pozdrawiam!!!! Magda
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: