Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 23, 2012, 05:32:32
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Dzikie koty w ogrodzie  (Przeczytany 2970 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
ganna
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 23


« : Marzec 03, 2009, 19:22:41 »

W naszym sąsiedztwie jest kilka takich dzikusów. Mąż twierdzi,ze powinnam się cieszyć, bo zniknęły myszy. Ale... To, że "znaczą" teren jeszcze idzie obejść, pryskam czymś o pakudnym zapachu, ale lepszym niż kocie siuśki. Ale zaczęły robić kupska na kwietnikach, ostatnio systematycznie rozgrzebują stanowisko hiacyntów, kępy przebiśniegów otoczone lonkami, obrzydliwość. Ziemi nie popryskam... Nad hiacyntami mamy tymczasową budowlę z gałęzi, no ale ani to malownicze, ani praktyczne. Macie jakąś radę?
Zapisane
Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #1 : Marzec 03, 2009, 19:31:35 »

Koty pewnie wykorzystują miękką ziemię do załatwiania "tych spraw".
Może zorganizuj im gdzieś w zakątku ogrodu kocie WC?.... Jakiś płaski pojemnik z piaskiem, najlepiej w takim miejscu, żeby do niego nie napadało - jest całkiem prawdopodobne, że koty zamienią mokrą ziemię na czysty i suchy piaseczek Wink
Tylko - jeśli się do niego przeniosą - będziesz musiała co jakiś czas go wymieniać, bo zabrudzony szybko stanie się dla nich nieatrakcyjny.
Innych sposobów raczej nie widzę... Są w sklepach zoologicznych takie preparaty - tzw. repelenty - których zapach ma działać odstraszająco na koty - ale nie zawsze i nie na wszystkie one skutkują. Ale możesz próbnie nabyć jeden taki preparat, i popryskać nim ziemię koło roślin. A nuż zadziała?...

A mąż ma sporo racji - ci lokatorzy na pewno odstraszą Ci myszki, nornice i inne pokrewne Smile
Zapisane
ganna
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 23


« Odpowiedz #2 : Marzec 11, 2009, 16:48:48 »

Popracowałam trochę w ogrodzie, taka inauguracja i w kwestii kotów mam pytanie  Mad- gdzie się kupuje takie .... na śrut?
Zapisane
ursbak
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 603


Podlasie


« Odpowiedz #3 : Marzec 11, 2009, 16:54:34 »

ganna masz na myśli wiatrówkę? Smile
Zapisane

agabos
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 309



« Odpowiedz #4 : Marzec 11, 2009, 18:44:11 »

Oj ,koty Mad,też mam z nimi problem.Ostatnio czytałam o takim ustrujstwie,które wydaje dzwięki niemiłe dla kotów a nie słyszalne dla człowieka.Myślicie,że takie coś zadziałałoby?
Zapisane
małgosia w
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1424



« Odpowiedz #5 : Marzec 12, 2009, 00:15:44 »

Ja 'zainstalowałam' w ogrodzie psa,wszystkie koty się wyniosły Smile
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
ganna
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 23


« Odpowiedz #6 : Marzec 12, 2009, 07:09:05 »

Tylko wiatrówka mnie urządza Mad. Takie urządzenie odstraszjace ponoć zwierzaki mam, coś w rodzaju pilota, kupiliśmy to pod hasłem " niektóre psy nie lubią rowerzystów". Tyle że to w ogrodzie się nie przyda, bo trzeba to trzymać w ręku i nacisnąć, to już przegonię btactwo ręcznie.  Sad
Zapisane
krysp50
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1913

Wielkopolska 7a


« Odpowiedz #7 : Marzec 12, 2009, 18:17:47 »

Pozostaje .... polubić  Smile  Razz
Na początku też przeganiałam i miałam różne niespodzianki, a na działkach jest ich sporo. Od czasu, jak w kąciku dostają regularnie "żarełko" - mam spokój z niespodziankami.  Raz miałam: pełno "pierza" na trawniku.... myślałam,że jakaś stara poduszka została, a to "tubylec" walczył o swoje terytorium z "obcym przybyszem"  Smile Smile Myszki są - ale jesienią w altanie, za to ubiegłej wiosny dostałam w "prezencie" krecika, który próbował się zadomowić w moim trawniku.
Zapisane

Pozdrawiam
Krysia
haw5
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 489



« Odpowiedz #8 : Marzec 12, 2009, 18:32:24 »

krysp5o
Jestem tego samego zdania.
 My możemy wybierać.
            Każdy chce żyć. Smile
Zapisane

Nie ma geniuszu bez ziarna szaleństwa/Arystoteles/

Krystyna
Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #9 : Marzec 12, 2009, 18:49:01 »

I ja jestem tego samego zdania, co Krysia, oczywiście Smile
Te biedne koty i tak mają wystarczająco ciężkie życie...  Confused
Zapisane
amarylka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1533



« Odpowiedz #10 : Marzec 12, 2009, 19:00:04 »

Tak, wszystko dobrze jeśli chodzi o dzikie koty (bo taki jest tytuł wątku). A ja mam takie same problemy z kotami, które mają właścicieli  Mad U mnie sobie zrobiły kuwetę.  Evil or Very Mad I też się pytam JAK TEMU ZARADZIĆ?  Confused
Zapisane

Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #11 : Marzec 12, 2009, 19:45:55 »

Zrób im osobistą!;-)
Zapisane
Docentus
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 226



WWW
« Odpowiedz #12 : Marzec 12, 2009, 19:52:39 »

Hmm - jest jedna prosta zasada - koty nie "kupkają" tam gdzie jedzą Wink Czyli jakaś micha w ramach "łapówki"...
Zapisane
amarylka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1533



« Odpowiedz #13 : Marzec 12, 2009, 19:59:14 »

Hmm - jest jedna prosta zasada - koty nie "kupkają" tam gdzie jedzą Wink Czyli jakaś micha w ramach "łapówki"...


Hmmm...  Confused I cóż ja mogę na to rzec?  Confused
Zapisane

ewka
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 451


strefa 6a, lubelskie


« Odpowiedz #14 : Marzec 12, 2009, 20:06:50 »

Musisz przejść do czynów i dokarmiać. Smile
Zapisane
amarylka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1533



« Odpowiedz #15 : Marzec 12, 2009, 20:09:05 »

Najedzą się, a potem z przepełnionymi brzuchami (!) pójdą na moją drugą rabatkę  Mad
Zapisane

ewka
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 451


strefa 6a, lubelskie


« Odpowiedz #16 : Marzec 12, 2009, 20:10:32 »

Pozostaje mieć nadzieję, że Docentus zna kocie obyczaje.
Zapisane
bura4
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 997


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #17 : Marzec 12, 2009, 20:28:16 »

Ja kupiłam w centrowecie (hurtownia weterynaryjna) jakiś środek na bazie naturalnych olejków i tym można było lać co popadnie. Nawet tuje polałam bo mi suka je obsikiwała i pomogło.  Koty też przepędziło.
Zapisane

M@rtulin@ pozdrawia Razz
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #18 : Marzec 18, 2009, 20:22:17 »

Marta, podaj nazwę tego środka, proszę Smile.
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
bura4
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 997


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #19 : Marzec 18, 2009, 20:25:05 »

Marta, podaj nazwę tego środka, proszę Smile.

Nie pamiętam teraz, spróbuję poszukać w necie, może znajdę. Albo zapytam w centrowecie ale to w następnym tygodniu. Na razie w związku z kręgosłupnymi problemami jestem uziemiona...
Zapisane

M@rtulin@ pozdrawia Razz
malena100
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1759


Ulster - Irlandia Północna


« Odpowiedz #20 : Marzec 19, 2009, 15:01:15 »

A ja przeczytałam o takiej pokrzywce - Coleus canina - która (jak piszą) odstrasza koty z ogrodu:

http://www.dtbrownseeds.co.uk/catalogue/product/60748/

Zapach zniechęca koty do siusiania Smile
Zapisane

aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #21 : Marzec 19, 2009, 15:14:11 »

Ja mam dwa psy Smile Smile.
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
BASIA TEL
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3856


mazowsze 6b


« Odpowiedz #22 : Marzec 19, 2009, 17:56:43 »

Ja jednego ale za to ,   Confused  jaki szybki  Smile Smile Smile Smile
Zapisane

amarylka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1533



« Odpowiedz #23 : Marzec 19, 2009, 18:01:39 »

Ja żadnego, ale na trawniku przed domem i na różanecznikach zawsze widzę ślady ich obecności  Mad
Zapisane

Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #24 : Marzec 19, 2009, 18:02:35 »

W gonieniu kotów, Basiu, wyciąganiu kretów - czy w ucieczce?... Wink  Very Happy
Zapisane
ganna
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 23


« Odpowiedz #25 : Marzec 21, 2009, 17:12:47 »

No ja wymiękam z tymi kotami! Confused Wcale nie są"biedne", bo upasione i mają lśniącą sierść, zaczynam podejrzewać, że jednak takie dzikie to one nie są. Dziś siedzę sobie i wyglądam przez drzwi wychodzące na ogród, na progu stoją ogrodowe butki, bo rano robiłam zdjęcia krokusom, a tu..  Mad Przylazł taki wielki, czarny, stanął nad moimi butkami, napiął się .... mało głową drzwi nie rozwaliłam, zdążyłam jednak pogonić drania. Marto - czy już możesz służyć nazwą tego specyfiku? Jak Twój kręgosłup się ma?
Zapisane
krysp50
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1913

Wielkopolska 7a


« Odpowiedz #26 : Marzec 22, 2009, 01:04:38 »

To , że jak piszesz - "upasione", wcale nie znaczy,że najedzone. Moje - jak to fajnie brzmi  Smile - działkowe, muszą regularnie zdobywać jedzenie, bo nie wszyscy zostawiają - szczególnie zimą, a nawet polują na nie  Confused  Najczęściej po nich wiem, kiedy nadchodzą chłodne dni jesienią, bo "nabierają" ciałka i robią się bardziej "puchate". Na początku myślałam też, że wypasione, ale to naturalna "osłona" i ochrona przed zimą.
Mówiąc szczerze, dopóki będziesz z nimi walczyła, to będziesz mieć stale problem, chyba,że ogrodzisz działkę murem  Confused A może przyprowadzić psa  Confused
Zapisane

Pozdrawiam
Krysia
rysler
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 43



« Odpowiedz #27 : Maj 10, 2009, 18:41:59 »

kochani jak sami zauważyliscie koty robiakuwetę wszędzie tam gzie jest piasko-podobne podłoże (mogą wykonac swój przymus i zagrzebać odchody) jezeli takie podłoże zniknie to poszukają innego miejsca. na znaczenie trudno w równie ekologiczny sposób poradzić. można sprawic sobie jednego najlepiej samca-bedzie bronił terytorium, skuteczne rozwiazanie to pies, ale taki który, ich sie nie boi (doberman mojego sąsiada nie ruszy kotów, pewnie dostał po nosie). W czasie gdy ja miałem psa -owczarka niemieckiego, a później ridbeka rodezyjskiego po mojej działce koty sie nie przechadzały oprócz mojej domowej kotki. Żeby niebyło niedomówień, nie szkoliłem psów w tym kierunku, zawsze jak widziałem, że chcą pogonić jakiegoś biedaka  były powstrzymywane. Aktualnie nie mam pieska i kocurki sąsiadów niestety "robią sobie kuwetę u mnie także". Tez myślałem o procy, wiatrówce skończyło sie na tym, że tam gdzie mogłem wysypałem korę. do reszty muszę się przyzwyczaić, co nie znaczy polubić.
Zapisane
krysp50
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1913

Wielkopolska 7a


« Odpowiedz #28 : Maj 10, 2009, 19:44:10 »

Może chociaż w tym temacie - choć niektórzy mnie pogonią - sobie ulżę.  Działkowcy - miłośnicy piękna, przyrody wytruli większość kotów działkowych  Shocked Shocked 
Przychodzi chyłkiem jedna szylkretka i podjada, ale jak tylko zobaczy lekki ruch, to w nogi i chowa się.
Nie jestem mściwa, ale żeby ich tak krety, nornice, myszy i szczury pojadły ....
Zapisane

Pozdrawiam
Krysia
malena100
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1759


Ulster - Irlandia Północna


« Odpowiedz #29 : Maj 10, 2009, 19:48:32 »

A mi mojego Sylwestra gołębiarze otruli (10 lat temu to było) - wykastrowany, ale się szwendał po dachach...no i capnął truciznę na koty... W centrum miasta...  Sad Sad Sad
Zapisane

Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: