Witam Was serdecznie,
Mam na imię Natalia. Obecnie studiuję i jednocześnie pracuję w Rzeszowie. Ogólnie pochodzę z Ustrzyk Dolnych. Nigdy nie przypuszczałam, że kiedykolwiek będę tak wielką zwolenniczką kwiatków, bo moje nastoletnie lata nigdy na to nie wskazywały. W domu rodzinnym zawsze kwiatami opiekował się ojciec. Powiem szczerze, że miał rękę do kwiatków i nigdy nie stosował żadnej chemii (nawozy itp.). Czasami tylko podlewał kwiaty piwem

Ale nie pytajcie się o szczegóły bo po prostu nie wiem jakim i w jakim celu

Obecnie mam kilka kwiatków za którymi rzuciłabym się w ogień, by je ratować. Niestety z powodu corocznego przeprowadzania się do innego wynajętego mieszkania, nie mogę powiększyć swojej kolekcji "dzieci".
Wcześniej podczytywałam forum, ale dochodząc do wniosku, iż sama miłość do kwiatów im żywotności nie dostarczy, postanowiłam zapisać się do tej oto społeczności miłośników domowej zieleniny

Mam nadzieję, że zdobyta tu wiedza i wymiana doświadczenia wyjdzie na dobre mi i moim milusińskim.
Pozdrawiam,
Natalia