|
Aga1
|
 |
« : Marzec 21, 2009, 20:43:05 » |
|
Mam kerii vareigatę od 7-8 miesięcy. Stała jak zaklęta, ale wczoraj zauważyłam że wypuszcza liście..  Jest w takim twardym, suchym podłożu. Chyba z dużą zawartością torfu i włóka kokosowego. Odstaje to od doniczki i nie za bardzo daje się podlać. Chciałam ją przesadzić, ale nie do końca jestem pewna czy to dobry pomysł. Jak myślicie, i w co? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mery
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1919
Lato, lato zostań dłużej...
|
 |
« Odpowiedz #1 : Marzec 21, 2009, 20:51:59 » |
|
 Aga skoro zdecydowała się rosnąć to może jej nie ruszać Jeśli zdecydowałabyś się na przesadzanie to chyba storczykowe Compo + kaktusowa 1:1 byłoby ok  . Moja zwykła kerri w takiej mieszance ładnie rośnie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aga1
|
 |
« Odpowiedz #2 : Marzec 22, 2009, 13:31:50 » |
|
Tak tylko trochę bym chciała ją obsypać. Może bez oskubywania tego co jest.  Za bardzo się starałam jej nie podlewać. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
nataliaada
|
 |
« Odpowiedz #3 : Marzec 22, 2009, 21:06:20 » |
|
Moje kerrii też są chyba w takim samym podłożu jak Twoje, twardym, zbitym. Mam je od listopada chyba, ale jeszcze ich nie przesadzałam, bo nie mam czasu na to, może na święta jak wrócę to je przesadzę? No i myślę, że chyba im źle w nim nie jest, ja swoje podlewam rzadko, stoją chyba w dobrym miejscu bo od stycznia wypuściły już nowe liście,i nowy pęd.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Wystarczy Natalia 
|
|
|
|
Aga1
|
 |
« Odpowiedz #4 : Marzec 23, 2009, 11:40:41 » |
|
Ja właśnie też tak ją porzuciłam, a teraz mam wyrzuty sumienia.  Pewnie tak jej "pomogę" że zdechnie. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Majoki
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1893
6a - Mazury/6b-Wawa
|
 |
« Odpowiedz #5 : Kwiecień 07, 2009, 12:23:58 » |
|
Efekty trzymania w szklarence-schorowany białasek. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę. (Andrzej Mleczko) Jolka
|
|
|
bee
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 907
wielkopolska 6b
|
 |
« Odpowiedz #6 : Kwiecień 07, 2009, 19:11:22 » |
|
Jolu, moja też ma się pięknie i ma stale wilgotno  .Chyba się nam z nimi udało  ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
" Ile razy mogę słuchać, mogę słuchać o tym, że ktoś obiecał 1000 rzeczy ale zrobił tylko 2; Z dniem każdym narasta we mnie przekonanie ,że to nie są dobre chęci tylko taaanie gaaadanie. Tanie gadanie, wartością słowa jest jego dotrzymanie .."
|
|
|
Majoki
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1893
6a - Mazury/6b-Wawa
|
 |
« Odpowiedz #7 : Kwiecień 07, 2009, 19:15:54 » |
|
Chyba tak Beatko,choć moja nie była podcinana od dołu  ale tricolorka tak 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę. (Andrzej Mleczko) Jolka
|
|
|
|
23Margo
|
 |
« Odpowiedz #8 : Kwiecień 07, 2009, 21:14:24 » |
|
Gratulacje  , te dwa maleństwa - super widok 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Cudownego słoneczka wszystkim życzę 
|
|
|
|
probeta
|
 |
« Odpowiedz #9 : Kwiecień 08, 2009, 07:54:06 » |
|
Aga1 i Nataliada ja jednak radziłabym wam je przesadzić a nie osypywać - namoczyć porządnie bryłę korzeniową, otrząsnąć to co się da po namoczeniu i przesadzić w podłoże proponowane przez mery. Podłoże torfowe w którym teraz siedzą wasze roślinki jest bardzo zdradzieckie dla hoi i chyba na dłuższą metę jednak nieodpowiednie do uprawy domowej, już teraz jak piszecie odstaje od doniczki i jest "nienasiąkliwe" więc jak hoje podlejecie? Hoję tą podlewa się po przeschnięciu podłoża ale gruntownie a nie skąpo, to jednak nie kaktus i mimo ze wymaga rzadszego podlewania od innych hoi to jednak trzeba ją od czasu do czasu podlać i to jednak częściej niż kaktusy zimą  Powstał tu jeden niebezpieczny mit o zasuszaniu kerii, jak nie będziecie regularnie jej podlewać to młode listki będą odpadać i będziecie mieć same rzadkie kikutki. Ją trzeba podlewać regularnie po przesuszeniu. Najpiękniej też rośnie jak ma wilgotne powietrze wokół siebie i duużo słońca inaczej nowe listki będą dużo mniejsze od tych które zakupiłyście - takie bardziej sukulentowe. To prawda że ta hoja wytrzyma suszę bardzo długą i trudno ją zasuszyć - jest przecież grubiutka - ale po co ją narażać na ciągły stres?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aga1
|
 |
« Odpowiedz #10 : Kwiecień 08, 2009, 09:08:27 » |
|
Ja spryskuję ten torf tak raz w tygodniu. No ale stoi w kłębie storczyków na balkonie, a tam mężowaty ma bardzo dużą wilgotność. Liścia zapuściła już takiego samego dużego jak te "co były kupione". W zeszłym roku jak się czytało na FF o kerii to ci co podlewali wkrótce nie mieli czego podlewać, a ta moja jakoś się trzyma. A newet mimo moich wrodzonych zdolności do skomplikowanych kwiatów wypuściła liścia. Chyba jeszcze trochę poczekam, może będzie wąs. Jak przestanie rosnąć to podejmę próbę przesadzenia. Rok przetrwała to może jeszcze trochę wytrzyma. Grunt że jest. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
kubulinka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2611
Poznań ; 7a
|
 |
« Odpowiedz #11 : Kwiecień 08, 2009, 09:22:06 » |
|
Ja zaobserwowałam dokładnie to o czym mówi Beatka. Moja variegata zaczęła we mnie rzucać listkami jak ją mocno przesuszałam o później tylko odrobinką wody podlałam. Teraz przesuszam jej podłoże, ale podlewanie robię pod prysznicem. Puszcza się w dwóch miejscach. A co do zwykłej kerri - rośnie nadspodziewanie szybciutko - jest z tego powodu rewelacyjna 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."
Jose Saramago
|
|
|
|
Aga1
|
 |
« Odpowiedz #12 : Kwiecień 08, 2009, 09:23:53 » |
|
U mnie jeszcze żaden liść nie odpadł przez ten rok. Po prostu sobie stała, no a teraz zaczęła rosnąć. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
agac
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 241
|
 |
« Odpowiedz #13 : Kwiecień 12, 2009, 20:09:17 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aisatel
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 115
|
 |
« Odpowiedz #14 : Kwiecień 12, 2009, 21:13:16 » |
|
Podpiszę się pod tym co napisała agac - dzięki Violu 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam, Asia.
|
|
|
KASIK 13
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 47
|
 |
« Odpowiedz #15 : Kwiecień 18, 2009, 16:30:23 » |
|
Chyba pod koniec tamtego roku kupiłam tą kerri, niby zaczęła wypuszczać nowe liście.....  ale jak widać coś jej nie pasuje, bo są brązowe na brzegach  stoi na oknie południowo-zachodnim. Czyżby ją słonko przysmażyło?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mery
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1919
Lato, lato zostań dłużej...
|
 |
« Odpowiedz #16 : Kwiecień 18, 2009, 17:21:25 » |
|
stoi na oknie południowo-zachodnim. Czyżby ją słonko przysmażyło?  zdaje się, że tak.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Dolli
|
 |
« Odpowiedz #17 : Kwiecień 19, 2009, 14:13:00 » |
|
To i ja Wam swoją pokażę z zapytaniem, czy jest nadzieja, że listki wyrosną także na owej pustej łodydze między nimi?  Hoja stoi na parapecie zachodnim. Tylko do zdjęcia umieściłam ją na owej półeczce. Słońce pada na nią od 15.00.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kaska.k
|
 |
« Odpowiedz #18 : Kwiecień 19, 2009, 16:19:14 » |
|
Dolli Twoja kerri wygląda jak jakaś palma lub parasol  Śliczny egzemplarz  Może wypuści nowe pędy z tej łysej części 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Dolli
|
 |
« Odpowiedz #19 : Kwiecień 19, 2009, 16:36:20 » |
|
Mam taką nadzieję.  Przywędrowała do mnie z taką łysą łodyżką i dolną partią olbrzymich liści. U mnie wypuściła te górne. Ilekroć na nią spojrzę, to śmiać mi się chce.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #20 : Kwiecień 19, 2009, 19:34:59 » |
|
Zawsze możesz mieć z niej dwie.... Najbezpieczniej byłoby trochę spaghnum namoczyć, owinąć łodygę i zawinąć folijką. Jest spora szansa, że w takim mokrym miejscu puści korzenie - wówczas nie ma strachu o ukorzenianie  Liści już nie wypuści, jeśli już to pęd, ale tylko raczej w przypadku utraty naturalnego stożka wzrostu. Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Dolli
|
 |
« Odpowiedz #21 : Kwiecień 19, 2009, 19:53:07 » |
|
Zawsze możesz mieć z niej dwie.... Wykluczone. Już bym wolała sama sobie włosy ostrzyc.  Niech sobie zostanie taki parasolek. Mam hoję jedyną w swoim rodzaju. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #22 : Kwiecień 19, 2009, 19:57:09 » |
|
W takim razie... powinnaś pomyśleć o okrągłej podporze - jak ją zawiniesz, to problem zniknie. Tylko uwaga! Trzeba przyginać po troszeczku (codziennie trochę), bo się łatwo złamie. JeyDee coś o tym wie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #23 : Kwiecień 20, 2009, 00:34:43 » |
|
Tiaaa....  JeyDee już nigdy w życiu nie będzie sprawdzać czy kerrii da się wygiąć  Ale nie ma tego złego... Złamana kerrii szykuje 4 nowe pędy 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
bee
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 907
wielkopolska 6b
|
 |
« Odpowiedz #24 : Kwiecień 27, 2009, 20:08:13 » |
|
Moja zdychająca kerri można powiedzieć ,że jest wspomnieniem. Tak już wygląda: 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
" Ile razy mogę słuchać, mogę słuchać o tym, że ktoś obiecał 1000 rzeczy ale zrobił tylko 2; Z dniem każdym narasta we mnie przekonanie ,że to nie są dobre chęci tylko taaanie gaaadanie. Tanie gadanie, wartością słowa jest jego dotrzymanie .."
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #25 : Kwiecień 27, 2009, 21:39:37 » |
|
Czy ona nie ma za mokro?  Coś jakby mech widzę....
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bee
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 907
wielkopolska 6b
|
 |
« Odpowiedz #26 : Kwiecień 28, 2009, 11:40:52 » |
|
Taak ,jest tam mech, ma cały czas mokro , nie dopuszczam do przeschnięcia i stoi wysokiej wilgotności powietrza w pełnym słońcu. Nic się z nią nie dzieje. Tak lepiej rośnie niż jak miałam ją sucho, bo wtedy mało jej nie straciłam. Jak trochę ją wyprowadzę , to będę lekko przesuszać. Ja u siebie sprawdziłam ,żadne moje hoje nie rosną zbyt dobrze jak mają sucho.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
" Ile razy mogę słuchać, mogę słuchać o tym, że ktoś obiecał 1000 rzeczy ale zrobił tylko 2; Z dniem każdym narasta we mnie przekonanie ,że to nie są dobre chęci tylko taaanie gaaadanie. Tanie gadanie, wartością słowa jest jego dotrzymanie .."
|
|
|
sparkle
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 138
|
 |
« Odpowiedz #27 : Maj 01, 2009, 14:26:32 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serdecznie pozdrawiam!!!! Magda
|
|
|
|
anna czarnota
|
 |
« Odpowiedz #28 : Maj 01, 2009, 14:51:48 » |
|
Pączek  Moja ma kilka takich od roku i nic się dalej nie dzieje... A to moja kerrii rewerse w końcu zaczęła rosnąć  By anczarn at 2009-04-20
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Ania
|
|
|
sparkle
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 138
|
 |
« Odpowiedz #29 : Maj 01, 2009, 14:59:37 » |
|
Pączek  Moja ma kilka takich od roku i nic się dalej nie dzieje... Świetnie że to pączek  i mam nadzieję że na kwitnienie jednak nie będę musiała tyle czekać 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Serdecznie pozdrawiam!!!! Magda
|
|
|
|