Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 23, 2012, 06:15:13
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: « 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Granat z pestki?  (Przeczytany 2371 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
ursulka
Gość
« Odpowiedz #30 : Wrzesień 28, 2008, 16:16:51 »

A widzisz!  Bo Ty jak na niego codziennie patrzysz, to nie zauważysz, że rośnie Very Happy

A to moja zeszłoroczna siewka. Myślę, że gdyby nie moje "inteligentne" potraktowanie roślinki wczesną wiosną, to mógłby być już większy... Jak wypuścił liście, stojąc w garażu gdzie miał jasno choć rozproszone światło, to go postawiłam na słońcu, bo granaty lubią słońce i ciepło... No i okazało się, że mu spaliło to słońce wszystkie listeczki. Heh, załatwiłam tak wszystkie granaty. Ten mi odbił, i jeszcze jedna siewka ale jest dużo marniejsza. Reszta padła nieodwracalnie.

   

A tu zbliżenie kory. Kapkę nieostre, ale chyba widać te żyłkowania na korze.
Zapisane
Kayenn
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1933



« Odpowiedz #31 : Wrzesień 28, 2008, 16:22:35 »

Bo granaty lubia slonce... ale pewnie dla Twojego mlodziutkiego i nieprzyzwyczajonego.. to byl szok w tym momencie.
Zapisane

ursulka
Gość
« Odpowiedz #32 : Wrzesień 28, 2008, 16:29:06 »

Tak. Ja go takiego gołego podwiązałam do patyka i na tym slońcu zostawiłam, przekonana o jego końcu... Nie rósł, ale z czasem zauważyłam malusie, zielone listeczki Smile No i dał radę Smile
Zapisane
bura4
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 997


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #33 : Wrzesień 28, 2008, 16:37:56 »

A jak wygląda sianie z takich nasionek np z Vilmorinu? dziś widziałam w sklepie ale odłożyłam, żeby nie kusiło...
Zapisane

M@rtulin@ pozdrawia Razz
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #34 : Wrzesień 28, 2008, 16:55:22 »

Marto- tak jak z każdej innej "firmy"- Część wzejdzie... Smile Ale dla ciebie ta część- wystarczy. Smile
Zapisane
bura4
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 997


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #35 : Wrzesień 28, 2008, 17:00:45 »

Tylko u mnie zimą raczej ciepła nie ma Sad Więc chyba do wiosny poczekam z zsianiem Smile
Zapisane

M@rtulin@ pozdrawia Razz
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #36 : Wrzesień 28, 2008, 17:02:54 »

Oczywiście- ale nasiona sobie kup...Wiosna szybko znikają. Sprawdź tylko datę przydatności nasion...
Zapisane
bura4
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 997


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #37 : Wrzesień 28, 2008, 19:00:04 »

Ok, tak zrobię o, mistrzyni Smile Wiesz co, Elu? Doszłam do wniosku, że to chyba przez Ciebie się tak zarażam tymi kwiatkami Smile
Zapisane

M@rtulin@ pozdrawia Razz
ursulka
Gość
« Odpowiedz #38 : Wrzesień 28, 2008, 19:10:07 »

Bura z Vilmorinu mam różnych roślin nasiona. Tak, jak pisała Ela - część wzejdzie Smile Ważne, żeby datę przydatności miały w miarę aktualną.
Zapisane
DIABLICA
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 268



« Odpowiedz #39 : Wrzesień 29, 2008, 18:02:23 »

Mój granacik jest wielkości takiej jak Krysi. Ma 3 lata. W tamtym roku tylko kwitł, a w tym już owocował. Ma na sobie ok. 6 owoców. Jutro wstawię zdjęcia.
Krysiu ja miałam 2 te granaty. Jeden owocuje na balkonie a drugi został w maju wysadzony na ogródek. Ten z gruntu tylko kwitł i nie zawiązał się na nim żaden owoc. Powiem Ci czy przezimuje w gruncie czy sobie nie poradzi - to będziesz wiedzieć co z nim robić w przyszłym roku.
Zapisane

pozdrawiam serdecznie
Smile Smile Smile
IRA
Radosna
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 75



« Odpowiedz #40 : Luty 08, 2009, 13:27:05 »

Po zimowej przerwie zawędrowałam na forum i zauważyłam wątek o granatach. Piszecie, że można je zimować w gruncie- szok. Ja moje drzewko, jak tylko słychać o przymrozkach, pakuję do piwnicy. Mam go od jakichś siedmiu lat, od takiej 7 cm sadzonki.Wysoki nie urósł, ale formuję go na bonzai więc nawet mnie to cieszy. Wydaje mi się, że to zimowe schronienie mu służy. Gdy robi się nieco cieplej, gdzieś tak w kwietniu, wystawiam go na dwór. Zanim to zrobię wycinam wszystkie zeschnięte gałązki. Co roku pięknie kwitnie i owocuje. Stoi w pełnym słońcu, ale i półcień mu nie szkodzi.
pozdrowionka
Zapisane

"zielone" jest piękne
Strony: « 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: