Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 22, 2012, 07:17:26
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 3 4 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Phalenopsis w stanie (przed)agonalnym  (Przeczytany 8973 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Bapilka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 20


« : Grudzień 17, 2008, 19:16:23 »

Mam pytanie. Czy z mojego storczyka jeszcze coś będzie? Miałam jeszcze nadzieję na uratowanie go, aż do dziś, kiedy wyjęłam go całkiem z doniczki, by zrobić mu zdjęcia (efekty poniżej).
Storczyk przybył do mnie w stanie nie za ciekawym (nagle odpadły mu wszystkie kwiaty i pąki), a ja niestety chyba go dobiłam. Starałam się podlewać tylko gdy korzenie były zielone, a doniczka lekka, ale chyba wcześniej miał dużo za dużo wody Sad
Potem zaczęły mu odpadać liście (dzisiaj ostatni odpadł, skąd te dziwne kropki na wewnętrznej stronie?), a "łodyga" stała się czarna.
Wklejam te zdjęcia z nikłą nadzieją, że ktoś mi powie czy i jak można go jeszcze uratować oraz co może być przyczyną jego stanu.
Poza tym można potraktować te zdjęcia jako lekcja poglądowa, czyli..."tak wygląda storczyk po przelaniu, przesuszeniu,przegrzaniu (czy jakiś inny powód, jaki?)"

Będę baaaaaaaaardzo wdzięczna za pomoc
i info.
PS. Wiem, że było już sporo wątków dotyczących złego stanu falków, ale nie potrafię w nich znaleźć sytuacji podobnej do mojej, tym bardziej, że postępowałam zgodnie z zaleceniami w tych wątkach zawartymi.
Pozdrawiam

Korzenie. Po prawej stronie "ciało" falka


Korzenie


Gąbka przy korzeniach. Ktoś wie co to jest???


Ostatni liść
Zapisane
Lila2006
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3039


Kujawsko-pomorskie strefa 6b


« Odpowiedz #1 : Grudzień 17, 2008, 19:28:23 »

Nie widzę zdjęć, ale tak sobie myślę, że może zmarzł w drodze do domu.  Confused
Zapisane

Pozdrawiam Lidka
Bapilka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 20


« Odpowiedz #2 : Grudzień 17, 2008, 19:31:03 »

Dzięki za zainteresowanie, ale raczej mało prawdopodobne by zmarzł. Nie dodałam, że mam go od końca lipca :/
Zapisane
Bapilka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 20


« Odpowiedz #3 : Grudzień 17, 2008, 19:37:07 »

I jeszcze jedno zdjęcie (miejsce po liściu i łodyga)

Zapisane
adamanna
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 191



« Odpowiedz #4 : Grudzień 17, 2008, 19:40:02 »

Bapilko nie chcę być złym prorokiem ...ale mam wrażenie że z tej roślinki już nic nie będzie Sad
Zapisane
XxAgnessxX
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 897


,,Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..


« Odpowiedz #5 : Grudzień 17, 2008, 20:24:33 »

Bapilka miałam ta sama sytuacje tylko ze miałam łodygi zielone i korzen. Ale nic z niego nie zostało poza czterema maluchami. Raczej czarno to widze by cos jeszcze z niego było
Zapisane

Bapilka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 20


« Odpowiedz #6 : Grudzień 17, 2008, 20:35:15 »

Dzięki za odpowiedzi.
Strasznie mi smutno, myślałam, że jeszcze go uratuje Sad
A czy ktoś może wie co jest przyczyną takiego stanu?

XxAgnessxX, co znaczy, że zostały Ci cztery maluchy?
Zapisane
XxAgnessxX
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 897


,,Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..


« Odpowiedz #7 : Grudzień 17, 2008, 20:37:40 »

 Bapilka Keiki. Zazwyczaj gdy umiera falek to stara sie o przetrwanie gatunku czyli wytwarzaniem młodych.
Zapisane

Bapilka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 20


« Odpowiedz #8 : Grudzień 17, 2008, 20:46:32 »

Mój się niestety nie postarał. A co u Ciebie było przyczyną?
Zapisane
Buziaczek
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 469


Małopolskie - 6b


« Odpowiedz #9 : Grudzień 17, 2008, 20:55:28 »

Ja też nie widzę dla niego ratunku a raczej żadnych zielonych korzeni, które dawałyby nadzieję. Idę ratować w takim razie moje falki, bo też nie są w dobry stanie :/
Zapisane

XxAgnessxX
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 897


,,Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..


« Odpowiedz #10 : Grudzień 17, 2008, 20:56:17 »

To był mój pierwszy falek i wsadzilam go do doniczki ceramicznej i to było przyczyna przelania go. Traktowalam go jak zwykłego kwiatka. Ale na szczescie juz 2 raz tego bledu nie popelnie. Nie każdy falek musi keiki wypuscic. Ja po prostu miałam szczescie w nieszczesciu.
Zapisane

arczi148
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 38


Lubelskie - Strefa 6a


« Odpowiedz #11 : Grudzień 17, 2008, 21:25:42 »

Jestem optymistą nie widzę tego w takich czarnych barwach.
Moja propozycja jest następująca; oderwij tą paskudną gąbkę od korzeni która ma w założeniu magazynować wodę  (niektórzy producenci zamiast tego stosują wełnę mineralną - nie wiem co gorsze dlatego każdego kupionego storczyka przesadzam). Po oderwaniu gąbki pozostaw go w pokojowej temperaturze na jakieś 2-3 godziny bez niczego na jakiejś kartce papieru. Nastepnie spryskaj całego jakimś środkiem grzybobójczym o szerokim spektrum działania (oczywiście o odpowiednim stężeniu np Topsin) Wsadź w doniczkę przeźroczystą do samego keramzytu i tak pozostaw na słonecznym oknie i podlej dopiero za jakieś 2 tygodnie w ten sposób że wstawiasz doniczkę do zlewu bez podstawki przelewasz szklanką miękkiej wody i po 5 min stawiasz z powrotem na okno. Powinno pomóc lub padnie całkiem. Mi się udało i uratowałem takiego padniętego storczyka było to dwa lata temu raz nawet zakwitł). Powodzenia.
Zapisane

King Moon
Bapilka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 20


« Odpowiedz #12 : Grudzień 17, 2008, 21:49:02 »

arczi148, dzięki za nadzieję i za wskazówki Smile

Jutro biegnę do sklepu po jakiś środek grzybobójczy. Mam nadzieję, że nic mu nie będzie jak poleży do jutra poza doniczką?
Dzięki jeszcze raz. Będę informować na bieżąco.
Zapisane
awa
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 35


« Odpowiedz #13 : Grudzień 18, 2008, 15:57:02 »

Witam,
nie chciałabym się mądrzyć, bo niestety ale nie znam się na uprawie kwiatów. Mimo, że trochę ich mam. Mam też storczyka. Kupiłam go w lipcu. Koleżanki poradziły mi abym go nie przesadzała tylko zostawiła w tej plastikowej przeźroczystej "doniczce" tak abym mogła obserwować w jakim stanie są korzenie. Mówiły aby podlewać jak korzenie już będą przesuszone (nie uschnięte, ale już blednące). No i zgodnie z ich radą raz na tydzień albo rzadziej zanurzam go na kilka godzin w wiaderku z wodą, a po wyjęciu staram się aby cała woda wyciekła z doniczki, bo nie powinny stać w wodzie. Po jakimś czasie opróżniam też osłonkę,  w której stoi bo zawsze ścieknie troszkę wody.
Tak jak mówiłam, jestem totalnym amatorem - stosuję się tylko do rad innych i jak na razie mój storczyk cały czas kwitnie...
pozdrawiam,
Zapisane
Bapilka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 20


« Odpowiedz #14 : Grudzień 18, 2008, 19:55:30 »

Zrobiłam, jak napisał arczi148. Mam nadzieję, że pomoże. Rozumiem, że po wsadzeniu go do keramzytu nie mam już go podlewać? Bo mam wrażenie, że uschnie (skąd ma brać wodę) :/
No, zobaczymy.
Dzięki jeszcze raz Smile

A może ktoś jeszcze podzieli się doświadczeniami z reanimacji? (wiem, że podobny wątek już jest, ale może jakieś nowe osiągnięcia?)
Zapisane
arczi148
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 38


Lubelskie - Strefa 6a


« Odpowiedz #15 : Grudzień 18, 2008, 20:16:37 »

Twój storczyk jest mocno przemoczony czego bardzo nie lubi przez to opadły liście. W gąbce caly czas znajdowała się woda. W  dodatku na styku  gąbki i korzeni mogly pojawić się jakieś grzybki powodujące gnicie i infekcję całej rośliny. Dlatego konieczny był oprysk. Wraz z opryskiem roślina dostała kolejną dawkę wody.
Nie uschnie dwa tygodnie to nie tak długo, ja w takich odstępach czasu podlewam swoje falki (czasami w zimie nawet raz na trzy tygodnie).
Zapisane

King Moon
sbb28
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 581


razem cieplej


« Odpowiedz #16 : Grudzień 18, 2008, 21:04:15 »

Arczi 148 ;  a przyjrzales sie dobrze zdjęciom phalaenopsis, ktore  Bapilka pokazała  Confused
Bapilka przykro pisać ale:
Toż to wysuszone i martwe całkowicie nie tylko po zalaniu ale i przesuszeniu  Sad
Arczi 148  jeśli  uważasz, że to co widać na zdjęciach to nasze "omamy" i chcesz narażać na wydatki Bapilke; mnożyć nadzieję  Sad
To moim zdaniem lepiej poradź jej kupić  nową phalaenopsis i bogatsza o wiedzę lepiej będzie się nią opiekowac  Very Happy
pozdrawiam
Małgorzata
Zapisane

Per aspera ad astra - przez ciernie do gwiazd
pozdrawiam
Małgorzata
Bapilka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 20


« Odpowiedz #17 : Grudzień 18, 2008, 21:47:36 »

sbb28, bardzo możliwe, że storczyk był przelany (zanim go dostałam), a później podsuszony. Chyba za bardzo się przejęłam tym przelaniem, ale  z drugiej strony podlewałam go co tydzień/dwa, starałam się w miarę potrzeb, więc jakim cudem go ususzyłam Sad

Nie wiem czy kolejnego storczyka także nie czeka to samo u mnie Sad
Zapisane
arczi148
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 38


Lubelskie - Strefa 6a


« Odpowiedz #18 : Grudzień 18, 2008, 22:08:57 »

Ja uważam że warto spróbować widoczne są jeszcze fragmenty mięsistych korzeni, a storczyki to nieodgadnione rośliny. Sam sie o tym przekonałem. Ostateczna decyzja i tak nie należy do mnie. Chciałem tylko pomóc.
Zapisane

King Moon
sbb28
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 581


razem cieplej


« Odpowiedz #19 : Grudzień 18, 2008, 22:13:08 »

Macie rację  Smile zawsze nalezy próbować  Laughing
ale w tle - niestety nieraz ze swiadomością , że ......  należy próbować jeszcze raz  Smile Very Happy
pozdrawiam
Malgorzata
Zapisane

Per aspera ad astra - przez ciernie do gwiazd
pozdrawiam
Małgorzata
Bapilka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 20


« Odpowiedz #20 : Grudzień 18, 2008, 22:39:12 »

Dzięki za cenne uwagi. arczi148, dzięki za pomoc. Jednak spróbowałam, ale liczę się z tym, że może się nie udać. Jak jednak się uda zostaniesz ojcem chrzestnym Smile

Zobaczymy, nadziei nie mam zbyt wielkiej.
Pozdrawiam
Zapisane
DIABLICA
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 268



« Odpowiedz #21 : Grudzień 19, 2008, 15:16:12 »

Ja popieram Małgosię. Wygląda na to że nic mu nie pomoże. Próbować zawsze można, ale trzeba być realistą, a w tym stanie roślince nic nie pomoże. Nawet gdyby się udało (co graniczy z cudem) to doprowadzenie storczyka do dobrej kondycji może zająć Ci rok, albo i więcej (biorąc pod uwagę jego stan).
Zastanów się czy warto?
Zapisane

pozdrawiam serdecznie
Smile Smile Smile
IRA
Buziaczek
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 469


Małopolskie - 6b


« Odpowiedz #22 : Grudzień 19, 2008, 15:24:05 »

Nawet gdyby się udało (co graniczy z cudem) to doprowadzenie storczyka do dobrej kondycji może zająć Ci rok, albo i więcej (biorąc pod uwagę jego stan).
Zastanów się czy warto?
Na pewno uratowanie prawie "martwego" storczyka ucieszy bardziej niż pójście na łatwiznę i kupno nowego Smile
Zapisane

DIABLICA
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 268



« Odpowiedz #23 : Grudzień 19, 2008, 15:31:20 »

Tylko że gwaracji na odratowanie nie ma... a zakup nowego nie koliduje z próbą ratowania tego - choć nie widzę w tym większego sensu.

Zgodzę się z Tobą że wyratowana roślina dużo bardziej cieszy, ale ukatrupiona po powiedzmy 3 m-cach odratowywania może doprowadzić do szału...
Zapisane

pozdrawiam serdecznie
Smile Smile Smile
IRA
dorotakol
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 458


Pozdrawiam Dorota!!!


« Odpowiedz #24 : Grudzień 19, 2008, 22:24:44 »

Wczoraj mój maż przywiózł mi od znajomych falka na którego żaliła się właścicielka,że nic nie rośnie i nie kwitnie. Był bardzo ciężki (pojemność wodna kory była chyba w pełni wykorzystana), wyjęłam go z doniczki i okazało się że pod kora posadzony jest w spagnum, które można było wycisnąć jak gąbkę. Korzenie niemal całkowicie pogniłe zostało mu 4 przycięte kikuty, ale liście są w dobrej kondycji (piękne nakrapiane).  Posadziłam go w nowa doniczkę z powypalanymi otworami i nie podlałam. Mam pytanie czy traktować go jak zdrowego i zamaczać jak podłoże będzie suche (o obserwacji korzeni z powodu ich braku nie ma mowy) czy lepiej lekko nawilżać spryskiwaczem Confused
Zapisane
egrabow
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 492



« Odpowiedz #25 : Grudzień 20, 2008, 00:08:21 »

Traktowałabym tego storczyka tak jak napisała Petra w dziale "reanimacja storczyka" ( pierwszy post). Keramzyt może zastąpić podłoże, którego użyłaś. Można go jeszcze na jakiś czas "zapakować" do foliowego przezroczystego worka. Powodzenia
http://www.floraforum.pl/index.php/topic,715.0.html
Zapisane

Człowiek potrzebuje dwóch lat aby nauczyć się mówić a pięćdziesięciu, żeby nauczyć się milczeć.
                                       Ernest Hemingway
Pozdrawiam - Kaśka

Moje zielone
dorotakol
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 458


Pozdrawiam Dorota!!!


« Odpowiedz #26 : Grudzień 20, 2008, 13:13:54 »

Dziękuję i pozdrawiam Smile
Zapisane
anksunamun
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 15



« Odpowiedz #27 : Grudzień 30, 2008, 22:59:20 »

Taka ciekawostka a propos reanimacji i probowania- mialam kiedys takiego delikwenta. Wygladal jeszcze gorzej :/ Bez lisci i korzeni, w sumie bez niczego... Wyrzucilam go gdzies kolo pieca bo wygladalo to jak martwe "cuś" . Po kilku miesiacach, przypadkiem z reszta, zauwazylam ze wypuscil sporo malych korzonkow, listki- niestety wszystko bylo juz wyschniete na wior a ja plulam sobie w brode ze sama sie do tego przyczynilam podczas gdy roslinka walczyla jak tylko mogla :/
To tylko potwierdza wczesniejsza teze ze storczyki bywaja nieprzewidywalne. Jesli ma cos z niego byc to po prostu bedzie Smile trzymam kciuki Bapilko. Pochwal sie jesli go wyratujesz.
Zapisane
Bapilka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 20


« Odpowiedz #28 : Styczeń 01, 2009, 18:40:38 »

anksunamun, dzięki za pocieszenie Smile mój falek został potraktowany zgodnie z radami i czekam co z niego będzie.

Mam teraz inną sprawę. Mianowicie dostałam z okazji świat kolejne dwa falki. Mam prośbę, czy moglibyście napisać mi jak je potraktować na początku? Oba kwitną, jednen ma jeszcze wiele nie rozkwitniętych pąków, drugi ma już same kwiaty (jeden pąk odpadł). Oba mają w doniczce zielony nalot, ale korzenie nie wyglądają tragicznie (choć super też nie).

Miałam taki pomysł by wyjąć je z doniczek, zobaczyć jak wygląda podłoże, usunąć ewentualną gąbkę (którą znalazłam we wcześniejszym falku)...co jeszcze można zrobić???
Czy mogę "na wszelki wypadek" spryskać je środkiem grzybobójczym? Czy jest on na tyle toksyczny, że to bez sensu?
Będę wdzięczna za sugestie, bo nie chciałabym ukatrupić kolejnych kwiatków, liczę na wasze doświadczenie.

I oczywiście życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Oby rośliny nam obrodziły Smile
Zapisane
anksunamun
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 15



« Odpowiedz #29 : Styczeń 02, 2009, 11:35:44 »

Kiedy zamawiałam moje falki ( chyba z osiem sztuk naraz ) to od razu powyjmowalam je z doniczek, obejrzalam korzenie i zrobilam z nimi porzadek, przy okazji sprawdzilam stan podloza a wlasciwie wymienilam ziemie na swieza. Potem odczekalam z 10 dni do podlania tak jak przy normalnym przesadzaniu.
Ale tak jak mowie- to byl pierwszy odruch- chcialam wiedziec w jakim sa stanie.  Może aż tak radykalnie nie trzeba Very Happy wiec prosze o ewentualne skorygowanie kogos bardziej doswiadczonego Very Happy
Zapisane
Strony: 1 2 3 4 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: