Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Porady domowe, Zdrowie, Dom, Ogród, Kuchnia
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 23, 2012, 06:14:49
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Granat z pestki?  (Przeczytany 2371 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Zielona
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 1


« : Październik 25, 2006, 14:11:36 »

Witam wszystkich. Też jestem zapalonym hodowcą kwiatów doniczkowych:-) Wiem o nich sporo, ale dzisiaj mam problem. Chciałabym sama wyhodować granata. Czy można posadzić pestki wyciągniete ze świerzego owocu? Ile czasu potzrzeba by wykiełkowały i jakich warunków potrzebują? Z góry dziękuje za odpowiedź:-)
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Październik 25, 2006, 14:16:41 »

Ja nie mam pojęcia bo mnie to nie zajmuje ale wiem, że na forum są miłośnicy roślin z pestki tylko musisz chwilę poczekać.
Zapisane
premia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 37


« Odpowiedz #2 : Październik 25, 2006, 15:25:44 »

Ja jestem milosniczka roslinek z pestek, nasion i itd.

Moj tata posadzil kiedys "dla zabawy" pestke brzoskwini. Tzn wsadzil ja do ziemi i zapomnial. Drzewo wyroslo imponujaco (obecnia ma 2 m) i obrodzilo niesamowicie. Osobiscie robilam dzemy z brzoskwin. Moze owoce nie wygladaly tak jak z supermarketu, ale smak byl ten sam!!!

Trzeba probowac, wsadzic do ziemi i czekac, naturalnie podlewac i spojrzec laskawym okiem od czasu do czasu!

Ja teraz psadzilam pestke daktyla- zrobilam taka mini-szklarenke i czekam.

__________________________
Pozdrawiam, premia
Zapisane
britvictango
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 811



« Odpowiedz #3 : Wrzesień 07, 2008, 08:02:02 »

Co aj się naszukałem tego wątku.... uffff, nareszcie Smile  Szkoda że nikt tak długo tu się nie odzywał.
  Niedawno wysiałem kilka pestek Granatowca właściwego, a oto tego efekty:









   A jak Wasze granatki się mają? pochwalcie się trochę nimi, no nie wstydźcie się Smile
Zapisane
Ewa-Maria
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1306


Małopolska - strefa 6b


« Odpowiedz #4 : Wrzesień 07, 2008, 09:36:28 »

No to już się odzywam  Smile  i przedstawiam mojego 6-letniego granata wyhodowanego z pestki:

Zapisane

Pozdrawiam serdecznie - Ewa
Kayenn
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1933



« Odpowiedz #5 : Wrzesień 07, 2008, 10:40:33 »

Ewo... przepiekny ten granat. Czy on zimuje w gruncie ???

Mialam kilka granatow w doniczkach, ale padly przelane przez kuzynke, w czasie kiedy bylam w PL na urlopie.
Zapisane

Ewa-Maria
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1306


Małopolska - strefa 6b


« Odpowiedz #6 : Wrzesień 07, 2008, 11:13:34 »

Tak, ten granat zimuje w gruncie i doskonale znosi nasze zimy bez zabezpieczania. Może pomaga mu w tym sąsiedztwo traw?  Z prawej strony też rośnie wysoka trawa.  W tej chwili ma ponad 70 cm wysokości ale niestety jeszcze nie zakwitł.
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie - Ewa
Kayenn
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1933



« Odpowiedz #7 : Wrzesień 07, 2008, 11:40:20 »

A przycinasz go troszke ?
Zapisane

Ewa-Maria
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1306


Małopolska - strefa 6b


« Odpowiedz #8 : Wrzesień 07, 2008, 13:07:22 »

Tak Ewo, przycinam wiosną ale nie robię mocnego cięcia.
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie - Ewa
ursulka
Gość
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 07, 2008, 13:47:49 »

Cudny! O kurcze, zimuje w gruncie! Ogromnie zaskoczona jestem i ucieszona, bo u mnie zimy łagodniejsze więc może mi się uda zagruntowac granata Very Happy
Zapisane
Ewa-Maria
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1306


Małopolska - strefa 6b


« Odpowiedz #10 : Wrzesień 07, 2008, 14:18:07 »

Na pewno Ursulko  i chyba szybciej Ci zakwitnie  Very Happy
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie - Ewa
britvictango
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 811



« Odpowiedz #11 : Wrzesień 07, 2008, 14:24:51 »

No pięknie, po prostu pięknie. Ja jeszcze tej zimy nie będę wynosił swoich roślinek na podwórko bo są za małe. Ale w roku następnym - robimy monopol na granaty Smile Smile Smile Smile
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #12 : Wrzesień 07, 2008, 17:11:56 »

Mój od Natity / chyba też z nasion/ Niewiele przez rok urósł...Czy to normalne?

