ganna
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 23
|
 |
« : Marzec 03, 2009, 19:22:41 » |
|
W naszym sąsiedztwie jest kilka takich dzikusów. Mąż twierdzi,ze powinnam się cieszyć, bo zniknęły myszy. Ale... To, że "znaczą" teren jeszcze idzie obejść, pryskam czymś o pakudnym zapachu, ale lepszym niż kocie siuśki. Ale zaczęły robić kupska na kwietnikach, ostatnio systematycznie rozgrzebują stanowisko hiacyntów, kępy przebiśniegów otoczone lonkami, obrzydliwość. Ziemi nie popryskam... Nad hiacyntami mamy tymczasową budowlę z gałęzi, no ale ani to malownicze, ani praktyczne. Macie jakąś radę?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Krystal
|
 |
« Odpowiedz #1 : Marzec 03, 2009, 19:31:35 » |
|
Koty pewnie wykorzystują miękką ziemię do załatwiania "tych spraw". Może zorganizuj im gdzieś w zakątku ogrodu kocie WC?.... Jakiś płaski pojemnik z piaskiem, najlepiej w takim miejscu, żeby do niego nie napadało - jest całkiem prawdopodobne, że koty zamienią mokrą ziemię na czysty i suchy piaseczek  Tylko - jeśli się do niego przeniosą - będziesz musiała co jakiś czas go wymieniać, bo zabrudzony szybko stanie się dla nich nieatrakcyjny. Innych sposobów raczej nie widzę... Są w sklepach zoologicznych takie preparaty - tzw. repelenty - których zapach ma działać odstraszająco na koty - ale nie zawsze i nie na wszystkie one skutkują. Ale możesz próbnie nabyć jeden taki preparat, i popryskać nim ziemię koło roślin. A nuż zadziała?... A mąż ma sporo racji - ci lokatorzy na pewno odstraszą Ci myszki, nornice i inne pokrewne 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ganna
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 23
|
 |
« Odpowiedz #2 : Marzec 11, 2009, 16:48:48 » |
|
Popracowałam trochę w ogrodzie, taka inauguracja i w kwestii kotów mam pytanie  - gdzie się kupuje takie .... na śrut?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ursbak
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 603
Podlasie
|
 |
« Odpowiedz #3 : Marzec 11, 2009, 16:54:34 » |
|
ganna masz na myśli wiatrówkę? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
agabos
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 309
|
 |
« Odpowiedz #4 : Marzec 11, 2009, 18:44:11 » |
|
Oj ,koty  ,też mam z nimi problem.Ostatnio czytałam o takim ustrujstwie,które wydaje dzwięki niemiłe dla kotów a nie słyszalne dla człowieka.Myślicie,że takie coś zadziałałoby?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
małgosia w
|
 |
« Odpowiedz #5 : Marzec 12, 2009, 00:15:44 » |
|
Ja 'zainstalowałam' w ogrodzie psa,wszystkie koty się wyniosły 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ganna
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 23
|
 |
« Odpowiedz #6 : Marzec 12, 2009, 07:09:05 » |
|
Tylko wiatrówka mnie urządza  . Takie urządzenie odstraszjace ponoć zwierzaki mam, coś w rodzaju pilota, kupiliśmy to pod hasłem " niektóre psy nie lubią rowerzystów". Tyle że to w ogrodzie się nie przyda, bo trzeba to trzymać w ręku i nacisnąć, to już przegonię btactwo ręcznie. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
krysp50
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1913
Wielkopolska 7a
|
 |
« Odpowiedz #7 : Marzec 12, 2009, 18:17:47 » |
|
Pozostaje .... polubić  Na początku też przeganiałam i miałam różne niespodzianki, a na działkach jest ich sporo. Od czasu, jak w kąciku dostają regularnie "żarełko" - mam spokój z niespodziankami. Raz miałam: pełno "pierza" na trawniku.... myślałam,że jakaś stara poduszka została, a to "tubylec" walczył o swoje terytorium z "obcym przybyszem"  Myszki są - ale jesienią w altanie, za to ubiegłej wiosny dostałam w "prezencie" krecika, który próbował się zadomowić w moim trawniku.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Krysia
|
|
|
haw5
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 489
|
 |
« Odpowiedz #8 : Marzec 12, 2009, 18:32:24 » |
|
krysp5o Jestem tego samego zdania. My możemy wybierać. Każdy chce żyć. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie ma geniuszu bez ziarna szaleństwa/Arystoteles/
Krystyna
|
|
|
|
Krystal
|
 |
« Odpowiedz #9 : Marzec 12, 2009, 18:49:01 » |
|
I ja jestem tego samego zdania, co Krysia, oczywiście  Te biedne koty i tak mają wystarczająco ciężkie życie... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
amarylka
|
 |
« Odpowiedz #10 : Marzec 12, 2009, 19:00:04 » |
|
Tak, wszystko dobrze jeśli chodzi o dzikie koty (bo taki jest tytuł wątku). A ja mam takie same problemy z kotami, które mają właścicieli  U mnie sobie zrobiły kuwetę.  I też się pytam JAK TEMU ZARADZIĆ? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Krystal
|
 |
« Odpowiedz #11 : Marzec 12, 2009, 19:45:55 » |
|
Zrób im osobistą!;-)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Docentus
|
 |
« Odpowiedz #12 : Marzec 12, 2009, 19:52:39 » |
|
Hmm - jest jedna prosta zasada - koty nie "kupkają" tam gdzie jedzą  Czyli jakaś micha w ramach "łapówki"...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
amarylka
|
 |
« Odpowiedz #13 : Marzec 12, 2009, 19:59:14 » |
|
Hmm - jest jedna prosta zasada - koty nie "kupkają" tam gdzie jedzą  Czyli jakaś micha w ramach "łapówki"... Hmmm...  I cóż ja mogę na to rzec? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ewka
Aktywny

Offline
Wiadomości: 451
strefa 6a, lubelskie
|
 |
« Odpowiedz #14 : Marzec 12, 2009, 20:06:50 » |
|
Musisz przejść do czynów i dokarmiać. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
amarylka
|
 |
« Odpowiedz #15 : Marzec 12, 2009, 20:09:05 » |
|
Najedzą się, a potem z przepełnionymi brzuchami (!) pójdą na moją drugą rabatkę
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ewka
Aktywny

Offline
Wiadomości: 451
strefa 6a, lubelskie
|
 |
« Odpowiedz #16 : Marzec 12, 2009, 20:10:32 » |
|
Pozostaje mieć nadzieję, że Docentus zna kocie obyczaje.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bura4
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 997
Podkarpacie, strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #17 : Marzec 12, 2009, 20:28:16 » |
|
Ja kupiłam w centrowecie (hurtownia weterynaryjna) jakiś środek na bazie naturalnych olejków i tym można było lać co popadnie. Nawet tuje polałam bo mi suka je obsikiwała i pomogło. Koty też przepędziło.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
M@rtulin@ pozdrawia 
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #18 : Marzec 18, 2009, 20:22:17 » |
|
Marta, podaj nazwę tego środka, proszę  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
bura4
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 997
Podkarpacie, strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #19 : Marzec 18, 2009, 20:25:05 » |
|
Marta, podaj nazwę tego środka, proszę  . Nie pamiętam teraz, spróbuję poszukać w necie, może znajdę. Albo zapytam w centrowecie ale to w następnym tygodniu. Na razie w związku z kręgosłupnymi problemami jestem uziemiona...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
M@rtulin@ pozdrawia 
|
|
|
malena100
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1759
Ulster - Irlandia Północna
|
 |
« Odpowiedz #20 : Marzec 19, 2009, 15:01:15 » |
|
A ja przeczytałam o takiej pokrzywce - Coleus canina - która (jak piszą) odstrasza koty z ogrodu: http://www.dtbrownseeds.co.uk/catalogue/product/60748/Zapach zniechęca koty do siusiania 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #21 : Marzec 19, 2009, 15:14:11 » |
|
Ja mam dwa psy  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
|
|
|
amarylka
|
 |
« Odpowiedz #23 : Marzec 19, 2009, 18:01:39 » |
|
Ja żadnego, ale na trawniku przed domem i na różanecznikach zawsze widzę ślady ich obecności 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
ganna
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 23
|
 |
« Odpowiedz #25 : Marzec 21, 2009, 17:12:47 » |
|
No ja wymiękam z tymi kotami!  Wcale nie są"biedne", bo upasione i mają lśniącą sierść, zaczynam podejrzewać, że jednak takie dzikie to one nie są. Dziś siedzę sobie i wyglądam przez drzwi wychodzące na ogród, na progu stoją ogrodowe butki, bo rano robiłam zdjęcia krokusom, a tu..  Przylazł taki wielki, czarny, stanął nad moimi butkami, napiął się .... mało głową drzwi nie rozwaliłam, zdążyłam jednak pogonić drania. Marto - czy już możesz służyć nazwą tego specyfiku? Jak Twój kręgosłup się ma?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
krysp50
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1913
Wielkopolska 7a
|
 |
« Odpowiedz #26 : Marzec 22, 2009, 01:04:38 » |
|
To , że jak piszesz - "upasione", wcale nie znaczy,że najedzone. Moje - jak to fajnie brzmi  - działkowe, muszą regularnie zdobywać jedzenie, bo nie wszyscy zostawiają - szczególnie zimą, a nawet polują na nie  Najczęściej po nich wiem, kiedy nadchodzą chłodne dni jesienią, bo "nabierają" ciałka i robią się bardziej "puchate". Na początku myślałam też, że wypasione, ale to naturalna "osłona" i ochrona przed zimą. Mówiąc szczerze, dopóki będziesz z nimi walczyła, to będziesz mieć stale problem, chyba,że ogrodzisz działkę murem  A może przyprowadzić psa 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Krysia
|
|
|
rysler
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 43
|
 |
« Odpowiedz #27 : Maj 10, 2009, 18:41:59 » |
|
kochani jak sami zauważyliscie koty robiakuwetę wszędzie tam gzie jest piasko-podobne podłoże (mogą wykonac swój przymus i zagrzebać odchody) jezeli takie podłoże zniknie to poszukają innego miejsca. na znaczenie trudno w równie ekologiczny sposób poradzić. można sprawic sobie jednego najlepiej samca-bedzie bronił terytorium, skuteczne rozwiazanie to pies, ale taki który, ich sie nie boi (doberman mojego sąsiada nie ruszy kotów, pewnie dostał po nosie). W czasie gdy ja miałem psa -owczarka niemieckiego, a później ridbeka rodezyjskiego po mojej działce koty sie nie przechadzały oprócz mojej domowej kotki. Żeby niebyło niedomówień, nie szkoliłem psów w tym kierunku, zawsze jak widziałem, że chcą pogonić jakiegoś biedaka były powstrzymywane. Aktualnie nie mam pieska i kocurki sąsiadów niestety "robią sobie kuwetę u mnie także". Tez myślałem o procy, wiatrówce skończyło sie na tym, że tam gdzie mogłem wysypałem korę. do reszty muszę się przyzwyczaić, co nie znaczy polubić.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
krysp50
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1913
Wielkopolska 7a
|
 |
« Odpowiedz #28 : Maj 10, 2009, 19:44:10 » |
|
Może chociaż w tym temacie - choć niektórzy mnie pogonią - sobie ulżę. Działkowcy - miłośnicy piękna, przyrody wytruli większość kotów działkowych  Przychodzi chyłkiem jedna szylkretka i podjada, ale jak tylko zobaczy lekki ruch, to w nogi i chowa się. Nie jestem mściwa, ale żeby ich tak krety, nornice, myszy i szczury pojadły ....
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Krysia
|
|
|
malena100
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1759
Ulster - Irlandia Północna
|
 |
« Odpowiedz #29 : Maj 10, 2009, 19:48:32 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|