jedrek7
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 13
JESTEM BO JESTEM-ALE JESTEM
|
 |
« : Październik 19, 2006, 21:38:23 » |
|
Witam. Proszę o poradę, jak mam postępować ze swoją daturą. Czytałem na forum wiele podobnych pytań, lecz może ktoś jeszcze coś doda w odpowiedziach na nie. Przedstawię linki do fotek, które może będą pomocne. Przeniosłem ją już z ogrodu do pomieszczenia, natomiast mam zamiar przez zimę przechowywać ją w piwnicy z małym okienkiem. W przyszłym roku zamierzam rozsadzić ową daturę więc jak to mam zrobić ( na fotkach widać jak z doniczki wyrastają cztery pędy). Również chcę z najbardziej zdrewniałego pędu poprowadzić daturę jako drzewko. A jest to chyba możliwe, co widać na zdjęciach ( pęd główny-nr.4). Proszę więc o poradę, jak mam ten jeden pęd główny (nr.4) obciąć na zimę. Czy może powinienem poobcinać pędy odrastające od głównego pędu (nr.1, 2, 3). Proszę o jak najwięcej informacji na temat przezimowania jak również przycinania na zimę datury. Kiedy mam to wykonać (teraz czy na wiosnę)? Z góry dziękuje za porady. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Jędrek pozdrawia.
|
|
|
Elf
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 33
|
 |
« Odpowiedz #1 : Październik 20, 2006, 06:34:27 » |
|
Moje datury właśnie kilka dni temu obciełam powyżej rozwidlenia - jak co roku - w taki sposób w jaki chcę prowadzić roślinę. Bez liści - same badyle, lekko podlane przeniosłam do ciemnej piwnicy z dodatnią temperaturą . Podlewam co jakiś czas żeby nie przesuszyć bryły korzeniowej. W marcu wyniosę je na klatkę schodową , podleję i poczekam na listki, oczywiście trzeba będzie obrywac przyrosty w niewłaściwych miejscach, bo co roku jest ich mnóstwo, ale można je ukorzenić i zrobic sadzonki. Nie wiem czy uda Ci się rozsadzić te pędy boczne - z mojej wiedzy wynika, że te pędy wyrastają ze wspólnego korzenia, musiałbyś odciąć je i ukorzenić, nie wiem czy nie za jest na to późno, o tej porze nie próbowąłam ukorzeniać datury - proponuje poczekac do wiosny. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zaglądaj tam, gdzie widzisz kwiat, tam dobre serca mają, źli ludzie kwiatów nie trzymają
|
|
|
Ela G.
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3270
6a Region Pokarpacki
|
 |
« Odpowiedz #2 : Październik 20, 2006, 07:29:56 » |
|
Ja bym zrobiła tak - pęd z którego chcę mieć dzrzewko przycięłabym koronę na wysokości asymetrycznych liści  pozostałe łodygi bym wycięła na wysokości donicy piła, a z wierzchołkowych pędów zrobiłabym sadzonki. Mnie się to udawało. Poczekaj jeszcze na rady naszych doświadczonych forumowiczek Pozdrawiam i życzę powodzenia
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #3 : Październik 20, 2006, 11:18:26 » |
|
Elu wszystko w porządku. Jak się Jarek zastosuje do porad twoich i Elfa to wszystko będzie w porządku.
Jarek nie dasz rady rozsadzić datury. To jest drzewko o jednym korzeniu. Pozostaje ci wybrać jeden pęd, a resztę wyciąć.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
jedrek7
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 13
JESTEM BO JESTEM-ALE JESTEM
|
 |
« Odpowiedz #4 : Październik 20, 2006, 23:21:48 » |
|
WITAMDzięki serdeczne Elf, Eli i Zoe za doradztwo  . Mam nadzieje że w przyszłym roku będę mógł się pochwalić piękną daturą. Oczywiście pięknie kwitnącą. Lecz jeżeli jeszcze ktoś coś może na ten temat napisać, to bardzo o to proszę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Jędrek pozdrawia.
|
|
|
bona
Aktywny

Offline
Wiadomości: 899
|
 |
« Odpowiedz #5 : Listopad 16, 2007, 11:56:03 » |
|
ja nie mam datur ale moja mama i po obcięciu-właśnie niedawno wstawiła do piwnicy a obcięte gałązki ukorzeniła-powiem że nawet szybko się przyjęły,zrobiła to w ziemi pod foliową torebką,więc przyciętych pędów nie wyrzucaj napewno ktoś się z nich ucieszy
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam***bożena szukająca hoyi kerri i hibiskusów
|
|
|
jedrek7
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 13
JESTEM BO JESTEM-ALE JESTEM
|
 |
« Odpowiedz #6 : Listopad 17, 2007, 00:17:46 » |
|
A ja swoją daturę wyjąłem z pojemnika przeciąłem karpę na trzy i wszystkie trzy mi się przyjęły w tym roku  . Na pewno w jakiś sposób chorowały, lecz jedna nawet ładnie zakwitła. Myślę, że w przyszłym roku będą już wszystkie kwitły. Oczywiście już je teraz wstawiłem do piwnicy i troszkę już je ukształtowałem. Lecz tak jak napisałem na wstępie bez żadnych problemów po rozcięciu dość sporo w tym roku urosły. POZDRAWIAM  Nie ma potrzeby uzywania bolda... Tellerka
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Jędrek pozdrawia.
|
|
|
bona
Aktywny

Offline
Wiadomości: 899
|
 |
« Odpowiedz #7 : Listopad 17, 2007, 03:46:50 » |
|
jędrek a jakiego koloru masz datury?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam***bożena szukająca hoyi kerri i hibiskusów
|
|
|
jedrek7
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 13
JESTEM BO JESTEM-ALE JESTEM
|
 |
« Odpowiedz #8 : Listopad 19, 2007, 01:01:18 » |
|
jędrek a jakiego koloru masz datury?
Niestety  , a może stety  , ale mam białe. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Jędrek pozdrawia.
|
|
|
bona
Aktywny

Offline
Wiadomości: 899
|
 |
« Odpowiedz #9 : Listopad 19, 2007, 11:21:26 » |
|
dlaczego niestety-białe są równie śliczne jak inne... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam***bożena szukająca hoyi kerri i hibiskusów
|
|
|
Ela G.
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3270
6a Region Pokarpacki
|
 |
« Odpowiedz #10 : Listopad 19, 2007, 13:38:02 » |
|
Ja niestety nie doczekałam kwitnienia swojej datury. Ale ucięłam sadzonki z wierzchołków 2 pędów- ze strefy kwitnącej. Najpierw trzymałam w wodzie /dość długo/, potem jak były spore korzenie wsadziłam do ziemi. Stoją na ciepłym parapecie- zobaczymy co będzie dalej... Mam nadzieję, że w przyszłym roku szybciej się wezmą do kwitnięcia. Jeżeli nadal będę zawiedziona to już kończę z prowadzeniem datury. Tyle jest innych roślin dających równie wielką satysfakcję gdy zakwitną.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bona
Aktywny

Offline
Wiadomości: 899
|
 |
« Odpowiedz #11 : Listopad 19, 2007, 14:48:11 » |
|
ja też kiedyś miałam datury,z podobnego powodu zrezygnowałam z nich i jeszcze nie mogłam sobie poradzić ze szkodnikami na nich-zamieniłam datury na oleandry-ale ciągle mnie coś do datur ciągnie,może wiosną spróbuję jeszcze raz jak mi się uda zdobyć jakieś sadzonki...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam***bożena szukająca hoyi kerri i hibiskusów
|
|
|
Ela G.
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3270
6a Region Pokarpacki
|
 |
« Odpowiedz #12 : Listopad 20, 2007, 10:01:52 » |
|
Co roku na wiosnę można w Biedronce niedrogo kupić sadzonkę. Ja tak kupiłam- ale jest takie ryzyko, że sadzonka nie jest z części kwitnącej- wtedy długo się czeka na efekt kwitnienia...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bona
Aktywny

Offline
Wiadomości: 899
|
 |
« Odpowiedz #13 : Listopad 20, 2007, 11:04:32 » |
|
kiedyś widziałam nasionka w agrocentrum,ale wtedy miałam uraz do datur i za bardzo nie zwracałam uwagi i nie wiem czy to były nasionka tych wieloletnich czy tych jednorocznych,zauważyłam tylko napis dużymi literkami mix kolorów
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam***bożena szukająca hoyi kerri i hibiskusów
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #14 : Listopad 20, 2007, 11:56:09 » |
|
Do tej pory nie miałam datur. W moim ogrodniczym naprawdę duże okazy można kupić za 60 zł, zawsze jest kilka kolorów.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bona
Aktywny

Offline
Wiadomości: 899
|
 |
« Odpowiedz #15 : Listopad 20, 2007, 12:59:21 » |
|
60zł to spora suma,ja zazwyczaj mam roślinki od malutkich szczepek,bo nie zawsze mam pieniążki na zakup dużego okazu,a i jaka satysfakcja jak się samemu wyhoduje... taka roślinka która wyrośnie ze szczepki,a szczególnie jak pochodzi od forumowiczów sprawia naprawdę bardzo dużo radości...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam***bożena szukająca hoyi kerri i hibiskusów
|
|
|
lidka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 980
Podkarpacie 6a
|
 |
« Odpowiedz #16 : Listopad 20, 2007, 16:27:04 » |
|
Jeśli będziecie na wiosnę chcieć datury to dajcie znać ja mam białe,żółte i pomarańczowe,a jeszcze żółte z liśćmi biało obrzeżonymi.Jedyne co mnie w tym roku wkurzało to ciągła walka z przędziorkami  Pozdrawiam Lidka
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie płacz w liście,nie pisz że los ciebie kopnął, nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia, kiedy Bóg drzwi zamyka-to otwiera okno... ks.Jan Twardowski
|
|
|
bona
Aktywny

Offline
Wiadomości: 899
|
 |
« Odpowiedz #17 : Listopad 20, 2007, 17:45:20 » |
|
lidko to ja się zgłoszę wiosną do ciebie,z tymi robalami to ja też ciągle miewałam problemy
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam***bożena szukająca hoyi kerri i hibiskusów
|
|
|
Aggi
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 773
|
 |
« Odpowiedz #18 : Listopad 20, 2007, 18:36:28 » |
|
Ja od lat hoduję datury w kolorze moreli,niektóre mi się wykruszyły a niektóre zostały . zdarzyło mi się ,że datura zakwitła mi tego samego roku ,co została zasadzonkowana. Myslę ,że dlatego bo rozgałęziła się ,a z tego co wiem to właśnie po pierwszym rozgałezieniu zakwita i nie ma znaczenia czy to jest sadzonka z części już kwitnącej ,w ostateczności i tak zakwita zaraz następnego roku po zaszadzonkowaniu. Choć datury są trujące nie przeszkadza to przędziorkom je wcinać,też walczę z tymi robalami. Najgorsze ,ze sama roślina też jest bardzo żarłoczna-strasznie dużo witamin pochłania. Na jesieni dostałam sadzonki od znajomej mają to być datury w kolorze żółtym i białym a czerwoną sobie zakupiłam w nasionkach i już po 2 tygodniach wykiełkowały,miejmy nadzieję ,że mi sie utrzymają. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
 Pozdrawiam Agata .
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #19 : Listopad 20, 2007, 19:34:27 » |
|
Na pewno wyhodowanie rośliny z małej szczepki daje ogromną satysfakcję, zwłaszcza otrzymanej od forumowiczki  Po prostu podałam cenę ze swojego sklepu, który jest bardzo dobrze zaopatrzony i wszystkie rośliny są w najlepszym gatunku, zawsze się przyjmują i dobrze rosną. A te datury są naprawdę pokaźnych rozmiarów.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Ela G.
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3270
6a Region Pokarpacki
|
 |
« Odpowiedz #20 : Listopad 21, 2007, 09:03:12 » |
|
Napisałam o szczepce z części kwitnącej, ponieważ szybciej pokażą sie na niej kwiaty. Pobrana z części niekwitnącej również zakwitnie, ale później. Tak było chyba z moja daturą, bo pąki pokazały sie dopiero jak miałam schować rosline do piwnicy. Obcięłam, bo na tak dużą nie miałam miejsca. Pozostałośc dałam osobie, która miała na nią ochotę- a szczepki poszły do wody... W tej chwili już są w ziemi . Zobaczę co będzie w przyszłym roku. Nawet nie wiem , czy ona rzeczywiście żółta...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bona
Aktywny

Offline
Wiadomości: 899
|
 |
« Odpowiedz #21 : Listopad 21, 2007, 09:19:24 » |
|
aggi czy teraz zasiałaś te daturki? czy może byłabyś wstanie kupić mi takie nasionka-pokryję koszty...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam***bożena szukająca hoyi kerri i hibiskusów
|
|
|
nemezja
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 123
|
 |
« Odpowiedz #22 : Listopad 23, 2007, 12:27:03 » |
|
Jesli chodzi o datury, a raczej o ich przycinanie przed wniesieniem to ja w tym roku eksperymetuje.Dowiedzilam sie od znajomej, która już ten sposób z powodzeniem sprawdziła. Otóż. Te części które obciełam, trzymam w wiadrze z wodą.Lezą sobie juz tak jakies 1,5 miesiąca.I już maja korzenie. Do wczesnej wiosny korzenie napewno urosną.I ta znajoma wsadza je w maju na stale miejsce.bardzo szybko rosną.Mozna tez oczywiscie wsadzic wczesniej do doniczki i podhodowac troche w ciepljeszym miejscu. Naewt ta znajoma dala mi kilka takich łodyg. Bo ona bardzo obcina te datury.Praktycznie zostawia jakies 30 cm tylko.A teszte pociela na kawałki i trzyma w wodzie.Tez ma juz korzonki.Więc ja jej śladem eksperymentuje.Zobaczymy co z tego wyjdzie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam
|
|
|
jolciajci
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 578
|
 |
« Odpowiedz #23 : Grudzień 09, 2007, 21:26:12 » |
|
Lidko a czy ja też mogę się do ciebie uśmiechnąć wiosną o te daturki 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
jestem jaka jestem . pozdrawiam serdecznie JOLA
|
|
|
lidka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 980
Podkarpacie 6a
|
 |
« Odpowiedz #24 : Grudzień 09, 2007, 21:54:23 » |
|
Jola przypomnij się na wiosnę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie płacz w liście,nie pisz że los ciebie kopnął, nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia, kiedy Bóg drzwi zamyka-to otwiera okno... ks.Jan Twardowski
|
|
|
BarbaraWo
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1365
Siedlce...strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #25 : Grudzień 09, 2007, 22:18:48 » |
|
Ja również te obcięte łodygi wsadziłam do wody, ale ukorzeniła mi się tylko jedna gałązka, resztę musiałam wyrzucić bo zgniły. I co z tą gałązką ...trzymać ją do wiosny :-?za jakieś dwa tygodnie wsadzę do doniczki 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
BarbaraWo
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1365
Siedlce...strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #27 : Grudzień 09, 2007, 22:59:01 » |
|
Dziękuję za odpowiedź...właśnie tak zamierzałam zrobić, mam nadzieję że uda mi się ją wyhodować 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
kasia
|
 |
« Odpowiedz #29 : Grudzień 10, 2007, 15:44:37 » |
|
ja tez zawsze mialam datury.Ma ktos fotke czerwonej?takiej nigdy nie miałam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|