Zapisane
Kayenn
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1933



« Odpowiedz #13 : Wrzesień 07, 2008, 17:17:53 »

Elu... moje po roku tez tak wygladaly.
Zapisane

Ewa-Maria
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1306


Małopolska - strefa 6b


« Odpowiedz #14 : Wrzesień 07, 2008, 20:09:56 »

Kayenn ma rację Elu granat bardzo wolno rośnie. Zobacz na mojego ma 6 lat i dopiero 70 cm wzrostu  Very Happy
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie - Ewa
krysp50
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1913

Wielkopolska 7a


« Odpowiedz #15 : Wrzesień 08, 2008, 01:58:20 »

Mam pytanie: czy to jest to samo, co  rośnie mi w domu i kwitnie  Confused  ... będę mogła posadzić w ogrodzie ?

Zapisane

Pozdrawiam
Krysia
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #16 : Wrzesień 08, 2008, 07:20:59 »

To w porządku- czekam cierpliwie na jego wzrost. Smile
Fajnie się zapowiada. Czy z czasem te drobne listeczki będą większe? Czy to jego właściwość- drobne liście?
Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #17 : Wrzesień 08, 2008, 07:45:15 »

Krysp wygląda na to, że to rzeczywiście granat Smile

Elu nawet dorosłe granaty mają takie niezbyt duże listki.
Zapisane
Kayenn
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1933



« Odpowiedz #18 : Wrzesień 08, 2008, 07:55:49 »

Krysp... sliczny granacik.
One zawsze maja malutkie listki Elu i dlatego nadaja sie na prowadzenie w stylu bonsai.
Niestety, nie w kazdym klimacie moga zimowac w gruncie, obawiam sie, ze u Ciebie moglyby nie przetrwac.
Zapisane

Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #19 : Wrzesień 08, 2008, 08:03:32 »

Ja miałam taki zamiar- chować na zimę. Nawet nie wiedziałam, że można do gruntu. Tak jak wszystkie tarasowce- u mnie są chowane.
Zapisane
Kayenn
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1933



« Odpowiedz #20 : Wrzesień 08, 2008, 08:06:08 »

U ciebie zimy ostrzejsze, to niestety musisz Smile)) Dobrze, ze masz gdzie schowac Smile)
Zapisane

krysp50
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1913

Wielkopolska 7a


« Odpowiedz #21 : Wrzesień 08, 2008, 08:10:38 »

Ja miałam malutką szczepkę od ubiegłego roku. Urosła, kwitła i....... miałam zamiar się go pozbyć  Confused  Teraz jeszcze jest jeden kwiatek. Nie wystawiałam na balkon, bo brak miejsca, ale może uda się przechować przez zimę, to wtedy posadzę w ogrodzie i...... albo....albo ....
Zapisane

Pozdrawiam
Krysia
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #22 : Wrzesień 08, 2008, 08:15:51 »

Trzymam od wiosny na balkonie- widzę, że zadowolony... Wink
Zapisane
Kayenn
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1933



« Odpowiedz #23 : Wrzesień 08, 2008, 08:31:30 »

Krysiu... tylko staraj sie zima trzymac go w chlodniejszym miejscu, bo one jednak spoczynek jakis musza miec.
Zapisane

krysp50
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1913

Wielkopolska 7a


« Odpowiedz #24 : Wrzesień 08, 2008, 08:39:08 »

Najgorzej z tym miejscem..... chłodniejszym  Confused  W mieszkaniu - staruszkowie lubią ciepełko  Smile - dlatego trudno znaleźć to chłodne, więc myślałam o pozbyciu się go.... Confused Confused
Zapisane

Pozdrawiam
Krysia
Ewa-Maria
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1306


Małopolska - strefa 6b


« Odpowiedz #25 : Wrzesień 08, 2008, 09:00:59 »

Krysiu szkoda się go pozbywać tym bardziej, że on już ślicznie kwitnie. W maju wysadź go w swoim ogrodzie. Mój pierwszą zimę też spędził w mieszkaniu i nawet nie wyniosłam go w chłodniejsze pomieszczenie. Wydaje mi się, że zimy są u Ciebie łagodniejsze niż u mnie  Very Happy
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie - Ewa
krysp50
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1913

Wielkopolska 7a


« Odpowiedz #26 : Wrzesień 08, 2008, 09:04:54 »

Ewo - dziękuję  Very Happy  W takim razie będę próbować  Very Happy
Zapisane

Pozdrawiam
Krysia
britvictango
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 811



« Odpowiedz #27 : Wrzesień 27, 2008, 17:12:05 »

No i jak tam Wasze pupilki? Moje rosną i wcale nie aż tak wolno:



Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #28 : Wrzesień 28, 2008, 14:31:07 »

One jako siewki dość szybko rosną przez kilka tygodni, potem wyhamowują. Kayenn dobrze prawi, że nadają się na bonsai. Mają niewielkie liście, nie wybuja taki zbyt szybko no i mają obłędną korę, taką spękaną już u rocznych drzewek.
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #29 : Wrzesień 28, 2008, 15:41:27 »

Marudziłam , że mało mi urósł granat... Wink
Po obejrzeniu fotek- "dawniej" i dziś- uważam , że jednak sporo urósł  Smile

W lutym



dziś

Zapisane
Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: