Ponieważ nadciąga okres, kiedy zaczniemy myśleć o przesadzaniu postanowiłam skrobnąć trochę ogólnych zagadnień z tą czynnością związanych.
Mam jednak nadzieję, że wiele z nas zechce się podzielić fotorelacją z przesadzania swoich kwiatów, gdzie to będą już konkretne zagadnienia dotyczące konkretnych roślin.
------------------------------------
Wczesna wiosna to najlepsza pora na przesadzanie kwiatów. Zabieg ten w wielu przypadkach radykalnie poprawia ich wzrost, jednak nie zawsze jest potrzebny. Niektóre rośliny wręcz ciężko go znoszą, np. te, które są w trakcie kwitnienia, jak również gatunki obdarzone przez naturę grubymi mięsistymi korzeniami.
Jeśli po wyciągnięciu rośliny z doniczki będziemy mieć taki obrazek

to mimo że roślina się rozrosła korzenie mają jeszcze sporo miejsca i rośliny nie przesadzamy. Jeśli zobaczymy taki obrazek

to jest to sygnał, że roślinę trzeba przesadzić. Natomiast taki obrazek

oznacza że właścicielka zapomniała o potrzebach kwiatka bo w tym wypadku jest to tylko masa splątanych korzeni praktycznie bez ziemi.
Dodatkowe wskazania sugerujące konieczność przesadzenia to
- egzemplarze, które w ciągu sezonu bardzo powiększają swoje rozmiary,
- okazy, które wytworzyły wiele odrostów i nie mieszczą się w pojemniku,
- wysokie drzewka uprawiane w tak małych doniczkach, że łatwo tracą stabilność i się przewracają
- dawno nieprzesadzane rośliny, po których podlaniu woda natychmiast wypływa na podstawkę.
- kwiaty zakupione w poprzednim sezonie, jeśli uprawiane są w samym torfie i jeszcze nie były przesadzane,
- wieloletnie okazy, gdy tracą zieleń i prawie nie rosną,
- egzemplarze, którym żółkną nerwy liści, bledną ich tkanki miękiszowe, albo ich liście zaczynają opadać.
Do jakiej doniczkiPrzesadzanie zazwyczaj wiąże się ze zmianą doniczki ale tylko na nieco większą. Są wyjątki, np. jeśli awaryjnie przesadzamy okazy, których ziemia była zbyt długo zalana. Większego pojemnika nie potrzebują także formowane krzewy lub drzewka, bo w czasie przesadzania ich korzenie powinny zostać przycięte.
Co przygotowaćZawczasu trzeba ocenić, ile kwiatów wymaga przesadzania, zakupić odpowiednie podłoże i przygotować doniczki. Dla małych roślin wystarczy, by ich średnica była o 2 cm większa od pojemnika, w którym aktualnie rosną, w przypadku dużych okazów różnica ta powinna wynosić około 10 cm. Doniczki, które będziemy wykorzystywać powtórnie, należy umyć, by nie miały resztek ziemi i jasnych osadów wapnia na ściankach. Przy przesadzaniu potrzebny będzie również keramzyt, ostry nóż lub sekator i węgiel drzewny. Przyda się także duża plastikowa lub papierowa płachta, na której będziemy przesadzać kwiaty, a po zakończeniu pracy po prostują zwiniemy i wyrzucimy razem z niepotrzebnymi resztkami. Dzień przed przesadzaniem obficie podlewamy rośliny, by cała bryła korzeniowa stałą się jednolicie nasiąknięta wilgocią.
A następnieMałe rośliny wybijamy z doniczki.
W przypadku dużych pojemników najpierw ich wewnętrzną ścianę obwodzimy długim nożem, następnie kładziemy je poziomo i delikatnie wyciągamy roślinę. Tu dla przykładu palma,

do której trzeba zastosować specyficzną donicę tzw palmówkę

i lepiej do jej przesadzani albo namówić męża albo poprosić sąsiadkę do pomocy.
Jeśli powierzchnia bryły otoczona jest siecią korzeni z mlecznymi lub żółtawymi wierzchołkami i licznymi drobnymi włośnikami, należy ją przenosić delikatnie, tak by się nie rozpadła a podłoże się nie osypało. Gdy z gęstych korzeni powstał zbity kożuch, trzeba je rozluźnić palcami lub w kilku miejscach naciąć nożem, albo użyć widelca.
Brunatne zabarwienie wierzchołków korzeni i skłonność do rozmazywania się w palcach świadczy o tym, że są one chore i powinno się je obciąć. Powstałe duże rany należy zasypać węglem drzewnym.
Wycinamy część korzeni okazom o formowanych koronach, których nie chcemy sadzić do większej doniczki.
Na dnie nowej doniczki umieszczamy warstwę drenażu i lekko przysypujemy ją ziemią. Roślinę przenosimy do pojemnika i obsypujemy podłożem, lekko je ugniatając. Powinniśmy się starać, by ziemia nie sięgała krawędzi doniczki, a roślina była tak samo zagłębiona, jak rosła poprzednio.
Podłoże podlewamy i jeśli mocno osiądzie, nieco go dosypujemy.
Jeśli roślinie obcięliśmy sporo korzeni, proporcjonalnie skracamy także jej pędy.
Rośliny zaczynamy nawozić po upływie czterech - sześciu tygodni od przesadzenia jeśli oczywiście nie zastosowaliśmy podłoża z nawozami o przedłużonym działaniu.
Delikatne gatunki przez dwa tygodnie warto chronić przed utratą wilgoci, często spryskując ich liście lub osłaniając je, ale niezbyt szczelnie, bezbarwną folią.
CDN
Post dołączony: Styczeń 12, 2009, 21:30:04
Jeśli z jakiś powodów nie chcemy przesadzać rośliny, a przydałoby się, jest inne wyjście. Dotyczy to przede wszystkim roślin dużych i bardzo dużych.
Zdejmujemy górną nieprzerośniętą korzeniami

warstwę ziemi. Używając do tego łopatki, łyżki lub własnej reki.
Następnie bardzo ostrym i długim nożem wycinamy w bryle korzeniowej trójkaty

Może być ich dwa lub kilka to zależy od wielkości donicy. Wycinamy na całej wysokości donicy. Natomiast gębokość cięcia nie powinna przekraczać 1/3 promienia. Czyli jeśli od pieńka do obwodu donicy jest 30 cm, to głębokość cięcia nie powinna przekroczyć 10 cm.
Po wycięciu otwory zasypujemy

przygotowaną ziemią. Jeśli damy radę to warto postukać trochę donicą by ziemia lepiej osiadła.
Następnie tą samą przygotowaną ziemią

sypiemy na wierzch, tworząc warstwę tak by powierzchnia ziemi było około 1 cm od brzegu donicy. Całość podlewamy. Jeśli ziemia osiadła można dosypać, ale już nie podlewać.
Post dołączony: Styczeń 13, 2009, 19:46:53
Podczas przesadzania wykonujemy cięcie odmładzające

Przycinamy pędy także w przypadku jeśli uszkodziliśmy lub skracaliśmy korzenie lub jeśli chcemy uformować roślinę.
Przesadzanie jest dobrą okazją do podzielenia zbyt rozrośniętych roślin.
W przypadku sitowia i jemu podobnych roślin można bez obawy

rozdzielać je na wiele mniejszych części i spokojnie przycinać korzenie, ale również liście.