kubulinka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2611
Poznań ; 7a
|
 |
« : Styczeń 08, 2009, 20:03:56 » |
|
Oczekując na wiosnę rozmyślam, w jaki sposób mogłabym dogodzić moim maluszkom. Zastanawia mnie kwestia nawożenia. Generalnie z nawozami nie miałam nigdy do czynienia, także jestem zupełnie "Zielona" w tym temacie. Mam kilka pytań z tym związanych: 1. Czy hoje się nawozi? 2. Jeśli tak, to jak często? 3. Jakim nawozem? 4. Czy nawozy zmienia się w zależności od miesiąca, tzn czasu w okresie wegetacji? 5. Nawozicie swoje hoje? Liczę bardzo na odpowiedzi, bo na wiosnę chciałabym moim skarbkom  dać pod dziubek to, czego potrzebują. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."
Jose Saramago
|
|
|
mery
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1919
Lato, lato zostań dłużej...
|
 |
« Odpowiedz #1 : Styczeń 08, 2009, 20:31:29 » |
|
1. młodych sadzonek (do około pół roku) nie nawozi się, to samo dotyczy hoi po przesadzeniu, przynajmiej 3-4 miesięczy okres karencji  2. w okresie od marca do wrześnie -października (ewentualnie w zimie, gdy zawiązują pączki np. bella, thomonii), raz na 3-4 tygodnie 3. nawóz do roślin kwitnacych, nawóz do storczyków  4. raczej nie 5. tak, patrz pkt 2 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #2 : Styczeń 08, 2009, 21:02:44 » |
|
Generalnie hoje można nawozić jak sukulenty - niezbyt często i raczej słabymi nawozami. Zresztą wielu hodowców poleca używać nawozy sukulentowe. Ja używam nawozu Schultza do sukulentów, a w czasie przymiarki do kwitnienia nawozu storczykowego.
Kiedyś tam Petra i Probeta polecały zasilanie wiosną nawozami naturalnymi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
nataliaada
|
 |
« Odpowiedz #3 : Styczeń 09, 2009, 13:07:04 » |
|
Moje hoje carnosy zwykłe stoją na parapecie z sukulentami i kaktusami więc dostają pić to co tamte, czyli wodę z nawozem uniwersalnym lub do kak/suk. Belli dałam tylko pałeczkę nawozową, ale to młoda sadzonka jest. A kerri chyba też podlewam uniwersalnym. Ale ostatnio to prawie wcale nie nawożę, bo taki okres 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Wystarczy Natalia 
|
|
|
hanka55
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 132
|
 |
« Odpowiedz #4 : Lipiec 27, 2009, 00:12:14 » |
|
Hoye wapniolubne, wymagające zasilania dolomitem: - aff. albiflora - caudata - calycina w/g niektóryc źródeł lekko wapienne podłoże (ph. do 7,5) lubią także carnosy i compacty.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
cieplutko - hanka 
|
|
|
|
szulbe
|
 |
« Odpowiedz #5 : Lipiec 27, 2009, 06:59:08 » |
|
Z tego, co wiem, wapnolubne są jeszcze: - gonoloboides - densifolia - cumingeana - mindorensis - imperialis - curtisii - ariadna
Ale o calycinie pierwsze słyszę. Podasz źródło?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Prowincja to stan umysłu, a nie miejsce na mapie". - I całe szczęście!
|
|
|
hanka55
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 132
|
 |
« Odpowiedz #6 : Lipiec 27, 2009, 12:55:40 » |
|
O ile pamiętam, belgijskie forum hoyowe, z opisami encyklopedycznymi. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
cieplutko - hanka 
|
|
|
kubulinka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2611
Poznań ; 7a
|
 |
« Odpowiedz #7 : Lipiec 27, 2009, 13:29:47 » |
|
Czekam na caudatę, mam imperialis, gonolobuides, curtisii, ariadnę i mindorensis z wapnolubów. Czym je dokarmiać?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."
Jose Saramago
|
|
|
xmyszekx
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 12
|
 |
« Odpowiedz #8 : Sierpień 11, 2009, 19:20:46 » |
|
Tak sobie dumałam zawsze, że jeśli nie wiadomo dokładnie czym, to najlepiej jakimś naturalnym, uniwersalnym, bezpiecznym itd. I od dawna używałam w związku z tym biohumusu, bo do innych naturalnych nie mam dostępu. Parę dni temu wpadł mi w oko Nawóz Naturalny Dla Storczyków. Guano. Nie powoduje zasolenia, nie uszkadza organizmów mikoryzowych, N~2%, P~2%, K~2% zawiera pełny zestaw składników odżywczych oraz mikro i submikroelementy  . Tyle z opakowania można się dowiedzieć. Kupiłam go oczywiście z myślą o hoyach, bo o storczykach już dawno nie myślę, a właściwie myślę, że zajmują mi stanowczo za dużo miejsca...  Otwarłam buteleczkę i natychmiast od niej odpadłam. Takiego odorku jeszcze nie miałam okazji wąchać  . Wszystkie czynności przy rozcieńczaniu i podlewaniu robiłam na głębokim wdechu. Czy dobrze przypuszczam, że ten smrodek to dobra wróżba? Ale czy przypadkiem nie za mało tego NPK?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
hanka55
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 132
|
 |
« Odpowiedz #9 : Sierpień 11, 2009, 19:47:30 » |
|
Właśnie dlatego, że małe są stężenia - jest to nawóz bezpieczny. ten nawóz pewnie jest już wcześniej liofilizowany ( gotowany, odparowywany i przez to pozbawiony bakterii i pasożytów. I ma mniejsze stężenie, niż skrobany z kurnika  ) Jeśli nalałabyś go bez rozcieńczania, stężenie nawozów po odprowadzeniu wody, będzie podobne, jak przy zastosowaniu stężonych nawozów sztucznych. Najłatwiej to sparawdzić wykładając świeży, kurzy nawóz na trawniku. Stężenie mocznika jest tak duże, że zasoli glebę, wypali dziurę, na której przez kilka tygodni nic nie wyrośnie, nawet chwast. Smrodek, to zwykle amoniak z rozkładu mocznika.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
cieplutko - hanka 
|
|
|
xmyszekx
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 12
|
 |
« Odpowiedz #10 : Sierpień 12, 2009, 23:31:18 » |
|
No tak, bezpieczny będzie ale czy on będzie też efektywnie coś pobudzał, czy tylko podtrzymywał przy życiu roślinkę  ...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
hanka55
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 132
|
 |
« Odpowiedz #11 : Sierpień 12, 2009, 23:42:18 » |
|
xmyszekx, sądzę, że będzie dawał jeść - mało ale w sposób nie zakłócający naturalnego rozwoju rośliny.  ******** Patent uniwersalnego nawozu dla wszystkich pazernych i kwitnących ( polecany przez dr Oniszkis do nawożenia cyklamenów produkcyjnych) : Na beczkę 100l , dajemy - 1/3 beczki krowieńca - 2 kg superfosfatu pylistego - 1 kg siarczanu potasu - uzupełnia się wodą i zostawia do fermentacji przez 8-10 tygodni Do zasilania roślin używa się tej ambrozji w stęzeniu 1 :10, czyli litr preparatu na 10 litrów wody. Jeśli zamiast krowieńca dysponujemy ptasimi eami ( kał i mocz razem), to stężenie do podlewania przefermentowaną gnojowicą , musi być mniejsze i wynosic 1:20 . Podlewnie bylin - 2 x w miesiącu. Krzewy - 1 x tygodniu w okresie wzrostu i po pierwszym rzucie kwiatów. Powojniki - 1 x na przedwiośniu, jeśli odmiana powtarza, to przed drugim kwitnieniem, ale nie później niż w lipcu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
cieplutko - hanka 
|
|
|
|