cześć, szukałam pomocy dla mojego krotona i wpadłam na Was. Mam zamiar zostać dłużej. Mam mały ogród zimowy, kilka kwiatów w domu, i ogród na zewnątrz. Moje plany wiosenne to: Zagospodarowanie kilku grządek, satysfakcjonuje mnie już zielona pietruszka, nie liczę na dorodne marchewki, to może być za trudne

, stworzenie rabaty na końcu ogrodu, na której do tej pory jest misz masz. Kilka krzaków malin, poziomki i truskawki - maliny zeżarły mszyce w poprzednim roku, kilka krzaków róż. Zdaje się że te cholerne mszyce trzeba zlikwidować na wiosnę, bo dlatego maliny zdziadziały i dopiero we wrześniu urodziły kilka owoców. Truskawki były piękne, bo podsypałam je nawozem

liczę na jakiś bardziej ekologiczny pomysł w te wakacje, może też powinnam je przesadzić, bo już 4 rok będą w tym samym miejscu. W ogrodzie zimowym jest w zimie czasami za zimno, pewnie dlatego kroton opadł całkowicie. Wzięłam go do domu, ale nadal od 4 miesięcy łysy jak kolano. Czasami go podlewam. Może jeszcze go uratuje mi jakaś dobra dusza. Kaktusy niektóre zalazły pleśnią, w ciągu dnia w tym ogrodzie jest parówka. Mają chyba za dużo wilgoci. Jeszcze tysiąc różnych spraw. Czy już mogę wysiewać w doniczce sałatę? Ten słowotok miał zobrazować moje roślinne zainteresowania i został utrwalony w celu przybliżenia mojej osoby. Mam nadzieję że jak rozejrzę się po forum, moje wątpliwości ogrodnicze sformułuję w bardziej cywilizowany, usystematyzowany sposób. Na razie mówię grzecznie dzień dobry. tilula