|
amarylka
|
 |
« : Luty 15, 2009, 09:54:16 » |
|
Jak większośc też już marzę o wiośnie i słoneczku.Na razie "dziubię"  patyczkiem w doniczkach na parepecie.Rano się upewniłam,że wyjdzie kobea, a dzowaczki już się pokazały,reszta ćwiczy moją cierpliwość. Taaak... roślinki nieźle potrafią ćwiczyć cierpliwość 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
zenia
|
 |
« Odpowiedz #1 : Luty 15, 2009, 10:23:19 » |
|
Pozwolicie że przyłączę do tych rozmarzonych. Tylko jak tu marzyć jak oleander mi pada..moje drugie podejście , trzeciego już się nie podejmę. Choć jak to się mówi...do trzech razy sztuka. A tak mi się podoba. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
amarylka
|
 |
« Odpowiedz #2 : Luty 15, 2009, 10:25:02 » |
|
Zeniu wytłumacz się teraz  Pada Ci nieukorzeniona sadzonka, czy dorosła roślina? (a tak z ciekawości - jakiego koloru?)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
amarylka
|
 |
« Odpowiedz #4 : Luty 15, 2009, 10:50:08 » |
|
Rzeczywiście coś dziwnego się z nimi dzieje  W jakich warunkach je trzymasz? Ja swoje (z braku stosownego miejsca) trzymam w domu, ale wyglądają zupełnie inaczej jak Twoje  Ale może to sprawka jakiegoś grzyba? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
zenia
|
 |
« Odpowiedz #5 : Luty 15, 2009, 14:19:59 » |
|
Amarylko...także trzymam w nieogrzewanym pokoju. Nie wiem co za przyczyna, w zeszłym roku miałam tak samo. Zimę przetrwał a na przedwiośniu padł. Czy jeszcze teraz można by ukorzenić nowego. Czy to dobra pora?. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
amarylka
|
 |
« Odpowiedz #6 : Luty 15, 2009, 21:25:11 » |
|
Zeniu nie dalej jak miesiąc temu chciałam ukorzenić oleandra - z marnym skutkiem. Spróbować można, jednak lepiej chyba jeszcze troszkę zaczekać? Różowego mogę Ci spróbować ukorzenić. No i białego też (sobie również).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #7 : Luty 15, 2009, 21:26:47 » |
|
Wetnę się dziewczynki, bo na hasło oleander uszy mi się wydłużają Zeniu, ile stopni masz w tym pokoju ? Może mają zbyt wilgotno jak na panującą tam temperaturę ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
amarylka
|
 |
« Odpowiedz #8 : Luty 15, 2009, 21:29:00 » |
|
JeyDee czy ewentualna zbytnia wilgoć mogła być przyczyną zmian na Zeni oleandrze? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #9 : Luty 15, 2009, 21:42:21 » |
|
Jeżeli temp. w pokoju wynosi 15 st. albo mniej, to tak. Chociaż po jednym zdjęciu ciężko wyrokować - część liści wygląda jakoś szaro, ale nie wiemy dlaczego. Może to być pleśń, kurz, przędziorek, załamanie światła... Bez Zeni tego nie zgadniemy. W sumie zaczęłam kombinować po tym, jak Zenia napisała, że sytuacja jej się powtarza. Tegoroczna zima była łagodna do końca grudnia, potem przyszedł mróz. Mogło być tak, że w pokoju zrobiło się chłodniej i jeśli Zenia nie ograniczyła podlewania, to sadzonkom zrobiło się za mokro. A ubiegła zima była podobna - też pod koniec ścisnęły mrozy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
zenia
|
 |
« Odpowiedz #10 : Luty 15, 2009, 22:14:04 » |
|
Już odpowiadam.W pokoju w którym stoi jest około 18-20st. Wbrew pozorom na początku myślałam że przy takiej temperaturze (niezbyt wysokiej)..wystarczy rzadkie podlewanie. Tymczasem ziemia w doniczce szybko wysychała, więc podlewałam częściej ale skąpo.Stoi przy samej szybie na parapecie...więc i światła ma dość. Raczej wykluczyłabym jakiegoś przędziorka bo obok stoi sundavilla i inne kwiatki i mają się dobrze.Po przeczytaniu waszych wypowiedzi, zaczynam się zastanawiać z tą wilgotnością. Tak jak pisze JeyDee..może tylko mi się wydawało że za sucho..nawet ostatnio zaczęłam spryskiwać co jakiś czas. Choć przed chwilą wsadziłam głęboko palucha w ziemię i jest normalnie wilgotno, ale nie przelany.
Amarylko...jeśli byś mogła, bardzo bym cię prosiła. Czuję że będzie jak w zeszłym roku.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #11 : Luty 15, 2009, 22:56:28 » |
|
No, 18-20 st. to u mnie znaczy ciepło  Ale powiem ci Zeniu, że "mój" przędziorek (oby był przeklęty  ) z upodobaniem włazi na młode oleanderki, nie ruszając sąsiadów  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
zenia
|
 |
« Odpowiedz #12 : Luty 15, 2009, 23:55:02 » |
|
JeyDee..doradż proszę. Nie ma nic do stracenia. W takim stanie...wiosny nie doczeka. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #13 : Luty 16, 2009, 02:50:29 » |
|
Czemu ma nie doczekać ? Młodsze liście wyglądają lepiej niż starsze co jest z pewnością pozytywnym objawem  Wiesz Zeniu, może zagońmy  do doradzania Małgosię, ona ma zdecydowanie większe doświadczenie z oleandrami. Ja w zasadzie jestem początkująca, a to co pisałam o chłodzie i podlewaniu odnosi się do większości roślin. Chociaż faktem jest, że moje małe oleanderki stojące w ciepłym pokoju wyglądają gorzej od tego, który stoi w kuchni przy nieszczelnym oknie. No i wszystkie mają wiecznie sucho, bo nie nadążam z podlewaniem  Wysyłam linka do Małgosi z nadzieją, że Amarylka to cierpliwie zniesie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Kelosak
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 412
Wielkopolska -strefa 6B
|
 |
« Odpowiedz #14 : Luty 16, 2009, 07:36:30 » |
|
Oleander musi zimować w chłodnym i jasnym pomieszczeniu/u mnie jest 12stC/.Podlewanie tylko tyle żeby nie wyschły na amen.Już teraz można zacząć go delikatnie budzić czyli podlewać letnią wodą.Twoje nie wyglądają źle poza tym z prawej strony doniczki.Są nowe ,ładne liście czyli musi mieć dość ciepło.A to,że stare liście padają to normalka.Nie ma się czym przejmować.Wyjdzie wiosną na słoneczko i puści liści jak szalony.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Kaśka
|
|
|
|
zenia
|
 |
« Odpowiedz #15 : Luty 16, 2009, 07:46:29 » |
|
Dziękuję wam bardzo. Jesteście kochane. Ooo...ulżyło mi trochę. Niestety chłodniejszego pomieszczenia nie mam...bloki.Chociaż podałam temperaturę teraz jaka jest w pokoju. Kiedy była prawdziwa zima, mrozy to na pewno było tam mniej.Czekam więc niecierpliwie wiosny i nowych przyrostów. Dzięki. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
małgosia w
|
 |
« Odpowiedz #16 : Luty 16, 2009, 10:47:00 » |
|
Zeniu,oleandry ciężko znoszą zimy w ciepłych pokojach,a u ciebie jest dla nich zdecydowanie za ciepło.Często są wtedy atakowane przez szkodniki,albo bardzo się wyciągają.U mnie wielki olek zimujący w 10 st. jest OK,ale sadzonki ukorzenione na jesieni i trzymane w pokojowej temperaturze złapały przędziorka.U ciebie kiepsko wygląda sadzonka po prawej stronie,ja bym ją przycięła na 3 oczka,wszystkie właściwie możesz przyciąć jeśli chcesz mieć rozkrzewione roślinki.Jak pokażą się nowe przyrosty ,zwiększ podlewanie,bo olki lubią 'mokre stopy',ale nie lubią wilgotnego powietrza,więc nie spryskuj.I oczywiście duuuużo światła. Amarylko,wybacz że zaśmiecam ci wątek 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
zenia
|
 |
« Odpowiedz #17 : Luty 16, 2009, 11:04:30 » |
|
