Zawsze chciałam sprobowac uprawiam adniantum,ale kilku znajomych mialo i szybko usychało.Wiem ze krotkotrwały brak wody moze prowadzic do obumarcia rosliny,widziałam takie dzis w sklepie,chyba kupiłam je dlatego ze było takie i ze nie chcialam by spotkal je podobny los.Ja przynajmniej bede probowac

Postawiłam ta paproc na parapecie w kuchni,na pólnocnym oknie,nigdy nie ma tam słonca,jest zawsze jasny cien,poza tym mam kuchenke elektryczna wiec nie ma oparow gazu. Nie wiem czy mi sie uda.Moze a moze nie ale nie mogłam sie powstrzymac.Tylko sie zastanawiam co zrobie w razie kolejnego urlopu jak ta paproc jest tak wrazliwa na brak wody

.Z drugiej strony na oknie północnym nie kwiaty nie wymagaja tak czestego podlewania.
Czy ktos na forum ma ta paroc,byłabym wdzieczna za wszelkie wskazówki.