Dzięki Małgosiu..zastosuję się do twoich rad. Amarylko ja także przepraszam że w twoim wątku...tak jakoś wyszło. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
amarylka
|
 |
« Odpowiedz #18 : Luty 17, 2009, 20:08:43 » |
|
Ależ dziewczynki... nic się nie przejmujcie... piszcie dalej, to wszystko bardzo ciekawe i pouczające przecież Zeniu - mam białego oleandra dla Ciebie, zastanawiam się jednak w jaki sposób go ukorzeniać, żeby się UKORZENIŁ? Do wody? Do ziemi?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
zenia
|
 |
« Odpowiedz #19 : Luty 17, 2009, 22:21:45 » |
|
Ojejciu... Amarylko, na to jestem łasa. Ja ukorzeniałam w wodzie. Doradzono mi aby w ciemnym naczyniu...prędzej się ponoć ukorzeni. Ja tak ukorzeniłam właśnie...tylko dalej widocznie nie potrafię jeszcze się nim zajmować. Teraz to by na zimę poszedł na klatkę schodową. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
aneta_76
|
 |
« Odpowiedz #20 : Luty 17, 2009, 23:16:21 » |
|
Zeniu, ja w ciemnym szkle i z dodatkiem węgla drzewnego ukorzeniałam oleandra od Małgosi w odpukać ma się na razie dobrze 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Fiołki, hoye.
|
|
|
|
małgosia w
|
 |
« Odpowiedz #21 : Luty 18, 2009, 10:44:06 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
amarylka
|
 |
« Odpowiedz #22 : Luty 22, 2009, 10:35:43 » |
|
Bardzo dziękuję za pomoc 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
amarylka
|
 |
« Odpowiedz #23 : Luty 24, 2009, 15:55:12 » |
|
Byłam dziś w Biedronce, ale poza hipkami po cyklamenach i fiołkach śladu nie zostało.  W sobotę kupiłam krotona i cyklamen bonusowy, bo w jednej doniczce dwie roślinki. Zdjęcie wrzucę trochę później (mam nadzieję, że do tego czasu "cyklop" nie przekwitnie) Post dołączony: Luty 25, 2009, 18:12:09
Wstawię MOJEGO KWIATUSZKA:
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
lidka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 980
Podkarpacie 6a
|
 |
« Odpowiedz #24 : Luty 25, 2009, 20:21:56 » |
|
Oba kwiatuszki śliczne 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie płacz w liście,nie pisz że los ciebie kopnął, nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia, kiedy Bóg drzwi zamyka-to otwiera okno... ks.Jan Twardowski
|
|
|
|
amarylka
|
 |
« Odpowiedz #25 : Luty 25, 2009, 20:22:35 » |
|
Kwiatuszki pięknie dziękują 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
violkah
|
 |
« Odpowiedz #26 : Luty 25, 2009, 20:25:33 » |
|
Jakie ładne kwiatuszki masz Amarylko  promienne i usmiechnięte 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
amarylka
|
 |
« Odpowiedz #27 : Luty 25, 2009, 20:27:17 » |
|
Mam jeszcze jednego, większego Kwiatuszka, ale on niechętny do pozowania.  Chyba się wstydzi. Wiolu, a ja Twojego Kwiatuszka nie widziałam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ursbak
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 603
Podlasie
|
 |
« Odpowiedz #28 : Luty 25, 2009, 20:39:01 » |
|
widać że ten większy Kwietuszek po Tobie poszedł....bardzo podobny..a ten drugi tez śliczny
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kaska.k
|
 |
« Odpowiedz #29 : Luty 25, 2009, 20:43:47 » |
|
Amarylko same rarytasiki 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|